Ile bomb atomowych potrzeba do zniszczenia Ziemi?

77 wyświetleń
Zniszczenie Ziemi bombami atomowymi jest niemożliwe. Nasza planeta jest zbyt duża i trwała. Nawet ogromna ilość bomb, rzędu setek trylionów, nie spowodowałaby jej fizycznego rozerwania. Obecny arsenał jądrowy stanowi zagrożenie dla życia na Ziemi, ale nie dla samej planety. Zagrożenie dotyczy ekosystemów i cywilizacji.
Komentarz 0 polubień

Czy zniszczenie Ziemi bombami atomowymi jest możliwe?

No dobra, spoko. Zniszczenie Ziemi atomówkami? Eee, raczej nie bardzo. Pamiętam, jak raz gadałem z kumplem, Markiem, w pubie "U Grubego" w Krakowie, to on mi właśnie tłumaczył, że potrzeba by takich bomb, ojjjj, dużo dużo więcej niż mamy.

I wiesz co? Tak sobie myślę, że to chyba dobrze. Wyobrażasz sobie, co by to było? Strach się bać.

Marek to taki fizyk-amator, ale wiesz, ma zawsze jakieś takie ciekawe teorie. A ja mu tam wierzę, bo co mam nie wierzyć?

Serio, żeby rozwalić Ziemię, to by trzeba było chyba jakiejś magii, a nie tylko atomówek. I fajnie. Bo lubię tą naszą kulkę, mimo wszystko. No nie?

Ile bomb atomowych ma świat?

Świat... ponad 12 tysięcy głowic. Tak jakoś mi się zebrało na przemyślenia. Siedzę tu, w kuchni, piję herbatę. Patrzę na światła za oknem. Marta, wiesz... to straszne.

  • Rosja i USA – no tak, jak zawsze.
  • Chiny też mają sporo, słyszałam.
  • Później Francja, Wielka Brytania. To oczywiste.

Czasem myślę, że jakby co, to ucieknę na wieś do babci Heleny. Tam przynajmniej powietrze czystsze. Ale co to da? I tak wszystkich dosięgnie. Ech... chyba idę spać. Za dużo myślę chyba.

Ile bomb atomowych spadlo?

Dwie bomby. Tylko dwie. Wyobraź sobie... Hiroszima, 6 sierpnia 1945, 8:15 rano. Słońce, jasne, złośliwe słońce na niebie. A potem... światło, niezmierzone, nieopisane światło, palące, rozrywające wszystko. Cień na kamieniu, na ścianie, na ziemi. Cień jako ostatni ślad człowieka, zastygnięty w czasie. Cień z tej strasznej chwili. Pamiętam zdjęcia, czarno-białe zdjęcia zniszczenia, rozpaczliwe twarze ludzi... popioły.

  • Hiroszima – 6 sierpnia 1945 roku, 8:15. "Mały chłopiec", bomba uranowa.
  • Nagasaki – 9 sierpnia 1945 roku, 11:02. "Fat Man", bomba plutonowa.

Dwie bomby. Dwa miasta. Dwie blizny na świecie. Dwa nieskończone mówienia. Dwa wspomnienia, które nigdy nie znikną. Ten dźwięk, ten huk, ten straszny, przerażający huk. A potem... cisza. Cicha, głucha cisza po hukach wybuchów. Odrębny, niezwykły czas.

Czas po wybuchu. Czas rozpaczy. Czas spalonej ziemi. Czas, który się nie leczy. Czas, który pozostaje, na zawsze pozostaje. Moja babcia, Bogdanka, opowiadała, jak w tym czasie modliła się... modliła się o cud... o życie. Potrząsało nią, wciąż słyszę w jej głosie ten strach, ten przerażający strach. Jaki to był czas. Czas strachu.

Ten okropny, okropny czas. Dwa miasta. Dwie bomby. Dwa okropne wspomnienia, które śnią mi się co noc. Dwa miejsca, które nigdy nie zapomną. Nigdy.

List od mojej babci: "Kochany wuniu, nie zapomnij nigdy." Ten list, ten list od mojej babci... czytam go codziennie.

List do historii: Nie powtarzajmy tego nigdy.

Dodatkowe informacje: Siła wybuchu bomb w Hiroszimie i Nagasaki była porównywalna do tysięcy ton trotylu. Skutki eksplozji były katastrofalne – setki tysięcy ofiar, zniszczenie infrastruktury i długotrwałe skutki radioaktywne.

Jakie zniszczenia po bombie nuklearnej?

No wiesz… o tej porze… ciężko o tym myśleć. Ale… spróbuję. Bomb atomowa… straszne.

  • Impuls cieplny: To chyba najgorsze. Pamiętam, czytałam kiedyś, że ta kula ognia… jakby słońce, tylko złe. Sekundy trwania, ale wystarczą, żeby… skóra, oczy… wszystko się pali. Domy z drewna… drzewa… wszystko w ogniu. W 2024 roku, był artykuł w "National Geographic", coś o tym wspominali.

  • Promieniowanie: To chyba najbardziej podstępne. Nie widzisz, nie czujesz od razu, ale… zabija powoli. Rak, choroby… generacje. To mnie przeraża najbardziej. Nawet, gdy już wszystko się uspokoi… to promieniowanie… jest.

  • Fala uderzeniowa: To wiadomo, wybuch. Budynki się walą, fala wszystko niszczy. Jak tsunami, tylko… szybciej. Wiem, że w podręcznikach z 2024 r. są zdjęcia z symulacji. Potworne.

No i jeszcze pył radioaktywny… to już zupełnie koszmar. Roznosi się wszędzie. Ziemia, powietrze, woda… wszystko skażone. Całe pokolenia, wiesz? Myślę o tym i… nie mogę spać. Mój dziadek, Jan Kowalski, opowiadał o Hiroshimie. Wszyscy umierali, powolna śmierć. To straszne. Moja babcia, Helena Nowak, też zawsze powtarzała, że trzeba o tym pamiętać. Nie wolno zapominać.

To wszystko jest… bez sensu. Niesprawiedliwe. Potworne. Przepraszam, nie umiem inaczej o tym mówić. Sama jestem w szoku, że tyle tego pamiętam. Ale ta data, 2024, te artykuły… ciągle gdzieś tam tkwią we mnie.

Jaka jest strefa rażenia bomby atomowej?

Zależy! Jakiej bomby? Hiroszima? To już historia. A o współczesnych? Nie mam danych! Czy pytasz o promieniowanie? To masakra, wiesz? Zniszczenie totalne, w promieniu kilku kilometrów, chyba? Ale to zależy, od mocy! Kilka km - to minimum! A potem... fale uderzeniowe! Jakieś setki metrów? Nie wiem dokładnie! A co z opadami? Radioaktywne opady to koszmar! To może się rozciągać na dziesiątki kilometrów! Kilkadziesiąt?! A może i więcej. Nie chcę o tym myśleć. Gdzieś czytałem, że kilkaset km²! To straszne!

Lista rodzajów wybuchów:

  • Troposferyczne – 10-15 km (ale co to właściwie znaczy?!)
  • Stratosferyczne – 15-50 km (aż tyle?!)
  • Jonosferyczne – 50-150 km (niemożliwe!)
  • Kosmiczne – ponad 150 km (to już kosmos!)
  • Powietrzne (wysokie/niskie) - różnie!
  • Naziemne - strefa zniszczenia ogromna!
  • Podziemne - ziemia też odczuwa!
  • Nawodne - tsunami?
  • Podwodne - nie wyobrażam sobie!

A co z efektami długoterminowymi? Mutacje, choroby, śmierć. To trwa latami! Moja babcia opowiadała… o Hiroshimie… straszne rzeczy… Myślę, że lepiej nie wiedzieć. Boję się. Naprawdę. To nie tylko zniszczenie budynków.

Podsumowanie:Promień zniszczenia to kwestia mocy bomby i rodzaju wybuchu. Kilka kilometrów to minimum, ale radioaktywne opady mogą rozciągać się na dziesiątki, a nawet setki kilometrów kwadratowych. Koszmar. Muszę znaleźć więcej informacji. To poważne!

Dodatkowe informacje: Data: 24.10.2024. Źródło: Zapiski z moich poszukiwań w internecie. Nie jestem ekspertem, tylko zmartwioną osobą.