Czemu świeczka z drewnianym knotem gasnie?

101 wyświetleń
Ech, ta świeczka z drewnianym knotem... Zawsze mnie irytowała ta jej kapryśność! Podejrzewam, że albo za mało powietrza dostaje, biedulka dusi się w tym wosku, albo płomień jest za duży i spala wosk szybciej niż knot się pali. No i wiadomo, drewno nie jest idealnym materiałem na knot – szybciej się zużywa niż bawełniany. Zawsze mnie to denerwuje, kiedy tak szybko gaśnie!
Komentarz 0 polubień

Czemu świeczka z drewnianym knotem gasnie?! Kurczę, serio, ile razy ja się z tym męczyłam?! Ta moja ostatnia, pamiętacie? Piękna, pachniała wanilią, a gasła jak muchy! Czyżby to była jakaś zemsta losu za to, że wczoraj zjadłam całą tabliczkę czekolady? Nie, żartuję (chociaż czekolada była pyszna!).

Ale tak serio, co z nią jest? Podejrzewam, że to kwestia wentylacji. Wiem, brzmi to trochę jak jakieś techniczne brednie, ale serio - próbowałam stawiać ją w różnych miejscach, raz na parapecie, raz na stole, a ona i tak – kaput! Płomień był za duży? Może, ale czy to możliwe, żeby taki malutki płomyczek miał tak ogromną siłę niszczycielską? To absurdalne. A może ja jestem po prostu beznadziejna w paleniu świeczek?

No i oczywiście, to drewno... Totalna porażka! Wyobraźcie sobie, babcia kiedyś opowiadała mi, że w jej czasach robili knoty z… z czegoś tam, nie pamiętam już dokładnie, ale mówiła, że trzymały się znacznie dłużej niż te drewniane. Pewnie jakiś sekretny przepis rodzinny! A te drewniane? Szybciej się zużywają, a potem… chlip, chlip… gasną. Czuję się jakbym straciła przyjaciela, kiedy tak po prostu znika ten migocący płomyk.

Zresztą, czytałam kiedyś (albo słyszałam, nie pamiętam dokładnie skąd), że jakieś tam badania pokazały, że te drewniane knoty palą się 20% krócej niż bawełniane. Czy to dużo? Czy to mało? Nie wiem, ale ja czuję różnicę! Po prostu, mnie to frustruje! Dlaczego nie mogę mieć świeczki, która będzie paliła się tak długo, jak ja chcę?! Eh… Chyba kupię sobie świeczki z bawełnianymi knotami. Koniec z drewnianym dramatem!