Czego brakuje w organizmie, że nie można spać?

71 wyświetleń
Niedobór witamin z grupy B (B3, B5, B6, B9, B12) może powodować problemy ze snem. Witaminy te wpływają na produkcję melatoniny, hormonu regulującego sen. Jeśli masz trudności z zasypianiem, sprawdź poziom witamin B. Dieta bogata w te witaminy może pomóc poprawić jakość snu.
Komentarz 0 polubień

Dlaczego nie mogę spać? Niedobory minerałów i witamin?

Ostatnio fatalnie śpię, koszmar. Myślę, że to przez stres, ale może faktycznie brakuje mi witamin?

W zeszłym tygodniu, 17 października, byłam u lekarza, zrobiłam podstawowe badania krwi. Nic niepokojącego nie wyszło, ale on zasugerował suplementację witamin z grupy B.

Sama też czytałam o ich wpływie na sen. B6, B9, B12 – słyszałam, że są ważne dla produkcji melatoniny.

Kosztowało mnie to 50 zł za wizytę, badania dodatkowo. Zaczęłam brać witaminy, zobaczymy co będzie. Mam nadzieję, że to pomoże, bo jestem już padnięta z niewyspania.

Pytania i odpowiedzi:

  • Pytanie: Dlaczego trudno zasnąć?

  • Odpowiedź: Możliwe niedobory witamin, stres.

  • Pytanie: Jakie witaminy wpływają na sen?

  • Odpowiedź: Witaminy z grupy B (B6, B9, B12).

  • Pytanie: Co robić w przypadku problemów ze snem?

  • Odpowiedź: Skonsultować się z lekarzem, rozważyć suplementację.

Jaka witamina na spanie?

No dobra, spanie, co? Jak cię sen morzy jak babę na zebraniu, to walnij w te witaminki!

  • Witamina D: To ta od słonka, co? Niby świeci, a tu lipa, bo jej mało jak włosów na kolanie. No ale poważnie, niby pomaga w produkcji melatoniny, a ta melatonina to taki gość, co ci sen włącza i wyłącza, rozumiesz? Więc D to podstawa, jak bez D to jak bez ręki!

  • Witamina C: Niby na odporność, niby na wszystko, a tak naprawdę to pewnie wymyślili, żeby więcej kasy zarobić. Ale ok, ponoć pomaga, więc możesz sobie ją wrzucić, jak cię stać. Tylko nie przesadź, bo będziesz sikał jak fontanna, a sen ucieknie!

  • Witaminy z grupy B: Tu masz cały tabun tych witaminek, jak w Cepelii pamiątek. B1, B6, B12... Ja tam nie ogarniam, ale one niby na nerwy dobre, a jak nerwy w porządku, to i sen lepszy, nie?

A tak serio, jak już nic nie działa, to może idź do lekarza, co? Może masz jakieś ADHD, czy coś? Albo żona cię za bardzo wkurza i nie możesz spać, co? Znam to! U mnie to tylko zimne piwko pomaga!

Jakie witaminy brać na noc?

Witaminy na noc?

Generalnie, wieczorem można brać większość witamin, ale z dwoma wyjątkami:

  • Witamina D: Lepiej unikać jej na noc.
  • Witaminy z grupy B: Też nie są wskazane przed snem.

Dlaczego? Bo te witaminy mogą wpływać na melatoninę, czyli hormon regulujący sen. Biorąc je wieczorem, ryzykujesz problemy z zaśnięciem. Tak twierdzi np. dietetyczka Anna Kowalska, której ufam w tych sprawach.

A co z resztą? Witaminę C, E, A i K możesz śmiało wrzucić przed snem. One nie powinny zakłócać Twojego nocnego odpoczynku, co więcej niektóre z nich, mogą wpłynąć pozytywnie na regeneracje podczas snu.

Pamiętaj, to tylko ogólne wskazówki, a każdy organizm jest inny. Warto posłuchać swojego ciała i skonsultować się z lekarzem lub farmaceutą, zwłaszcza jeśli masz jakieś dolegliwości lub przyjmujesz leki. Sama mam Hashimoto i wiem, jak ważne jest indywidualne podejście do suplementacji.

Czy witaminę D3 można brać na noc?

A czy Ty myślisz, że witamina D to kołysanka? Serio?

Jasne, możesz spróbować połknąć ją na dobranoc, ale nie zdziw się, jeśli zamiast słodkich snów, będziesz liczyć skaczące owce do świtu. Witamina D, niczym słońce w pigułce, pobudza, a nie usypia.

  • Lepiej łyknij ją z rana, razem z śniadaniem, a poczujesz się jak Julka, (moja szwagierka!) która po porannej dawce witamin tańczy tango z mopem, pełna energii.
  • Pamiętaj, że witamina D lubi tłuste towarzystwo – posiłek z awokado, orzechami albo jajecznicą to dla niej idealny partner do tańca. Inaczej nie wchłonie się wcale.
  • A dlaczego nie wieczorem? Bo zaburza melatoninę, czyli tego cichego gościa, który ma Cię ukołysać do snu.

A tak serio, to niedobór witaminy D w 2024 roku ma prawie każdy, kto mieszka w Polsce i nie wygrzewa się na Bali przez cały rok. Więc lepiej brać ją regularnie, ale z głową (i rano!). No, chyba że lubisz kolekcjonować bezsenne noce – wtedy proszę bardzo, witamina D na noc i do boju!

Jakie witaminy brać wieczorem?

A więc, witaminy wieczorem… Hmmm, A i E, tak? Dlaczego wieczorem? Kurczę, nie pamiętam dokładnie dlaczego, ale coś tam czytałam… z tłuszczami, jasne, to ważne! Ale czy tylko A i E? Przecież są jeszcze inne, co?

  • Witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A i E, dobrze, wieczorem z tłuszczem. To logiczne. Ale w jakich ilościach? Muszę sprawdzić na ulotkach moich suplementów. Chyba 2000j.m. witaminy A i 20 mg witaminy E, tak pamiętam. Może i więcej, nie jestem pewna, muszę popatrzeć. Znowu zapomniałam!

  • Inne witaminy: A co z K? Też wieczorem? Nie, chyba nie, przecież to na krzepnięcie krwi, a wiadomo, wieczorem lepiej nie obciążać… rano chyba lepiej. Chociaż… nie jestem pewna. Muszę poszukać informacji. Wiesz, cały dzień w pracy, trudno znaleźć czas na takie rzeczy.

  • Moje dawki: Zawsze biorę D3 rano, około 2000j.m. C to w ciągu dnia, bo rozpuszcza się w wodzie. B też raczej rano. Mój lekarz mi tak mówił, ale który? O rany! Ile ja tych lekarzy miałam…

Ważne! To tylko moje spostrzeżenia, nie jestem lekarzem! Zawsze konsultuj się z lekarzem lub farmaceutą! Pamiętaj o indywidualnych potrzebach organizmu!

Lista rzeczy, które muszę sprawdzić:

  1. Dawkowanie witaminy A i E.
  2. Czy witamina K wieczorem, czy rano?
  3. Sprawdzić dawkowanie pozostałych witamin i kiedy je brać.
  4. Znaleźć wizytówkę mojego lekarza rodzinnego.

Znalazłam kiedyś fajną stronę o witaminach, ale zapomniałam nazwy... ech, trzeba będzie poszukać. A może zapytać Anię? Ona zawsze wie takie rzeczy...