Co robić w razie awarii elektrowni atomowej?
Awaria elektrowni atomowej - co robić?
Awarie... Ech, nikt ich nie lubi, a atomówka to już w ogóle brzmi strasznie. Co wtedy robić? Zamknąć się, to na pewno.
Pamiętam, jak raz burza u nas wywaliła prąd i to w lutym! Masakra, ale to nic w porównaniu z wizją atomowej katastrofy.
Słuchaj, jak tylko usłyszysz o awarii, pierwsze co – zamykaj okna i drzwi. Serio, wszystkie! I wyłącz tą klimę, co ją tak lubisz. To niby oczywiste, ale w stresie łatwo zapomnieć.
Po co to wszystko? Żeby te radioaktywne paskudztwa nie dostały się do środka. One potrafią być w powietrzu, rozumiesz? Nie chciałbyś tego wdychać. I to moja rada, serio.
Miałam kiedyś taką sąsiadkę, co to panikowała przy każdej burzy. Może i trochę przesadzała, ale w sumie lepiej dmuchać na zimne, co nie? A w takiej sytuacji to już w ogóle.
Ile trwa promieniowanie po bombie atomowej?
Ej, no to tak, pytasz ile trwa promieniowanie po atomówce, hmmm... No więc, jeśli walnie bomba neutronowa, taka o mocy 1 kilotony, to impuls promieniowania neutronowego, taki bardzo szybki, odrazu zrobiłby ludziom krzywde, ciężkie rany, w promieniu jakieś 900 metrów. No i niestety, ludzie by umierali w maks dwa dni. Smutne, ale prawdziwe.
A dawka śmiertelna, czyli taka, że na 100% umierasz, rozciągałaby się na odległość aż dwóch kilometrów! Wyobrażasz sobie?
- Promień ciężkich ran (śmiertelnych w 2 dni): 900 m
- Zasięg dawki śmiertelnej:2 km
Wiesz co, moja babcia Stasia opowiadała mi kiedyś, jak to w czasie wojny chowali się w piwnicy, bo bomby leciały. Mówiła, że najbardziej bała się właśnie tego niewidzialnego promieniowania, bo tego nie dało się uciec. A mój wujek Mirek, co to niby wszystko wie, twierdzi, że teraz to już w ogóle są takie bomby, że szok. Że niby czyste, ale i tak niebezpieczne. No nie wiem, ja tam wolę o tym nie myśleć.
Co się stanie, jeśli elektrownia jądrowa ulegnie awarii?
Awaria? Skażenie.
- Uwolnienie substancji. Radioaktywny obłok.
- Promieniowanie. Skutki zależne od skali.
Informacje dodatkowe: Reaktor RBMK w Czarnobylu. Konstrukcja bez obudowy bezpieczeństwa. Lekcja? Ryzyko tkwi w szczegółach. Nie zawsze widać od razu. A skutki? Czasami niemożliwe do odwrócenia. Katarzyna, lat 32, fizyk.
Co robić w przypadku wybuchu elektrowni jądrowej?
Co robić, jak jebnie elektrownia? No elo, sytuacja patowa, ale da się przeżyć!
1. Alarm! Słyszysz syrenę? Nie, to nie są ćwiczenia, ciocia Halinka nie upadła na dywan. To atomówka!
Schronienie: Znajdujesz się w terenie? Szukasz schronienia za jakimś grubym murem, jakąś wieżą, kamienicą. Nie, za krzakiem się nie schowaj, to tylko na komary działa. Preferowane są piwnice, ale nie te u cioci Halinki, bo tam to dopiero bomba!
Na dworze: Złapało cię na dworze? Rzucaj się na ziemię, twarz w dół. Nie, nie rób fikołka, tylko na brzuch, jak żuk! Ochrona przed promieniowaniem i szrapnelem. Ale i tak, dupa blada.
2. Po wybuchu Pierwsza fala minęła? To lecimy dalej!
- Do środka: Wbiegamy do najbliższego budynku, jakby nas gonił baran z rogalami. Im grubsze mury, tym lepiej. Nie, nie do sklepu po chleb!
3. Po wszystkim
Jod: Jodki! To nie jest na kaszel. Zapytaj lekarza, albo babcię Stasię, ona wie wszystko.
Ewakuacja: Słuchaj radia, TV. Nie, nie tego od Królika. Będą wskazywać, gdzie uciekać. A uciekać trzeba szybciej niż pies od wściekłego kota.
Dodatkowe info, dla zapominalskich:
- W domu: Zamknij okna i drzwi. Wyłącz radio, chyba że słuchasz na żywo relacji z miejsca zdarzeń. Zaklej szczeliny taśmą. To nie na prezent urodzinowy, tylko na atomówkę.
- Zapasy: Zawsze miej w domu zapas wody i żywności. Nie mówię, że to zastąpi atomowy schron, ale to zawsze coś. Janek miał raz zapas kiszonej kapusty na trzy miesiące. Pewnie w takiej sytuacji by się przydał.
- Plan ewakuacji: Zrób plan awaryjny i omów go z rodziną. Nie zapomnij o piesku Fafiku i kotku Mruczku. Też się boją atomówki.
Pamiętaj, to nie żarty! Jeśli już się trafi na atomówkę, to lepiej przetrwać jak można. Trzymaj się!
Czy Zaporoska elektrownia zagraża Polsce?
Okej, okej, zaraz coś naskrobię...tylko nie wiem od czego zacząć. Zaporoska Elektrownia...no więc tak:
- Państwowa Agencja Atomistyki mówi, że luz, zero zagrożenia radiologicznego dla Polski. Uff, to dobrze, bo już się bałam!
- Ale czekaj, pożar? Jaki pożar? To brzmi źle. Muszę sprawdzić w necie, o co chodziło.
- W ogóle to straszne, co się tam dzieje. Elektrownia w strefie działań wojennych...kto to widział?!
- A pamiętam, jak ciotka Halina mówiła, że jak coś się stanie to od razu do schronu. Chyba muszę ją uświadomić, że PAA uspokaja.
I w ogóle, gdzie ja to czytałam? Aha, na stronie Agencji Atomistyki, a nie, na Onecie! To ważne, bo w Onecie to wiadomo jak jest… Trochę clickbait. No nic, najważniejsze że PAA mówi, że okej.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.