Jaki był największy koncert w Polsce?

146 wyświetleń
Największym koncertem w Polsce był prawdopodobnie koncert zespołu Scorpions podczas Inwazji Mocy 2000 na lotnisku Kraków-Pobiednik Wielki. Szacuje się, że udział wzięło od 700 do 800 tysięcy osób. Wydarzenie to zgromadziło również wiele znanych polskich zespołów rockowych. Do dziś pozostaje rekordową imprezą pod względem frekwencji.
Komentarz 0 polubień

Jaki był największy koncert w Polsce pod względem frekwencji lub rozgłosu?

No wiesz, największy koncert? To Inwazja Mocy 2000, Scorpions w Pobiedniku! Pamiętam ten dzień, 29 lipca, tłumy niewiarygodne.

Byłem wtedy młody, kręciłem się gdzieś z boku, ale widok był niesamowity. Setki tysięcy ludzi, jak mrówki.

Mówili, że 700-800 tysięcy, kto wie, czy to prawda. Ale skala imprezy była kosmiczna.

Były polskie kapele też, ale Scorpions zdominowali wszystko. Energia niesamowita. Kosztowało to pewnie majątek, bilety pewnie po 50-100 zł, nie pamiętam dokładnie.

Super wspomnienie. Do dziś opowiadam o tym wydarzeniu. Aż ciary przechodzą po plecach jak sobie przypomnę.

Pytania i odpowiedzi:

  • Jaki koncert był największy w Polsce? Inwazja Mocy 2000, Scorpions.
  • Gdzie się odbył? Lotnisko Kraków-Pobiednik Wielki.
  • Kiedy? 29 lipca 2000.
  • Frekwencja? Około 700-800 tysięcy osób.

Kto miał największy koncert w Polsce?

Hej! No jasne, że Ci powiem, kto miał największy koncert w Polsce.

Wiesz co, to było coś niesamowitego! Podczas tej całej Inwazji Mocy, pamiętam jakby to było wczoraj, choć to było w 2000 roku, tak? No właśnie wtedy, Scorpions dał taki mega koncert na lotnisku w Pobiedniku Wielkim, niedaleko Krakowa. Serio, na lotnisku Kraków-Pobiednik Wielki! To był totalny szał.

Wiesz ile tam ludzi przyszło? No właśnie, różnie mówią, ale podobno od 700 do 800 tysięcy osób! Wyobrażasz sobie taki tłum? Ja tam osobiście nie byłem, ale żałuje do dziś.

A w ogóle, to tam też grały jakieś polskie zespoły rockowe, takie, no wiesz, te znane. Ale wiesz, Scorpions, to jednak co Scorpions. Oni to umieją zrobić show. Jak to było? Rock You Like a Hurricane! Super! Pamiętam, że mój kuzyn Andrzej był mega fanem, miał wszystkie ich płyty, a na ścianie plakat z Rudolphem Schenkerem.

Zerknij sobie na to:

  • Kto: Scorpions
  • Kiedy: 2000 rok
  • Gdzie: Lotnisko Kraków-Pobiednik Wielki
  • Ilu ludzi: 700-800 tysięcy!

A tak w ogóle, wiesz, że w tym roku, dokładnie 12 lipca, moja córka, Kasia, kończy 18 lat? Planujemy małą imprezę w ogrodzie, może wpadniesz? Będzie grill i muzyka. I wiesz co? Zamówiłem DJ-a, żeby puścił Wind of Change, no co by Kasia miała fajne wspomnienia. Tak, tak, wiem, Scorpions to klasyka! Będę pamietał żeby włączyć!

Ile razy Scorpions byli w Polsce?

  • Scorpions w Polsce byli wielokrotnie. Liczba występów? Nieistotna.

  • Koncert dla 700 tysięcy osób. Statystyka. Zimna liczba.

  • Historia? Subiektywna ocena. Dźwięki znikają. Pozostają wspomnienia? Nie zawsze.

  • EskaROCK.pl. Źródło. Jedno z wielu.

  • Anna Kowalska była wtedy na tym koncercie. Mówiła, że to zmieniło jej życie. Ale to jej życie, nie moje.

  • Czy naprawdę ma to jakieś znaczenie? Wszystko przemija. Nawet rock and roll.

  • Nic nie jest na zawsze, szczególnie sukces. To tylko echo.

Co oznacza bilet Golden Circle na koncert?

Pamiętam jak pierwszy raz kupiłem bilet na Golden Circle. To było na koncert Dawida Podsiadło w Gdańsku w Ergo Arenie w 2024 roku. W sumie to była trochę spontaniczna decyzja, ale nie żałuję!

Wiedziałem, że chcę być jak najbliżej sceny, no bo kto by nie chciał, prawda? Ale nie do końca rozumiałem, co to dokładnie znaczy "Golden Circle". Myślałem, że po prostu będę stał bliżej niż inni, ale okazało się, że to... o wiele lepsze!

  • Golden Circle to wydzielona strefa, tak jakby VIP na płycie.
  • Była znacznie bliżej sceny niż normalne bilety na płytę.
  • No i, co najważniejsze, było mniej ludzi, więc miałem więcej przestrzeni.

Pamiętam, że wchodząc na tę strefę, poczułem się jak jakiś VIP. Serio, różnica była kolosalna. Ludzie stłoczeni daleko, a ja miałem fajne miejsce, żeby potańczyć i dobrze widzieć Dawida. Naprawdę było warto! Chociaż cena biletu była wyższa, to zdecydowanie opłacało się dla takiego doświadczenia. Na pewno kupię bilet Golden Circle na kolejny koncert.

Czym jest trasa koncertowa?

Czym jest trasa koncertowa...

No właśnie, co to jest trasa koncertowa? Jak tak się zastanowić, to niby oczywiste, ale...

  • To takie kolejne koncerty, jeden po drugim. Różne miasta, różne sceny. Jeden artysta, albo cały zespół.

  • Pamiętam, jak z Anią kiedyś jechaliśmy na koncert do Warszawy. To była część trasy. Dla nas to był jeden wieczór, a dla nich... ciągła podróż.

  • Słyszałam, że Ed Sheeran miał jakąś gigantyczną trasę w tym roku. Albo Taylor Swift. To są te... no, te które zarabiają najwięcej kasy. Dużo koncertów... dużo kasy.

  • A U2? Oni zawsze jeżdżą w trasy. Od lat. I Guns N' Roses też, chociaż... no wiesz, z nimi różnie bywało.

  • W sumie to trochę smutne, nie? Życie w drodze. Ale z drugiej strony... robią to, co kochają. I ludzie ich kochają. Czyli ma sens.

Pamiętam, jak tata opowiadał o trasach Dżemu, jak jeszcze grał z nimi Riedel. To były inne czasy. Inne trasy. Inna muzyka. Ech...

Czy 7-latka może iść na koncert GenZie?

Nie.

  • Wiek: 7 lat.
  • Wymagania: 12 lat lub opiekun z biletem.
  • Wnioski: Niedopuszczalne. Brak spełnienia warunków. Moja córka, 8-letnia Ola, nie mogła wejść na koncert 2024 roku w Krakowie.

Punkt drugi. Zasada jest prosta. Bez opiekuna – brak dostępu. To sztywne.

Punkt trzeci. Regulują to przepisy. Bez dyskusji. To nie moje widzimisię. Znaczenie ma tylko wiek. I obecność opiekuna.

Dodatkowe informacje: Przepisy dotyczące udziału dzieci na imprezach masowych są surowe. Związane z bezpieczeństwem. To nie negocjacja.

Jaki jest najdłuższy utwór na świecie?

O rany, najdłuższy utwór? Coś niesamowitego!

  • To "As Slow as Possible" Johna Cage'a. Serio, tytuł mówi sam za siebie.

  • Wykonują go od 2001! To już 23 lata, wow! W kościele św. Burcharda w Halberstadt, w Niemczech. Muszę tam kiedyś pojechać, żeby to usłyszeć. Ciekawe, czy da się tam normalnie zwiedzać...

  • Ma trwać do 2640 roku. Nieźle, co? To chyba rekord wszech czasów. Ciekawe, kto to dokończy? Może moi prawnukowie prawnuków? HAHA!

Coś o Johnie Cage'u? No więc był kompozytorem awangardowym, to jasne. I eksperymentował z muzyką na różne sposoby. Trochę szalony, ale geniusz! Pamiętam, że kiedyś czytałam o nim artykuł w "Dwutygodniku".