Czy microcar jest na AM?
Kurczę, no nie wierzę, że znowu to samo! Myślałam, że z tym AM to śmignę microcarem, no bo przecież… Przecież to takie małe, prawda? Mniejsze od normalnego auta. Wygląda prawie jak zabawka! Pamiętam, jak widziałam kiedyś taką różową ślicznotkę zaparkowaną na osiedlu. Od razu pomyślałam – idealne na miasto! Koniec z szukaniem miejsca parkingowego przez pół godziny. No i ten spalanie… Pewnie grosze.
A tu zonk. Okazuje się, że na AM to mogę sobie co najwyżej skuterem pojeździć. Serio? Microcar, taki malutki, a wymaga "prawdziwego" prawa jazdy, B1 albo nawet B. Czy to nie przesada? W sumie, słyszałam od koleżanki, której brat zdawał na B1, że ten egzamin nie jest jakiś strasznie trudny. Ale jednak… Cała ta nauka, koszty… A ja tylko chciałam sobie ułatwić życie w mieście! Gdzie tu logika?
No nic, trzeba będzie chyba jednak uzbierać na kurs i zdać to B. Widziałam statystyki gdzieś w internecie – chyba ponad połowa zdaje za pierwszym razem, więc może nie będzie tak źle? A potem… wreszcie ten różowy microcar! Albo może niebieski? Ech, rozmarzyłam się…
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.