Co robić razem wieczorem?

105 wyświetleń
Gry planszowe: Jenga, Twister – świetna zabawa i okazja do śmiechu. Gry elektroniczne: Xbox, Wii – rywalizacja i wspólne emocje. Aktywność fizyczna: Tenis stołowy – ruch i zdrowa rywalizacja. Wyjście do kina: Komedia – relaks i wspólne przeżycia. Romantyczny wieczór to nie tylko kolacja. Wybierzcie aktywność dopasowaną do Waszych upodobań i cieszcie się wspólnym czasem!
Komentarz 0 polubień

Co robić razem wieczorem, aby się dobrze bawić?

Ostatnio, 14 lutego, zrobiliśmy coś niesamowitego. Zamiast kolacji w restauracji (za drogo!), zorganizowaliśmy wieczór gier w domu.

Gra w Tenisa stołowego w piwnicy? Totalny chaos, śmiech do łez. Ja wygrałam, oczywiście.

Potem, było "Kto pierwszy?". Klasyka, ale zawsze wywołuje emocje. Kawałek tortu czekoladowego jako stawka? Warto było!

Później włączyliśmy stary film komediowy. Pamiętam, śmialiśmy się aż do łez, leżąc na dywanie. Proste, ale idealne.

Innym razem, poszliśmy na komedię do kina Helios w Poznaniu (bilety po 30 zł). Dużo śmiechu, dobra rozmowa potem. Polecam ten sposób na świetny wieczór.

Co zrobić z dziewczyną wieczorem?

Co zrobić z dziewczyną wieczorem?

Wiesz, tak naprawdę, to zależy. Nie powiem ci dokładnie co, bo to przecież ty wiesz najlepiej, co lubi Twoja dziewczyna, prawda, Olu?

  • Spacer. Zawsze można pójść na spacer, nawet jak zimno. Ja lubię, jak jest pusto i cicho. Najlepiej nad rzekę, chociaż teraz, w nocy to trochę straszne. Ale spokojne.
  • Film. Można obejrzeć jakiś głupi film, albo taki, co oboje lubicie. Tylko nie horrory, bo potem nie zasnę.
  • Kolacja. No dobra, kolacja też jest spoko. Ale nie w restauracji, tylko w domu. Sama bym coś ugotowała, albo zamówiła pizzę. Zapaliłabym świeczki. Mam świeczki od babci Kasi.
  • Muzyka. Wiesz, można posłuchać muzyki i potańczyć. Tak głupio, bez sensu. Po prostu się powygłupiać. To jest fajne.

Ważne jest, żeby było normalnie. Bez spiny, bez udawania. To w końcu chodzi o to, żeby było dobrze, tak?

Wiesz co, jak Oleńka lubi czytać, to można jej poczytać książkę. Ja bym chciała, żeby mi ktoś poczytał, wiesz. Tak po prostu. Dobranoc.