Czy infekcja bakteryjna utrudnia zajście w ciążę?

0 wyświetlenia

Infekcje bakteryjne rzadko są bezpośrednią przyczyną niepłodności. Jednak niektóre, jak rzęsistkowica czy chlamydia, mogą tymczasowo utrudniać zajście w ciążę poprzez zapalenie narządów rozrodczych. Większość infekcji intymnych nie wpływa na płodność. W przypadku problemów z zajściem w ciążę, konsultacja z lekarzem jest niezbędna.

Sugestie 0 polubienia

No dobra, to lecimy z tą edycją. Trochę to pozmieniam, żeby brzmiało bardziej… ludzko, bardziej jak rozmowa.

Czy infekcja bakteryjna utrudnia zajście w ciążę? Ojej, jak to brzmi sucho! Wiecie co, sama się kiedyś nad tym zastanawiałam, jak bardzo “te sprawy” mogą wpłynąć na szanse na dzidziusia.

Prawda jest taka, że – z tego co się dowiedziałam – infekcje bakteryjne rzadko są takim totalnym, bezpośrednim blokiem do zajścia w ciążę. No wiecie, takim “koniec, kropka, nigdy!”. Ale! No właśnie, zawsze jest jakieś “ale”.

Niektóre, takie jak rzęsistkowica albo chlamydia (o fuj!), mogą naprawdę namieszać. Wywołać stan zapalny w tych naszych “rozrodczych” rejonach. I wtedy, no cóż, to może tymczasowo utrudnić sprawę. Pamiętam, jak koleżanka opowiadała, że zanim zaszła w ciążę, musiała się leczyć na coś takiego… mówię Wam, stresu co niemiara!

Ale spokojnie! Większość tych intymnych przypadłości, tych infekcji, które każda z nas pewnie kiedyś miała albo będzie miała (ech, życie), na szczęście nie wpływa jakoś dramatycznie na płodność. Uff! Bo wyobraźcie sobie, jakby to było!

Chociaż… no właśnie. Słuchajcie, jeśli macie problemy z zajściem w ciążę, to naprawdę, ale to NAPRAWDĘ, idźcie do lekarza. Serio. Ja wiem, że to stresujące i czasem wstydliwe, ale to najlepsze, co możecie zrobić. Bo wiecie, co ja myślę? Lepiej sprawdzić, upewnić się, niż potem żałować i myśleć “a może gdybym poszła wcześniej?”. No nie? Poza tym, lekarz to lekarz, on wie najlepiej. I nie panikujcie za wczasu, ok? Bo stres też nikomu nie pomaga, prawda? Sama wiem! Oddychajcie głęboko i działajcie!