Co jest dobre na Dzień Dziecka?
Ech, Dzień Dziecka… Zawsze mnie to jakoś wzrusza. Pamiętam, jak sama byłam mała i czekałam na ten dzień z taką niecierpliwością! Co było dobre wtedy? No cóż, nie mieliśmy tylu bajerów co teraz, ale frajda i tak była ogromna. Czy te wszystkie nowoczesne gadżety dają tyle samo radości? Wątpię…
My bawiliśmy się w klasy, graliśmy w gumę… A pamiętacie domino? Albo zwykłe kości? Proste rzeczy, a ile przy tym śmiechu i emocji! Z tatą budowaliśmy szałasy w ogrodzie. Czasem wyciągaliśmy badminton albo rakietki do tenisa… eh, nostalgia. Bieganie za piłką cały dzień, kolana poobijane, ale szczęśliwa jak nigdy. A pistolety na wodę! To była jazda! Pamiętam, jak z bratem urządzaliśmy prawdziwe bitwy wodne. Mama krzyczała, że jesteśmy przemoczeni, ale co tam! Ważne, że była zabawa.
Teraz dzieci mają tyle wszystkiego… Tablety, smartfony, gry komputerowe… Czy one w ogóle wiedzą, co to znaczy bawić się na dworze? Serio pytam. Gdzieś czytałam, że dzieci spędzają średnio – nie pamiętam dokładnie ile, ale chyba z sześć godzin dziennie przed ekranem! Toż to szaleństwo jakieś! Moja córka – ma osiem lat – też ciągle by siedziała z nosem w telefonie. Staram się ją jakoś wyciągać na dwór, gramy razem w planszówki, ostatnio nawet kupiłam jej taki fajny zestaw do badmintona… Mam nadzieję, że polubi takie „analogowe” zabawy. Bo wiecie, to wspólne spędzanie czasu, te chwile radości… to jest bezcenne. Naprawdę. I żadna elektronika tego nie zastąpi.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.