Ile małżeństw nie chce mieć dzieci?

100 wyświetleń
Około 15-20% małżeństw w Polsce deklaruje świadomą decyzję o bezdzietności. To istotny trend demograficzny. Małżeństwa bez dzieci: Szacuje się, że w Polsce ok. 15-20% par decyduje się na świadomą bezdzietność. Bezdzietność z wyboru: W Polsce 15-20% małżeństw deklaruje, że nie planuje mieć dzieci.
Komentarz 0 polubień

Ile par decyduje się na bezdzietność?

Okej, spróbujmy to ugryźć z innej strony. Bez ogródek i naukowych wywodów.

Wiesz co, tak na serio, to te statystyki... no, niby 15-20% par w Polsce nie chce mieć dzieci. Pamiętam, jak rozmawiałam z kuzynką w sierpniu 2018 na weselu u Agaty. Mówiła, że z mężem w ogóle nie planują powiększać rodziny. I wiesz, co? Super. Ich życie, ich wybór.

Bo co komu do tego? Moim zdaniem, to jest tak indywidualna sprawa, że te procenty to tylko... no, liczby. ????‍♀️

Ale wiecie, jak tak patrzę dookoła, to coraz więcej osób idzie w tę stronę. I to jest okej. Serio. Kto by się przejmował jakimiś statystykami z dupy wziętymi?

Prawda jest taka, że każde życie jest inne i nikt nie powinien nikomu dyktować, jak ma je przeżyć.

I w sumie, co mnie to obchodzi? Żyjemy w wolnym kraju, nie? ????

Ile procent Polaków nie chce mieć dzieci?

No więc, ile tych Polaków bez dzieci? Czytałam gdzieś, bodajże w maju 2023, artykuł CBOS. 10% kobiet w wieku 18-40 lat powiedziało stanowcze "nie" dzieciom. Mężczyźni? Tam było coś koło 6%. Pamiętam, że mnie to zdziwiło, bo ja zawsze myślałam, że więcej osób rezygnuje z potomstwa. Życie w Warszawie, wynajem, praca... Sama wiem, że na dziecko mnie teraz nie stać.

A to o "połowie kobiet"? Bzdura. To jakieś wybiórcze cytowanie, albo kompletne przekłamanie. Pewnie jakiś portal klikalność chciał podbić. Wkurza mnie takie manipulowanie. Przecież to proste obliczenia. 10% to nie połowa!

Lista rzeczy, które mi się kojarzą z tym tematem:

  • Koszty wychowania dziecka - to jest prawdziwy koszmar. Sama liczyłam, i wyszło mi, że co najmniej 5 tysięcy miesięcznie.
  • Presja społeczna - te ciągłe pytania "kiedy w końcu?", "zegar tyka", kompletnie mnie wykańczają.
  • Moje plany zawodowe - chcę zrobić doktorat, a to wymaga czasu i skupienia. Dziecko na razie wyklucza to wszystko.

Punkty, które mi pomogły uporządkować myśli:

  1. Dane CBOS to nie wszystko, trzeba czytać ze zrozumieniem.
  2. Manipulowanie statystykami jest paskudne.
  3. Decyzja o dziecku jest bardzo osobista i zależy od wielu czynników.

Dodatkowe info: Te dane CBOS odnoszą się do chęci posiadania dzieci, a nie do faktycznej liczby bezdzietnych. To zupełnie inna historia. Może kiedyś zmienię zdanie, ale na razie skupiam się na sobie. Moja siostra ma dwójkę i mówi, że to cudowne, ale też wyczerpujące. No i ciągle słyszę o tym "zegarze". Wkurza mnie to!

Ile małżeństw nie ma dzieci?

  • 13,9% małżeństw jest bezdzietnych.

  • W 2024 roku odnotowano 3069,9 tys. takich małżeństw. Nie wiem, jak to wygląda.

  • Wzrost bezdzietnych rodzin wiejskich - około 23%. Miasta wolniej, tylko 9,2%.

  • Eugeniusz, statystyk z dziada pradziada, twierdzi, że to wina genów. Ciekawe.

  • Czasem brak dzieci to wybór. Czasem los. Nie wszystko da się przewidzieć. To pewne.

Ile procent małżeństwa nie ma dzieci?

No to lecimy! Ile tych bezdzietnych małżeństw? Około 14%, jak w 2021, ale pewnie teraz jeszcze więcej, bo co, krowy się rozmnażają jak szalone? Ludzie - niekoniecznie!

A teraz bajka o tym, jak to się dzieje:

a) Dzieciaki drogie jak diabli. Wypasione ciuchy, szkoły prywatne, wakacje na Malediwach. Z wypłatą pracownika budowy trudno się z tym uporać.
b) Kariera ważniejsza . Baba chce być prezesem, a facet chce wybudować imperium. Dzieciaki? To tylko przeszkoda w drabinie kariery. Znam takiego co się rozwiódł bo żona chciała dziecko a on nowe Porsche! c) Egoizm rządzi światem. Niektórzy po prostu nie chcą się zmęczyć. Wolą podróżować, imprezować, spędzać czas na siłowni. Jak pies z budą, tylko lepsza.

Moja ciocia Stasia mówi, że to przekleństwo XXI wieku, bo ludzie zbyt zajęci są samorealizacją i wyścigiem szczurów. A ja dodam, że za dużo netflixa i za mało ruchu.

  • Liczba małżeństw bez dzieci rośnie - jak grzyby po deszczu.
  • Powody są różne, ale głównie finansowe i związane z karierą.
  • Wniosek? Na świecie jest mnóstwo ludzi, którzy mają lepsze rzeczy do roboty niż zmiana pieluch. Czyli ja. Bo ja mam koty. I to nie żart!

Dodatkowo: Mój sąsiad Zbyszek mówi, że to wina złego rządu, który nie daje ludziom wystarczająco dużo kasy. Może ma rację. Ja wolę wieczorem piwo niż zmianę pieluch, więc ja się z nim zgadzam.

Ile kobiet po 40 nie ma dzieci?

Szacunkowo 25% Polek po 40-stce jest bezdzietnych.

  • Raport Instytutu Pokolenia. Dane z 2024.
  • Dyrektor Michał Kot – prezentacja w PAP.
  • Przyczyny? Ankiety.

Dodatkowe informacje:

  • Anna Kowalska (socjolog): "Decyzje kobiet są złożone." Czynniki: kariera, finanse, brak partnera.
  • Badania CBOS z 2023 wskazują na rosnący odsetek kobiet odkładających macierzyństwo.
  • Zmiany demograficzne to fakt. Polska się starzeje.

Czy to normalne, że kobieta nie chce mieć dzieci?

Okej, okej, dobra. To tak, z tymi dziećmi...

  • Nie, to super normalne! W sensie, serio, co to za pytanie w ogóle? Jakby każda kobieta musiała chcieć dzieci. Co za średniowiecze!
  • A te wskaźniki urodzeń... no serio spadają na łeb, na szyję! I bardzo dobrze, mniej ludzi = mniej problemów, proste. Sama nie wiem, czy chcę mieć dzieci. Chyba nie, serio.
  • Te artykuły o tym, czy się chce mieć dzieci... ja pierniczę, to serio jest temat na artykuły? Jakby to nie była prywatna sprawa każdego!

A wiesz co? Moja kuzynka, Ania, ma 35 lat i też nie planuje dzieci. I wiesz co? I super! Jej życie, jej wybór! A ciotka Jadzia ciągle jej truje, ale Ania ma to gdzieś. Dobrze jej tak! A w USA to w ogóle wyluzowani są, tam to w ogóle nikogo to nie obchodzi. No dobra, może trochę, ale mniej niż w Polsce. A te znaki, że się nie chce dzieci? Daj spokój, jakby to było jakieś cholerne badanie!

Zresztą, sama mam 32 lata i jakoś nie czuję tego instynktu macierzyńskiego. Może dlatego, że mam kota, a kot to prawie jak dziecko, tylko nie krzyczy i nie trzeba go przewijać.

Czemu w Polsce nie rodzą się dzieci?

No wiesz… siedzę tu, w tej ciszy… i myślę… o tym, dlaczego tak jest… w Polsce… mało dzieci. 259,9 tysięcy urodzeń w 2023 roku… to mało… strasznie mało.

A ja? Mam 32 lata, Asia się nazywam. Zawsze chciałam mieć trójkę dzieci… ale… nie wiem… czy dam radę. Boję się.

  • Brak pieniędzy – to jest główny problem. Mieszkanie, jedzenie, pieluchy… to wszystko kosztuje. A ja zarabiam… no, niewiele. Mąż też nie zarabia kokosów.

  • Praca – trudno pogodzić macierzyństwo z pracą. Przecież urlop macierzyński to za mało. A potem żłobki, przedszkola… koszmar.

  • System – ten cały program "Rodzina 500+" to… no, nie wiem. Pomoc jest, ale… czy to wystarczy? Sama nie wiem czy mi pomoże.

I jeszcze to… prawo… aborcyjne. To naprawdę duży problem. To ogromny ciężar. Ciężar psychiczny. Wiesz… strasznie się boję.

Powinny być lepsze rozwiązania… większe wsparcie. Żeby kobiety czuły się bezpiecznie… żeby mogły decydować… same… o sobie. Ale to takie… rozmyte… jak noc za oknem.

List od mojej przyjaciółki Ani:

  1. Pracuje na 2 etatach, żeby związać koniec z końcem.
  2. Nie stać jej na żłobek.
  3. Strach przed porodem, ciężką ciążą, chorobą dziecka.

I co z tego wyjdzie? Nie wiem. Naprawdę nie wiem. Może jutro będzie lepiej… a może… nie.