Jak zrobić polędwiczki wieprzowe, żeby były miękkie w sosie?
Ech, te polędwiczki… Znacie to, prawda? Chcecie zrobić coś pysznego, takiego… no wiecie, rozpływającego się w ustach, a wychodzi… twardawe? Sama przez to przechodziłam! Ileż ja się namęczyłam, zanim odkryłam sekret idealnie miękkich polędwiczek. I wiecie co? To wcale nie jest jakaś wielka filozofia! Kluczem jest marynata. Serio!
Pamiętam, jak kiedyś zrobiłam polędwiczki na urodziny męża. Bez marynaty. Tragedia! Suche, twarde… No wstyd! A on taki głodny był… Od tamtej pory zawsze, ale to ZAWSZE marynuję. I co? Sukces gwarantowany!
Więc tak, robicie sobie taką miksturę – olej albo oliwa (ja wolę oliwę, taką z ziołami, mmmm!), ocet winny albo wino – czasem nawet daję odrobinę czerwonego, takiego wytrawnego, co mi zostało po gościach. Do tego przyprawy. Czosnek – obowiązkowo! Bez czosnku to jak zupa bez soli, no nie? Miód też daje fajny smaczek, taki… słodkawy, i musztarda – najlepiej francuska, ta z ziarenkami. Wszystko ładnie mieszacie, zalewacie tym swoje polędwiczki i do lodówki. Na całą noc! Słyszałam, że niektórzy marynują krócej, ale ja tam wolę dmuchać na zimne. Cała noc to pewniak.
No i potem, smażycie albo pieczecie. Ja zazwyczaj smażę, bo szybciej. A potem podlewam tym sosem z marynaty. Pycha! A mięso? Mięciutkie, soczyste… Rozpływa się w ustach. Serio!
Gdzieś czytałam, że marynowanie rozbija włókna mięsa i dlatego jest takie miękkie. Nie wiem, czy to prawda, ale działa! I to się liczy, prawda? Spróbujcie sami! Nie pożałujecie!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.