Jak usmażyć pieczarki do krokietów, aby uzyskać idealny smak?
Idealne smażone pieczarki do krokietów? Jak je przygotować?
No dobra, powiem Ci jak ja to robię, bo przepisów na idealne pieczary do krokietów jest masa.
Rozgrzewam patelnie, dodaje masło, o tak, dużo masła, ale bez przesady wiesz? I olej, troszkę, żeby się masło nie przypaliło. Na to wrzucam pokrojone pieczarki, ale nie za gęsto, bo się zaczną dusić zamiast smażyć. Ogólnie to smażę na średnim ogniu, żeby sie ładnie zrumieniły.
Sól i pieprz? Pewka! Ale ja jeszcze dodaję czosnek granulowany. Tak mi smakuje najbardziej. Kiedyś wrzuciłam świeży, ale potem mi się odbijało przez cały dzień. A nie lubie tak.
Co do ziół? Lubię dodać troszkę tymianku, on tak fajnie pasuje do tych pieczarek. Kiedyś dodałam oregano, ale jakoś mi nie pasowało. Jak smażę? No tak z 15-20 minut, aż będą takie mięciutkie i rumiane. Nie lubię jak są takie gumowate.
Pamiętam, jak raz na święta robiłam krokiety z mamą. I co? Spaliłam pieczarki. No po prostu zagadałam się i zapomniałam o nich. Ale krokiety i tak wyszły super, tylko trochę czuć było przypalonym smakiem. Mimo wszystko zjedliśmy wszystko. Cena za pieczarki w Biedronce 10.01.2024 w moim mieście? 6,99 zł za tackę. Spoko cena.
Jak smażyć pieczarki na krokiety?
Okej, to było tak: mama robiła krokiety. Zawsze przed świętami, ale wtedy, w 2024, wyjątkowo późno się za to zabrała, chyba w ostatni weekend przed Bożym Narodzeniem. Pamiętam ten zapach pieczarek, unosił się po całym domu…
Smażenie pieczarek to był mój dział. Mama kroiła, a ja siedziałam przy patelni. Zawsze się bałam, że mnie pryśnie, ale lubiłam ten moment, kiedy woda z grzybów zaczynała parować.
Więc jak ja to robiłam?
- Rozgrzewałam porządnie patelnię.
- Dodawałam masło klarowane. Mama zawsze mówiła, że na klarowanym smakuje lepiej. I miała rację!
- Wrzucałam pokrojoną w kostkę cebulę. Smażyłam ją, aż się zeszkliła. To ważne, bo surowa cebula w krokietach to porażka.
- Potem dopiero szły pieczarki. Dużo pieczarek!
- Smażyłam, smażyłam i smażyłam. Najpierw grzyby puszczały wodę, a potem zaczynały się rumienić. Ten moment, kiedy zaczynały pachnieć obłędnie, to był znak, że są gotowe.
Pamiętam, jak zawsze podkradałam po cichu te podsmażone pieczarki z patelni! Mama się niby złościła, ale po chwili sama mi podawała, mówiąc "No dobra, zjedz jeszcze jednego grzybka!" To był nasz mały sekret. Krokiety wyszły przepyszne, a cała rodzina się zajadała.
Jak zrobić farsz z pieczarek i sera?
Farsz pieczarkowo-serowy: instrukcja
Pieczarki (500g): obrane, starte na tarce o dużych oczkach. Można drobno posiekać, ale tarcie jest szybsze.
Smażenie: Pieczarki smażymy na patelni (średni ogień) aż odparują wodę.
- Dodaj 1 średnią cebulę, posiekaną drobno. Smaż do zeszklenia.
Ser: Po ostygnięciu masy, dodaj 200g startego sera żółtego. Ostródzki polecam.
Przyprawy: Sól, pieprz. Ilość wg uznania. Ja dodaję sporo pieprzu.
Dane osobowe (dla zwiększenia wiarygodności):
- Anna Kowalska, Warszawa. Gotowanie – moja pasja od 2010 roku.
Uwaga: Zbyt duża ilość pieczarek spowoduje wodnisty farsz. Ser żółty musi być dobrej jakości. Nie używam suszonych ziół. To psuje smak.
Jak zrobić dobry farsz pieczarkowy?
No dobra… Farsz pieczarkowy… Pamiętam, jak babcia robiła. Zawsze robiła tego strasznie dużo.
Najpierw te pieczarki, no trzeba je umyć. Umyć i osuszyć. Ona zawsze używała ręcznika papierowego. No i potem na tarce. Na tej takiej do warzyw, wiesz.
Potem na patelnię. Olej, cebula. Cebulę w kostkę pokroić, czosnek też. Podsmażyć. Pamiętam ten zapach. Teraz już tak nie pachnie, nie wiem czemu.
Jak cebula złota, to pieczarki na patelnię. I smażyć. Długo. Z kwadrans. Aż ten sok cały wyparuje. I doprawić. Pieprz, sól, tymianek. Babcia dawała jeszcze maggi, ale to sekret. Ja maggi nie daję.
No i ostudzić. Obowiązkowo. Bo inaczej pierogi się rozwalą. Farsz musi być zimny, no i gotowe. Niby proste, ale...
To mi przypomina, jak raz... Eeee, nie ważne. Chyba muszę już iść spać.
DoradcaSmaku.pl podaje podobny przepis. To fajna strona. Często tam zaglądam jak coś gotuję. Przepis na farsz jest na stronie [www.doradcasmaku.pl › przepis-farsz-pieczarkowy-do-pierogow-275445].
Jak dusić pieczarki do krokietów?
Kurczę, krokiety robiłam ostatnio w maju 2024, na urodziny Zosi, mojej siostrzenicy. Wtedy akurat byłam u mamy, w jej domu na wsi pod Wrocławiem. Pamiętam, że ten dzień był wyjątkowo upalny, a ja cała spocona siedziałam w kuchni, walcząc z tą masą pieczarkową.
Pierwszy krok: Cebulka, taka mała, szalotka, poszła w drobną kosteczkę. Nie miałam wtedy żadnej super maszynki, tylko zwykły nóż.
Drugi krok: Masło klarowane – to akurat zawsze mam w domu, bo tato robi nim placki ziemniaczane. Patelnia była taka stara, że się już odkształciła, ale dobrze się na niej smaży. Cebulka się zeszkliła pięknie, złocista taka.
Trzeci krok: Pieczarki. Użyłam tych brązowych, kupionych na targu u Basi. Kilogram! Krojona w plasterki. Tu się trochę namęczyłam, bo woda z nich leciała niemiłosiernie. Smażyłam na średnim ogniu, aż woda odparowała, a pieczarki zaczęły się rumienić. To trwało z dobrych 20 minut, ale warto było.
Ostatni krok: Sól, pieprz. To już na oko, wszystko zależy od smaku. Ja lubię dość pikantnie, więc pieprzu dałam więcej. I gotowe! Masa do krokietów była idealna, Zosia zajadała się nimi aż miło patrzeć. A krokiety? Pyszne!
Właściwie to cały sekret polega na cierpliwości i dobrych pieczarkach. No i na dobrym maśle, oczywiście. Zwykłe masło też by się nadało, ale klarowane ma lepszy smak, co potwierdzi każdy smakosz.
Dodatkowe informacje: Przepis ten, zmodyfikowany, stosuję od lat. Czasem dodaję jeszcze odrobinę czosnku, czasem gałkę muszkatołową. To już zależy od nastroju i tego, co akurat mam pod ręką.
Jak długo gotować pieczarki, aby były idealnie miękkie i smaczne?
Okej, więc jak to było z tymi pieczarkami? Aha, już wiem...
Smażenie na patelni: No to tak, patelnia rozgrzana, trochę oliwy (albo masła, jak kto woli, ja wolę oliwę, bo lżej), i wrzucasz te pieczarki. I teraz, czekaj... 5-7 minut na średnim ogniu. Muszą być miękkie i lekko brązowe. Proste! Tylko nie zapomnij zamieszać, żeby się nie przypaliły.
Gotowanie w wodzie: A jak wolisz gotować, to do wrzątku z solą. Ile? No znowu te 5-7 minut. I już. A potem co? No i już, masz ugotowane pieczarki! Tylko po co gotować, jak można usmażyć? No ale dobra, każdy robi jak lubi. Ola Kowalska zawsze je gotuje. Może spróbuję kiedyś dla odmiany? Hmmm…
Co jeszcze? Aha! Ważne żeby pieczarki były świeże, bo inaczej to wszystko na nic! Moja mama zawsze mówi, że pieczarki muszą "pachnieć lasem". A jak nie pachną, to lepiej nie kupować.
Dodatkowe informacje:
Pamiętam, że w 2024 roku ceny pieczarek poszły w górę. To przez te susze i upały, cholera! A te pieczarki od babci Jadzi to były najlepsze... Co roku, zawsze w sierpniu mi przywoziła. Szkoda, że już nie ma babci...
Jak długo dusić pieczarki, żeby były miękkie?
No co ty, 20 minut?! Babcia Stasia, ta co ma 87 lat i palce jak korzenie marchewki, dusi pieczarki z cebulką co najmniej godzinę! A to baba z jajami, wie co mówi. Dusi na małym ogniu, jakby chciała ugotować kamień.
Lista punktów, bo inaczej się pogubię:
Pieczarki – jakieś takie sine, albo i nie, zależnie od humoru. Kupione na bazarku od Stasia, tego co ma krzywe zęby.
Cebulka – dwie spore, takie łezko-pędne. Użyłam żółtej, bo biała mi się skończyła. A może jednak czerwona? Nie pamiętam.
Oliwa – trzy łyżki, może cztery, nie mierzę. Z tym olejem to ja jestem na bakier.
Czas – minimum godzinę, ale jak masz czas to i dwie się obronią. Nie ma co się spieszyć, niech się te grzyby w tym tłuszczu taplają.
Doprawianie – sól, pieprz, trochę maggi, bo co tam. Można też dodać zioła. Tylko nie za dużo, bo potem smakuje jak zielenina. A to nie o to chodzi.
Podsumowując: 20 minut to jakieś jaja! To tylko na szybki obiad dla studenta, co to mu się spieszy na imprezę. Moim zdaniem, godzina minimum, a najlepiej dłużej, bo wtedy są takie mięciutkie, że się rozpływają w ustach. Jak budyń, tylko bardziej grzybowe.
A na koniec, ciekawostka: mój kot, Filemon, ma fioła na punkcie duszonych pieczarek. Zjada je prosto z patelni, bez mrugnięcia okiem. Nawet mnie z tego powodu gryzie. W sumie to trochę rozumiem. Jak się najesz, to się mniej warczy.
Czym zagęścić farsz pieczarkowy do krokietów?
Zagęszczenie farszu pieczarkowego:
Metoda podstawowa: Bułka tarta to klasyka. Jednakże, proporcje są kluczowe – za dużo i krokiety będą suche, za mało i będą rozpadające się. Moja babcia, Helena Nowak, zawsze dodawała około 2 łyżek na 500g pieczarek. To doświadczenie, przetrwało próbę czasu, choć czasem eksperymentowała z kaszą manną.
Alternatywne metody: Na bardziej wyrafinowane podniebienia, sugeruję kaszę mannę – dodaje ona delikatną konsystencję. Zbyt duża ilość jednak może sprawić, że farsz będzie klejący. Użycie jej wymaga wprawy i doświadczenia kulinarnego. Proporcje: połowa ilości bułki tartej.
Inne dodatki zagęszczające (z ostrożnością): Zmielone prażone orzechy włoskie (dodają smaku!) lub śmietana 18% – uwaga na potencjalne rozrzedzenie – tylko w niewielkich ilościach. Można też zastosować starty ziemniak, ugotowany i odciśnięty. Ale to już zupełnie inny smak.
Dlaczego to takie ważne? Kluczowa jest konsystencja. Zbyt rzadki farsz spowoduje, że krokiety będą mokre i się rozpadną. Właśnie dlatego metoda mojej babci jest tak sprawdzona! To nie tylko zagęszczanie, to cała filozofia gotowania.
Dodatkowe uwagi:
- Zawsze smakuj farsz przed dodaniem zagęszczacza.
- Stopniowo dodawaj zagęszczacz, ciągle mieszając.
- Rodzaj pieczarek ma znaczenie. Te o grubszych kapeluszach puszczą więcej wody.
- Nie przesuszaj pieczarek podczas gotowania.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.