Jak przyprawić żeberka aniagotuje?

18 wyświetleń
Marynata do żeberk: Połącz 2 łyżki musztardy, łyżeczkę miodu, 4 łyżki oleju, 2 łyżki sosu sojowego (lub 1 płaską łyżeczkę soli), po 1 płaskiej łyżeczce pieprzu i słodkiej papryki oraz 4 przeciśnięte przez praskę ząbki czosnku. Dokładnie wymieszaj. Gotowe!
Komentarz 0 polubień

Boże, jak ja kocham żeberka! Serio, to jedno z moich ulubionych dań. Aż ślinka cieknie na samą myśl o tych soczystych, rozpływającym się w ustach kawałkach mięsa... Tylko jak je zrobić idealnie? No właśnie. Przez lata eksperymentowałam, czasem z tragicznymi rezultatami – pamiętacie te suche, jak wiór, żeberka z poprzedniego grilla? Koszmar! Ale w końcu znalazłam swój sposób, swoją magiczną marynatę. I chcę się nią z wami podzielić, bo to naprawdę coś!

Marynata? Nic skomplikowanego, ale efekt? Wow! Bierzemy dwie łyżki musztardy – ja uwielbiam tą francuską, ostrą, ale możecie dać, jaką lubicie. Potem łyżeczka miodu, tego prawdziwego, a nie jakiegoś syropu glukozowo-fruktozowego, bo to naprawdę robi różnicę. Cztery łyżki oleju – ja zwykle używam rzepakowego, ale oliwa też będzie dobra. Dwie łyżki sosu sojowego – albo zamiast tego, jeśli ktoś nie lubi, jedna płaska łyżeczka soli – chociaż ja osobiście wolę ten umami od sosu sojowego. I na koniec przyprawy: po jednej płaskiej łyżeczce pieprzu i słodkiej papryki. A, i cztery ząbki czosnku – przecisnęłam je przez praskę, ale można też drobno posiekać, chociaż z praski jest wygodniej, no nie?

I to wszystko! Serio. Tak prosto, a ile radości potem! Pamiętam, jak zrobiłam te żeberka dla mojej babci na jej osiemdziesiąte urodziny. Były rewelacyjne! Zniknęły w oka mgnieniu. Babcia powiedziała, że lepszych nie jadła, a ona już sporo ich w życiu spróbowała. To chyba najlepsza recenzja, jaką mogłam dostać, prawda? Więc spróbujcie sami – nie pożałujecie. Naprawdę. A jak wam wyjdą, dajcie znać! Jestem ciekawa! Może macie jakieś swoje sekrety? Podzielcie się nimi! ;)