Jak łatwo zdjąć liście z kapusty na gołąbki?
No dobra, słuchajcie, bo muszę wam opowiedzieć o tym genialnym triku z kapustą! Wiecie, jak to jest z gołąbkami – sama robota z farszem to pikuś, ale te liście… Zawsze się męczyłam, odrywałam je na siłę, pół się rwało, pół zostawało na głąbie. Koszmar! Aż kiedyś… No właśnie, kiedyś trafiłam na ten sposób i myślę sobie: "Spróbuję, co mi szkodzi?".
Wsadziłam więc całą kapustę, taką wielką, do rękawa do pieczenia. Tak, tak, do tego samego, w którym piekę kurczaka! Zawinęłam szczelnie, jak cukierka, żeby para tam została, i do piekarnika. 180 stopni, pół godzinki, może trochę dłużej, bo moja kapusta była jakaś uparta. I wiecie co? Cudo! Wyjęłam ją, trochę się poparzyłam, bo gorąca, no ale co tam. Liście odchodziły same! Jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki! Serio, nie przesadzam. Pamiętam, robiłam wtedy gołąbki dla całej rodziny, z dziesięć osób chyba było. I poszło mi tak szybko, że sama byłam w szoku. Normalnie z tą kapustą to bym się męczyła pół dnia, a tu… hop, siup, i gotowe.
Gdzieś czytałam, że to przez to, że para zmiękcza te… no, włókna czy coś. Nie wiem, nie znam się, ale działa! 30 minut i problem z głowy. A jak ktoś ma mniejszy piekarnik, to może trochę krócej. Musicie spróbować, naprawdę. Kto by pomyślał, że rękaw do pieczenia i kapusta… taki duet idealny! A te gołąbki potem… palce lizać!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.