Jak gotować schab, aby był miękki?
Ech, schab... Ileż ja się z nim namęczyłam, zanim w końcu odkryłam, jak go zrobić, żeby nie był suchy jak wiór! Pamiętam, kiedyś na święta zrobiłam schab według przepisu mojej babci – niby wszystko robiłam jak należy, a wyszedł twardy jak podeszwa. Wstyd się przyznać, ale goście chyba ledwo przełknęli. A przecież schab to takie pyszne mięso, prawda? Tylko trzeba wiedzieć, jak go potraktować.
No więc słuchajcie, co ja robię. Kroję go na plastry, takie niezbyt grube, wiecie? No i wrzucam na patelnię, ale nie jakąś rozgrzaną do czerwoności, broń Boże! Na małym ogniu, powolutku, niech się smaży we własnym sosie. A żeby ten sos był, no to podlewam go odrobiną wody – albo bulionu, jak mam. I koniecznie pod przykryciem! Ale uwaga, z małą szparką, żeby para miała gdzie uciekać. Bo inaczej się udusi, ten nasz schabik, a nie ugotuje.
Gdzieś czytałam, że powinno się go gotować jakieś 30-45 minut. Sama trzymam się raczej tej dolnej granicy, boję się przesuszyć. A w ogóle to najlepsza metoda to po prostu sprawdzać widelcem – jak miękkie, to gotowe. Proste jak drut! No i pamiętajcie, to ma być takie delikatne duszenie, a nie gotowanie na pełnym ogniu, jak makaron! Raz tak zrobiłam, z rozpędu, no i… sami wiecie. Tragedia.
A i jeszcze jedno! Moja mama zawsze dodawała do schabu cebulkę, taką pokrojoną w piórka. Nadaje mu to takiego fajnego aromatu, spróbujcie! No i przyprawy, oczywiście, sól, pieprz, majeranek… Możliwości bez liku! Eksperymentujcie! W końcu gotowanie to ma być przyjemność, a nie męka, co nie?
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.