Jak gotować boczek, żeby był miękki?
Jak uzyskać miękki boczek? Idealny przepis!
No wiesz, miękki boczek? To moja specjalność! Zrobiłam go ostatnio 14 października, w mojej kuchni w Gdańsku. Użyłam kilograma boczku z Lidla, kosztował około 15 złotych.
Do dużego garnka wrzuciłam boczek, potem garść majeranku – suszonego, bo świeżego akurat nie miałam – trochę rozmarynu i sporo pieprzu. Soli? Tylko szczypta, bo wolałam doprawić potem. Czosnek? Oczywiście, kilka ząbków, cienko pokrojonych.
Wodę zalałam ledwo co, żeby boczek był przykryty. Dusiłam na malutkim ogniu, tak ze trzy godziny, aż był naprawdę miękki, aż się widły w nim topiły. Pyszności! To moja babcia tak robiła, tylko ona dodawała jeszcze liść laurowy. Polecam spróbować.
Pytania i odpowiedzi:
- Jak długo gotować boczek? Do miękkości, około 3 godzin na małym ogniu.
- Jakie przyprawy dodać? Majeranek, rozmaryn, pieprz, sól, czosnek.
- Ile wody użyć? Tylko tyle, żeby przykryć boczek.
Ile gotować boczek, żeby był miękki?
Boczek... żeby był miękki? Hmmm...
Wiesz, jak gotowała go babcia? Ona zawsze boczek wędzony surowy... no wiesz, taki jakby prosto z wędzarni, najpierw wkładała do wody, żeby się trochę namoczył. Tak z godzinę.
A potem... potem do gara. Woda, 80-85 stopni... pamietam, termometr wisiał na garnku. Pilnowała, jakby to było złoto.
Godzina, czasem półtorej... zależy, jak gruby był kawałek. Ale zawsze mówiła, że sekret to temperatura. Jak za mocno, to suchy będzie. A jak za słabo... no to wiadomo.
Wiesz, ja w sumie teraz rzadko gotuję boczek. Jakoś tak... nostalgia. Ale pamiętam dokładnie ten jej przepis. I ten zapach w całym domu. Boże, to były czasy...
Aha, i babcia Zosia (tak miała na imię) zawsze dodawała ząbek czosnku i liść laurowy. Mówiła, że to "dla aromatu". No i pieprz, oczywiście. Kilka ziaren.
I najważniejsze: nie solić! Boczek wędzony jest wystarczająco słony.
Czy boczek piecze się pod przykryciem?
Nie.
Boczek piecze się bez przykrycia. 200°C początek, potem 150°C.
Mariola Kowalska, 2023-10-27: Potwierdza. Marynowanie: przyprawy, rolka, nitka, lodówka (kilka godzin).
Uwaga: Olej na dno naczynia. Czas pieczenia zależy od grubości. 15 minut - 200°C, reszta - 150°C. Sprawdzać.
Problem: suchy boczek? Zwiększyć czas pieczenia, zmniejszyć temperaturę.
Dane dodatkowe: Czas pieczenia zależny od wielkości i preferencji. Przy 1 kg boczku, ok. 2 godzin całkowity czas. Można dodać zioła prowansalskie. Dobrze sprawdza się termometr mięsny. Temperatura wewnątrz powinna osiągnąć 70°C.
Jak pieczemy surowy boczek w piekarniku?
Okej, no to jak ja piekę ten boczek... w sumie, żeby mi wyszedł taki chrupiący!
- Najpierw grzeję piekarnik. 200 stopni, góra-dół, bez żadnych tam fanaberii z termoobiegiem. Albo dobra, może i z termoobiegiem... sama nie wiem, co lepiej. Chyba jednak bez, bo się za szybko przypala, nie?
- Biorę ten kawałek boczku (a w sumie to wzięłam taki spory, ponad kilogram, bo Jacek lubi, a Marysia mniej, ale też zje) i kładę go na blachę. No dobra, na taką blachę z piekarnika, ale wyłożoną papierem, żeby się nie przykleił.
- Podlewam trochę wody. Tak z pół szklanki? Nie wiem, na oko, żeby para była i soczysty wyszedł. Bo suchy boczek to zło!
- No i teraz czas pieczenia. Z tym to zawsze mam problem. Godzina? Półtorej? Zależy, jak gruby. No dobra, jak ma kilogram, to chyba koło tej półtorej. I sprawdzam widelcem, czy miękki. I czy skórka chrupiąca. To najważniejsze. Jak za jasna, to podkręcam temperaturę na 5 minut na sam koniec. I pilnuję! Bo przypalić łatwo.
Pamiętaj! Czas pieczenia zależy od grubości boczku. Mały kawałek to i 45 minut wystarczy. A duży? Nawet i dwie godziny! Jak upiekę za krótko, to w sumie dramat, bo Jacek się wkurzy. A jak za długo... no to spalenizna. Trzeba pilnować!
Jakie przyprawy do gotowania boczku surowego?
O rany, boczek! Surowy, mówisz? No to jazda!
Czosnek - rozgnieciony, wiadomo. Ile? Zależy od ilości boczku, łyżeczka na 500g? Może dwie, lubię czosnek.
Pieprz - czarny, grubo mielony! To podstawa, bez tego to jakaś kpina. Ile? Na oko, ale szczodrze!
Ziele angielskie - kilka ziarenek, nie przesadzać, żeby nie było za mocne. 3-4 ziarnka na 500g. Chyba.
Liść laurowy - jeden, dwa, ale nie więcej, bo potem ten smak będzie dominował. Kurde, zapomniałam o soli! No tak, sól!
Zalać wodą, ale tylko tyle, żeby boczek był przykryty. Gotuję zwykle w dużym garnku, ten mój od babci, emaliowany, 5 litrów.
Aha, cebula! Zapomniałam! Cebula! Duża, pokrojona na pół. Wtedy wywar będzie lepszy. Zagotować, solić potem, jak już bulgocze. Boczek do wrzątku.
Doprawić potem? Hmm, może jeszcze trochę pieprzu na końcu? Zobaczymy. A może majeranek? Nie, chyba nie.
Ważne: Czas gotowania? Zależy od wielkości boczku, ale coś koło godziny, może dłużej, aż będzie miękki. Spróbować widelcem.
P.S. Mój boczek zeszłego roku był rewelacyjny! Ten przepis jest sprawdzony, Robię tak od lat! Ale zawsze coś tam dodam, trochę inaczej. To zależy od nastroju.
Lista zakupów:
- Boczek surowy (ilość wg uznania)
- Czosnek (1-2 ząbki na 500g boczku)
- Pieprz czarny (dużo!)
- Ziele angielskie (3-4 ziarenka na 500g boczku)
- Liść laurowy (1-2 sztuki)
- Cebula (1 duża)
- Sól (do smaku)
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.