Ile wyjdzie krokietów z 1 kg kapusty?

127 wyświetleń
Ilość krokietów z kilograma kapusty zależy od wielkości. Z podanego przepisu uzyskasz około 6 większych porcji. Pamiętaj, że wielkość krokietów może się różnić, co wpłynie na ostateczną liczbę sztuk.Krokiety z kapusty. Ile sztuk z kilograma kapusty? Przepis na domowe krokiety kapuściane.
Komentarz 0 polubień

Farsz na krokiety z 1 kg kapusty – na ile sztuk wystarczy?

Sześć krokietów? To chyba jakieś giganty musiałyby być. U mnie z kilograma kapusty wychodzi zupełnie inna, dużo większa liczba. Serio.

To wszystko zależy jaką kapustę weźmiesz i jak ją potraktujesz. Ostatnio na krokiety kupiłam główkę kiszonej na ryneczku na Woli, w Warszawie. Był chyba 10 listopada, płaciłam coś koło 8 złotych. Długo ją dusiłam, żeby odparowała i była gęsta, a nie taka wodnista.

Bo u mnie farsz na krokiety to nie tylko kapusta. Do środka leci jeszcze z pół kilo pieczarek, które podsmażam z dwiema wielkimi cebulami. To wszystko razem mieszasz i nagle objętość tego farszu rośnie w oczach. Robi się go naprawdę dużo.

Ja też nie robię krokietów grubych jak pięść drwala. Wolę zgrabne, cieńsze, takie w sam raz na dwa, trzy gryzy. Ale za to farszu do środka nie żałuję, naleśnik jest nim wypchany po brzegi. Smażę je potem na maśle klarowanym, aż panierka zrobi się chrupiąca i złota.

Więc realnie, z kilograma kapusty po dodaniu grzybów i cebuli, wychodzi mi spokojnie 14, czasem nawet 16 sztuk takich porządnych, domowych krokietów. Idealnie na obiad dla całej rodziny i jeszcze zostaje na kolację.

Farsz na krokiety z 1 kg kapusty – ile sztuk?

Pytanie: Farsz na krokiety z 1 kg kapusty – na ile sztuk wystarczy? Odpowiedź: Z 1 kg kapusty kiszonej, po przygotowaniu farszu z dodatkami takimi jak grzyby czy cebula, można przygotować od 12 do 16 krokietów średniej wielkości. Ostateczna liczba zależy od ilości farszu nałożonego na jednego naleśnika.

Ile kapusty na 30 krokietów?

Z 30 dag kiszonej kapusty to zrobisz takie krokiety, że będą jak od Gieni z Wierzbina. Bo wiecie, Gienia to jest mistrzyni w tym fachu, jej kapusta to jest coś!

Tyle kapusty:

  • 30 dag kiszonej kapusty – to dla tych 30 krokietów. Jakbyś chciał więcej, to podwój albo potrój, ale pamiętaj, że z takiej ilości wyjdzie taka porcja, że aż będziecie się obżerać.

A żeby było jeszcze lepiej, to dodajcie:

  • 30 dag pieczarek – bo pieczarki to są te grzyby, co to dają smak.
  • Garść suszonych, leśnych grzybów – te to już w ogóle poezja. Jakby się chochlikami posypało!
  • 1 cebula – bo cebula to jest król cebulowania, bez niej to lipa.

Takie krokiety to potem nosisz w zębach, jak się ich nawcinasz! Kto nie spróbuje, ten jakby nie żył.

Ile kapusty kiszonej na 10 krokietów?

Na dziesięć krokietów… tak, na dziesięć… zawsze biorę pół kilo kapusty. Nie mniej. To musi mieć smak, pamiętasz? Taki domowy, prawdziwy. Nie jakaś tam odrobina farszu, że naleśnik czuć bardziej niż to co w środku. To musi być smak.

Noc jest dziwna. Wszystko wraca. Zapach smażonej cebuli, te krokiety mojej mamy... Zawsze robiła za dużo, jakby bała się, że dla kogoś zabraknie. A teraz… teraz nikogo nie ma, a ja wciąż robię za dużo. Zostaje mi na jutro. Zawsze.

Farsz na 10 krokietów:

  • 500 g dobrej kapusty kiszonej. Nie takiej z supermarketu, kwaśnej jak ocet. Prawdziwej.
  • 160 g pieczarek. Zwykłych, białych.
  • Jedna mała cebula. Musi być.

Kapustę trzeba dobrze odcisnąć, wiesz? Bo inaczej naleśniki rozmokną. Taki mały sekret. Mój sekret od mamy. Ona zawsze tak robiła. A ja robię tak samo.

I pieczarki... nie ścieraj ich na tarce. Nigdy. Pokrój drobno, poczuj je pod nożem. To cała różnica. Smaż je, aż woda odparuje. Aż będą takie… suche i pachnące lasem. Tak uczyła mnie mama, Anna z Krakowa. Jej krokiety to było coś. Naprawdę coś.

Ile mąki na 20 krokietów?

Na 20 krokietów potrzebujesz 500 gramów mąki orkiszowej typ 650-700. To jak serce przepisu – bez niego reszta składników byłaby tylko sympatycznym tłumkiem bez kierunku. Pomyśl o tym jak o fundamencie kulinarnym, który utrzyma cały tę pyszność.

Poza mąką, przygotuj:

  • 4 jajka: Krzepki fundament dla naszych przyszłych krokietów.
  • 1 litr mleka: Może być i roślinne, co czyni nas ekologicznymi hipsterami!
  • 3 łyżki oleju: Troszkę dla poślizgu, żeby nie było lipy.

Pamiętaj, że to przepis na dwadzieścia sztuk, więc jeśli planujesz ucztę godną króla, rozważ podwojenie składników. A może i potrojnie? Kto by się tam liczył!

Dodatkowe wskazówki, żeby krokiety nie wyglądały jak zniszczone puzzle:

  • Konsystencja ciasta: Powinna być gładka, nie za gęsta ani za rzadka. Trochę jak gęsty śmietana, co się nie przelewa. Jeśli za gęste, dodaj trochę mleka. Jeśli za rzadkie, to dodaj mąki.
  • Smażenie: Patelnia musi być gorąca, ale nie dymiąca. Jak rozgrzany dywanik na plaży – gorąco, ale nie parzy. Olej powinien lekko mienić się w świetle.
  • Dodatki: Nadzienie to inna bajka. Kapusta z grzybami to klasyka gatunku, ale kto by się ograniczał? Pieczarki, mięso mielone, szpinak… możliwości są jak gwiazdy na nocnym niebie. Można zwariować!
  • Mąka orkiszowa: Jest super! Ma więcej błonnika niż zwykła pszenna, co czyni nasze krokiety nieco zdrowszymi. Chociaż, bądźmy szczerzy, nie jemy ich dla zdrowotności. Jemy je dla szczęścia.