Ile twarogu na pierogi ruskie?

104 wyświetleń
Na pierogi ruskie potrzebujesz 300 gramów twarogu. Możesz użyć półtłustego lub tłustego, w kostce (krajanka) lub trójkątach. Zmiel go w maszynce lub ręcznej prasie. Ilość zależy od wielkości pierogów – to optymalna ilość na średniej wielkości porcję.
Komentarz 0 polubień

Ile twarogu do pierogów ruskich? Idealne proporcje farszu?

O kurde, ile twarogu do ruskich? Niby proste pytanie, ale jak się zastanowić, to zaczynają się schody. Ja tam zawsze daję na oko, wiesz, tak "na czuja".

No ale dobra, jak muszę konkretnie... powiedzmy, że tak na 1 kg mąki, to myślę, że te 300 gramów twarogu na farsz to będzie spoko. Ale to zależy od twarogu, no nie?

Pamiętam, jak kiedyś kupiłam taki mega wodnisty twaróg na Hali Mirowskiej w Warszawie. Kurde, farsz wyszedł taki rzadki, że pierogi się rozpadały podczas gotowania. Koszmar.

A co do idealnych proporcji... to zależy, co lubisz! Ja na przykład lubię, jak jest dużo cebulki podsmażonej, takiej złotej. Daje taki fajny smak. Trochę pieprzu, sól i gotowe. Prosto, ale pysznie. U mnie w domu zawsze tak robili.

Ile twarogu na 2 kg ziemniaków?

No dobra, słuchajcie, bo ja tu liczę i liczę, a głowa mi już pęka jak nadmuchany balonik! Ile tego twarogu? 500 gramów to minimum, ale ja, Basia z Grzybowa, wolałabym dać z 700. Ziemniaki to ziemniaki, ale twarożek musi być, bo inaczej to jakaś kpina z żurku, a nie żurek!

A co do tego sera Garwolin... bleee! W życiu bym takiego nie dała do żurku! To jakby wrzucic kamień do miski z zupą. Wolę ten z Lidla, taki w wiaderku, za 5 zł. Dużo lepszy, serio.

Lista zakupów na żurek dla Basi z Grzybowa:

  • 2 kg ziemniaków (oczywiście obranych i ugotowanych, bo nie jestem jakaś! )
  • 700 g twarogu (tego z Lidla, pamiętajcie!)
  • inne pierdoły, jak cebula, jajka, kiełbasa (dla mięsożerców, wiadomo).

Punkty, które warto znać:

  1. Proporcje to rzecz względna. Możesz dać więcej twarogu, możesz dać mniej. To twój żurek, twoja sprawa. Ja tylko mówię, jak ja robię, rozumiesz?
  2. Nie bój się eksperymentować! Dodaj szczypiorek, majeranek, czosnek niedźwiedzi, co tam chcesz! Tylko nie przesadzaj z solą, bo potem się płakać będziesz.
  3. Żurek to nie rakieta kosmiczna. Nie przejmuj się, jak ci nie wyjdzie idealnie. Ważne, że wyszło coś. No chyba, że wyszła bomba, to wtedy sorry, musisz zacząć od nowa.

Aha, jeszcze jedno! Znam gościa, co do żurku daje majonez! Nie pytajcie mnie jak to smakuje, bo ja bym takiej ohydzie nie tknęła.

Jakie są proporcje do pierogów ruskich?

Pamiętam jak mama robiła pierogi ruskie... Zawsze w kuchni u babci, taki zapach... Ziemniaki gotowane, a potem ten zapach smażonej cebuli. To było w sierpniu, chyba 2003, a może 2004? W każdym razie, mama zawsze mówiła, że na kilogram ziemniaków daje mniej więcej 200-250 gram takiego prawdziwego, wiejskiego sera, wiesz, takiego grudkowatego.

I jeszcze ta cebula! Jedna, ale duża. Kroiła ją bardzo drobno i podsmażała na maśle. Ach, ten zapach! Jajka - dwa albo trzy, w zależności jak jej ciasto wychodziło. No i sól i pieprz, wiadomo.

  • Ziemniaki: 1 kg
  • Ser biały: 200-250 g
  • Cebula: 1 duża
  • Jajka: 2-3
  • Sól, pieprz: Do smaku

No i ta cała mąka... To był kosmos! Mówiła, że zależy wszystko od tych ziemniaków, od ich "mączystości", hehe. Dodawała powoli, wiesz, tak żeby ciasto było elastyczne, ale nie za twarde, bo wtedy pierogi pękały. To był dramat! A jak już ciasto wyszło, to lepiłyśmy razem. Ile się wtedy najadłam surowego farszu! A potem gotowanie i... mniam! To były najlepsze pierogi na świecie, serio!

Mama zawsze robiła trochę "na oko", wiesz, taki intuicyjny kucharz. Ale te proporcje zawsze mniej więcej się zgadzały. Aha, i pamiętam, że czasem dodawała trochę śmietany do farszu, ale to już była jej tajemnica. No i ten farsz był taki puszysty.

Jakie są proporcje sera i ziemniaków do pierogów ruskich?

Ech, te ruskie... Pierogi ruskie! Jak babcia robiła, to zawsze było tak na oko, ale żebyś nie wyszedł na totalnego głąba w kuchni, to se zapamiętaj:

  • Ziemniaki i ser – po równo ma być! Jak masz pół kilo sera i pół kilo ziemniaków to wlazisz do garów i jedziesz z tematem! No chyba że robisz dla wojska, to wtedy razy pięć. Albo i dziesięć.

  • Ser ma być tłusty! Nie żadne tam chude wymysły. Ma być taki, co aż ci w palcach pryska jak go gnieciesz. Moja babcia Zdzisia zawsze mówiła, że jak ser chudy, to i pierogi smutne. Mądra kobieta była, choć zębów to już jej dawno brakowało.

  • Ziemniaki ugotuj porządnie! Nie ma zmiłuj, mają być mięciutkie jak pupa niemowlaka. Inaczej farsz będzie grudowaty i pierogi wyjdą twarde jak podeszwa od buta. A tego to nikt nie lubi, no chyba, że masz wroga.

A jak chcesz jeszcze więcej wiedzieć, to se poszukaj w internecie, tam pełno tego badziewia. Ale pamiętaj – jak robisz pierogi z sercem, to i tak wyjdą lepsze niż od jakiegoś tam „szefa kuchni” z telewizji. Tyle w temacie!

Ile ziemniaków na 30 pierogów?

Aaaaa, pierogi ruskie! Jak to mawiała moja babcia Bronia, co to ziemniaki, to nie pieniądze, zawsze się przydadzą. A poważnie, na 30 pierogów ruskich, bazując na recepturze, gdzie króluje ziemniak (no bo co innego miałoby tam królować, kawior?), potrzebujesz:

  • 1 kg ugotowanych, zimnych ziemniaków, najlepiej odmiany mączystej, żeby kleiły się jak plotki na imieninach ciotki Heleny.

Dlaczego zimne? Ano dlatego, żeby farsz nie parzył w palce, a Ty nie tańczyła makareny podczas lepienia. No i łatwiej się je przepuszcza przez praskę, razem z twarogiem.

Składniki dodatkowe, ale równie ważne:

  • 30-40 dag białego sera, koniecznie tłustego, bo suchy to jak żart bez pointy.
  • 10-15 dag boczku, usmażonego na chrupko, żeby dodać smaku i trochę grzechu do tej świętej potrawy.
  • 1 cebula, zeszklona na maśle, żeby łzy wzruszenia mieszały się z radością.

Pamiętaj, to tylko baza. Możesz dodać więcej sera, jak lubisz bogato, albo więcej boczku, jak masz ochotę na małą rozpustę. Grunt, żeby ciasto było cienkie, farsz dobrze doprawiony, a pierogi zjedzone ze smakiem! I nie zapomnij o śmietanie – to jak wisienka na torcie, tylko słona i pyszna!

Ile ziemniaków na pierogi?

Ile ziemniaków potrzeba na pierogi?

To zależy oczywiście od wielkości pierogów i preferencji smakowych, ale na 1,5 kg farszu, optymalna ilość ziemniaków to 1 kg. Moja babcia, Irena, zawsze tak robiła i jej pierogi były legendarne! Ziemniaki powinny być mączyste, bo lepiej się rozgotowują i nadają farszowi odpowiedniej konsystencji. To nie jest tylko kwestia proporcji, to filozofia! Dobrze dobrane ziemniaki to połowa sukcesu.

Proporcje farszu:

  • Ziemniaki: 1 kg (mączyste!)
  • Ser biały półtłusty (domowy): 400 g. Użycie sera z mleczarni jest możliwe, ale domowy ma niepowtarzalny smak. To fakt.
  • Cebula: 3 średnie. Ilość cebuli można dostosować do gustu. Można też dodać trochę szczypiorku dla lepszego aromatu. To akurat moja sugestia, babcia Ireny nie dodawała.

Dodatkowe informacje:

W 2024 roku, cena ziemniaków waha się. Pamiętajcie, że jakość składników jest ważniejsza niż ilość. Starannie obrane i ugotowane ziemniaki to podstawa udanego farszu. Ziemniaki najlepiej ubijać tłuczkiem, żeby uniknąć grudek. I nie zapomnijcie o przyprawach! Sól, pieprz, a może trochę gałki muszkatałowej? To już zależy od Waszej inwencji twórczej. Można też dodać trochę podsmażonego boczku. Babcia Ireny nigdy nie dodawała boczku, ale myślę, że nie zaszkodzi. To już bardziej nowoczesna interpretacja tradycyjnego przepisu.