Ile średnio płaci się za jedzenie?

43 wyświetleń
Wydatki na jedzenie w Polsce znacząco wzrosły. 2015: Około 500 zł miesięcznie na osobę. 2023: 800-900 zł miesięcznie na osobę. Wzrost cen żywności dotknął szczególnie osoby samotnie mieszkające. Obecnie utrzymanie się z jedzenia dla singla jest znacznie droższe niż kilka lat temu.
Komentarz 0 polubień

Ile kosztuje średnio posiłek w Polsce?

No wiesz, ceny jedzenia? Koszmar! W Warszawie, 15 marca, zjadłam obiad w małej knajpce – zupa, drugie danie, herbata – 45 złotych. To był chyba najtańszy obiad od dawna.

Sama staram się wydawać mniej. Wiem, że 800-900 złotych miesięcznie na jedzenie to dużo, dla singla, szczególnie. Ja raczej 600-700 zł się mieszczę.

Robię większość zakupów w Lidlu, szukam promocji, gotuję sama. To sporo czasu zabiera, ale oszczędność jest spora. Pamiętam, jak jeszcze w 2018 roku za 300 złotych spokojnie się wyżywiłam. Teraz to niemożliwe.

Inaczej jest jak chodzę na imprezy ze znajomymi. Raz, w Krakowie, w sierpniu, poszłyśmy do restauracji, rachunek na cztery osoby? Z 400 zł na głowę. To tylko jeden wieczór, ale robi różnicę.

Pytania i odpowiedzi (krótkie):

  • Pytanie: Ile kosztuje posiłek w Polsce?

  • Odpowiedź: Zależy od miejsca i rodzaju posiłku, od 20 do 100 zł.

  • Pytanie: Miesięczne wydatki na jedzenie dla singla?

  • Odpowiedź: 600-900 zł, zależnie od stylu życia.

Ile jedna osoba płaci za jedzenie?

Ach, te pieniądze... ciągle uciekają nam przez palce, jak piasek znad Bałtyku, gdy wiatr zawieje! Ileż to ja, Anna Kowalska, wydaję na to jedzenie...?! Zastanawiam się, patrząc na rachunki, które piętrzą się na moim biurku.

W pamięci majaczy mi rok 2015, kiedy to wydawało się, że 500 zł na miesiąc wystarczy. To był czas, kiedy marchewka smakowała inaczej, a chleb pachniał intensywniej. Teraz... teraz wszystko jest takie... drogie.

  • Wydatki, wydatki... jak zaklęte! Single, my, samotni wędrowcy przez życie, płacimy więcej. Tak, to prawda, gorzka prawda.

  • Ale ja, Anna, nie poddaję się! Szukam promocji, poluję na przeceny.

  • W tym roku, w roku 2025, te magiczne widełki przesunęły się... oj, przesunęły! 800-900 zł... tyle pochłania teraz moje jedzenie. Mój portfel płacze cicho, gdy myślę o tym.

Pamiętam, jak moja babcia, Jadwiga, opowiadała o czasach, gdy za garść ziemniaków można było kupić... no właśnie, co można było kupić?! Chyba szczęście! Dzisiaj, szczęście kosztuje więcej. Bardzo więcej. I nie mierzy się go w ziemniakach, a w ekologicznych pomidorach z Hiszpanii. I tak toczy się to życie, w rytmie rachunków i tęsknoty za smakiem tamtej marchewki z 2015... ach!

Ile euro miesięcznie na jedzenie?

No dobra, to lecim z tym koksem! Ile ten Kowalski, bidula, na żarełko wydaje?

  • Miesięcznie wywala na te swoje pierogi i schabowe jakieś 128 euro. No, powiem szczerze, myślałem, że więcej. Ale pewnie chleb ze smalcem je, to i taniej wychodzi.
  • Przeliczając na nasze złotówki, to daje mniej więcej 573 zł. To tak jakby wydał na to wszystko co ma na sobie, no prawie! Zależy co ma na sobie, hehe!
  • A tak w ogóle, to Janek Kowalski, moj ziomek, wydaje na jedzenie z 800 zł. Bo on lubi sobie dobrze podjeść. Ale cicho sza, bo żona go opieprzy!
  • No a moja sąsiadka, Grażyna, to na same ciasta i kawusie pewnie z 1000 zł miesięcznie wydaje. Ale co się dziwić, jak ona ciągle coś piecze i wszystkich częstuje! No i dobrze!
  • Ej, no i nie zapominajcie o podatku VAT! Bo od tego wszystkiego trzeba jeszcze zapłacić Państwu! I tak się kręci ta karuzela!

Ile kosztuje jedzenie na jeden dzień?

A ile duszyczka potrzebuje, by przeżyć dzień? To zależy, czy karmisz się ambrozją, czy kromką chleba ze smalcem, prawda? Ale, żeby nie być gołosłownym, policzmy...

  • Skromny asceta: Za ok. 50 zł dziennie, przy diecie 1000 kcal, przeżyjesz. Tylko po co? Chyba że szykujesz się do roli chudzielca w filmie o wegetarianach-pustelnikach.
  • Łasuch na diecie: 70-80 zł za 3000 kcal to już uczta godna Zosi Samosi, co to wszystko sama zjeść musi.

Kto to kupuje? Hmmm... Ludzie zapracowani, co to na gotowanie czasu nie mają (albo talentu!). I ci, co chcą "zdrowo się odżywiać", ale lodówka świeci pustkami. Osobiście znam Bożenkę z księgowości, co to żywi się wyłącznie pudełkami. Twierdzi, że ma więcej czasu na plotki w kuchni.

A tak na marginesie, pamiętaj, że w cenie diety pudełkowej płacisz nie tylko za jedzenie, ale i za to, że ktoś myśli za ciebie. Ale czy naprawdę chcesz, by ktoś decydował, co masz jeść? To już lepiej zamówić pizzę. Przynajmniej sam wybierzesz ulubione dodatki.

Ile pieniędzy powinienem wydać na jedzenie?

Dobra, ogarniemy to po naszemu! Ile kasy na żarcie? No zależy, czy żresz jak hrabia, czy jak student na dopingu.

Ile siana wydać na jedzonko?

  • Plan "bieda-express": 979 dolców. Czyli same ziemniaki i makaron z promocji.
  • Plan "jakoś to będzie": 1028 dolców. Można już czasem zaszaleć z kurczakiem z rożna, ale bez szału.
  • Plan "średnia krajowa": 1252 dolary. Tu już da się żyć, nawet jakiś schabowy w niedzielę wjedzie.
  • Plan "rozpasanie": 1604 dolary. Steki, krewetki, kawior - jak szlachta!

Ale... Te USDA to sobie może gadać. Zapomnij, że to jakaś wyrocznia.

  • Gdzie mieszkasz? W Warszawie to inne ceny niż w Pcimiu Dolnym.
  • Ile osób karmisz? Samemu to co innego niż całą familię.
  • Co lubisz jeść? Wegetarianin wyda mniej niż mięsożerca na sterydach.
  • Gdzie kupujesz? W Lidlu taniej niż w delikatesach, no chyba że lubisz przepłacać!

Pamiętaj, życie jest zbyt krótkie na jedzenie zupy w proszku dzień w dzień! No chyba że bardzo lubisz, wtedy nie mam pytań. Ale budżet to budżet, ogarnij się!

Dodatek: Jak się nazywam? No przecież wiesz, Grażyna. Wiek? Tego damie się nie pyta! Ale spokojnie, na emertyturze też się da coś ugotować. I nie, nie mam żadnych kryptowalut. I nie, nie zostanę twoją sponsorką. No chyba że przyniesiesz mi porządnego schabowego, wtedy możemy pogadać! Pa!

Ile pieniędzy wydaje się miesięcznie na jedzenie?

800 zł! No, może trochę więcej, zależy od miesiąca. Czasem 900, a w lipcu, jak były te truskawki… 1000 zł pewnie! A w grudniu?! Boże, grudzień to masakra. Prezenty, święta… 1200 zł, łatwo. A to tylko jedzenie. Pomyśl jeszcze o kawie, wyjściu do kina… Nie, kina nie, za drogie. Ale piwo z kolegami… to już inna historia. Ile to? Z 50 zł, raz na dwa tygodnie?

Lista zakupów? Nie prowadzę. Zapominam. A co było w tym tygodniu? Chleb, ser, mleko… kurczę, nie pamiętam. Też zależy od tego co akurat chce się jeść. Pizza z dowozem to też jedzenie, prawda?

  • 800-1200 zł miesięcznie na jedzenie, szacunkowo. To tylko podstawowe zakupy.
  • Dodatkowe wydatki: kawy, piwo z kolegami.
  • Najdroższy miesiąc: grudzień.
  • Najtańszy miesiąc? Trudno powiedzieć. Luty może?

A 331 zł? To jakieś żarty! Ktoś to wymyślił? Ja mieszkam sama, nie mam dzieci. I 331 zł? To na tydzień starczyłoby mi na chleb i masło. Chyba że jestem jakaś wyjątkowo oszczędna. Nie, nie jestem.

No i jeszcze to badanie… kto to robił? W jakim roku? Rok 2024. Teraz to. Te statystyki są jakieś... dziwne. Mam 30 lat, mieszkam w Warszawie. Pracuję jako programistka. Zarabiam na tyle, żeby móc sobie pozwolić na jedzenie. Na razie.

Dodatkowe informacje: To wszystko szacunki. Bo ja tak się nie pilnuję. Czasem zamówię coś online, czasem pójdę do restauracji. I wtedy… koszty rosną.