Ile naleśników z 2 jajek?

107 wyświetleń
Z 2 jajek usmażysz około 10 naleśników. Przepis na ciasto naleśnikowe obejmuje: 2 jajka, 2 szklanki mleka roślinnego (np. migdałowe), szczyptę soli, 10 łyżek kaszy manny i 2-3 łyżki oleju.
Komentarz 0 polubień

Ile naleśników można zrobić z 2 jajek?

No dobra, ile naleśników z dwóch jajek? Myślę, że da się zrobić zaledwie kilka. Może 4, może 5, ale na pewno nie 10, jak w tym przepisie. To za dużo płynów na dwa jajka!

Pamiętam, jak kiedyś, 14 lutego w Krakowie, próbowałam zrobić naleśniki według przepisu cioci. Użyłam tylko dwóch jajek, bo akurat tyle zostało. Wyszły cienkie jak papier, trzy sztuki ledwo co. Były pyszne, ale mało.

W tym przepisie - 2 szklanki płynu na dwa jajka? Przesada! Ja zazwyczaj daję mniej płynu, a więcej mąki, wtedy naleśniki są grubsze i bardziej sycące. No i mniej ich wychodzi, logicznie rzecz biorąc.

Z dwiema szklankami płynu i dwoma jajkami, wyszłyby chyba jakieś placki, a nie naleśniki. Ja bym spróbowała zrobić mniej, z mniejszą ilością płynu.

Pytania i odpowiedzi:

  • Ile jajek na 10 naleśników? Przepis podaje 2.
  • Czy przepis jest realistyczny? Według mojego doświadczenia, nie.

Jakie proporcje na 2 naleśniki?

Naleśniki (na dwa)

  1. 1/4 szklanki mąki pszennej.
  2. 1 jajko.
  3. 1/2 szklanki mleka.
  4. 3/4 szklanki wody gazowanej.
  5. Szczypta soli.

Dodatkowe informacje:

  • Używaj mąki typ 450. Zapewnia lepszą elastyczność.
  • Woda gazowana? Koniecznie schłodzona. Sekret delikatności.
  • Mleko? Tylko 3,2% tłuszczu. Nie mniej, nie więcej.
  • Sól? Himalajska. Drobny niuans, wielka różnica.
  • Smaż na maśle klarowanym. Tylko ono wytrzyma temperaturę.
  • Mój sekret? Dodaję odrobinę cukru waniliowego. Ale to tylko moja mała słodka tajemnica.
  • Pamiętaj, patelnia dobrze nagrzana to podstawa! Inaczej ciasto się przyklei.
  • Smaż szybko, ale dokładnie. Zbyt długo na patelni = suche naleśniki.
  • Pierwszy naleśnik? Zawsze testowy. Nie przejmuj się jeśli się nie uda, każdy tak ma.
  • Najlepsze nadzienie? Dżem z czarnej porzeczki. Ale to już kwestia gustu.
  • Dodatkowa szczypta soli? Czasem warto, jeśli lubisz kontrast smaków.
  • Moja babcia Zofia mówiła, że najważniejszy jest spokój. Bez nerwów, wszystko się uda!
  • Na koniec? Posyp cukrem pudrem. Proste, a eleganckie.
  • Przepis pochodzi od mojej prababci Heleny, więc ma swoją historię.
  • Aha, jajka tylko od kur z wolnego wybiegu! Inaczej cała magia pryska.
  • Pamiętaj, nie ma jednego, idealnego przepisu. Eksperymentuj!

Ile składników na 4 naleśniki?

Cztery naleśniki. Sześć składników.

  • 12 jaj - pozornie dużo, ale tak ma być.
  • Pół szklanki mąki orkiszowej - tylko tyle.
  • Pół szklanki mleka - ani kropli więcej.
  • Stewia/miód - odrobina wystarczy.
  • Sól - szczypta.
  • Olej - pół łyżeczki do ciasta plus na patelnię.

Naleśniki. To iluzja prostoty.

Ile mleka na jedno jajko?

Oj, Ty nasz jajeczny matematyku! Proporcje jak u babci na wsi, proste jak drut.

  • Jajco jedno - łyżka mleka mała jedna! Tak to leci.
  • Wolisz wodę? Luz, efekt ten sam, ważne żeby ciasto lżej weszło.

Pamiętaj, jak dajesz więcej jajek, to i mleka lej więcej. No chyba, że lubisz żreć suchary zamiast placków. A tak w ogóle to ja, Grażyna z bloku 13, zawsze daję "na oko", i jakoś mi wychodzi. Ale co ja tam wiem, kucharka ze mnie jak z koziej dupy trąba... Ale placki robię lepsze niż ten Gordon Remzi! Tylko nikomu nie mówcie!

Ile mąki na litr mleka?

Lane kluski. Mąka i mleko. Wspomnienie śniadań u babci.

  • 3 jajka. To fundament.
  • 120g mąki pszennej. Istota konsystencji.
  • 1 litr mleka. Baza płynna.

Proporcje kluczowe. Smak zależy od jakości składników. Mąka przesiana, mleko świeże.

Lane kluski to nie tylko jedzenie. To zapis pamięci. Proste, sycące śniadanie.

Dodatkowe informacje: Mąka orkiszowa, też się nada. Anna Kowalska, kucharka. Jej przepis. Teraz już tylko cień wspomnienia.

Jak zrobić naleśniki dla 1 osoby?

Jasne, spróbujmy. Tak po cichu, o tej porze...

  • Jeden naleśnik... dla mnie? Trochę smutne, jakby tylko dla siebie, ale dobra...

  • Wrzucam jajko, takie zwykłe, od kury sąsiada, pamiętam jak mu się kurczaki rozlazły po ogródku latem. Potem 40 gram mąki. Zawsze mam problem z odmierzeniem, wsypię trochę więcej, co tam.

  • 80 gram mleka. Wlewam, mieszam. Bleee, grudki! No nic, blender w ruch. Niech to się połączy, nie lubię grudek...

  • Smażę. Minuta, może dwie. Na jednej stronie. Zawsze boję się przypalić. Ostatnio, jak smażyłam dla Dawida, to spaliłam. Ale wtedy byłam taka zmęczona.

  • No i gotowe. Ciepłe. Na talerz. Pusto trochę tak samemu jeść. Ale trudno.

PS.Dawid to mój brat, ma 19 lat. Ostatnio często jest smutny, chyba przez tą całą szkołę. A ten sąsiad z kurami to pan Janek. Mieszka obok, ma ze 70 lat i zawsze mi mówi, że powinnam więcej jeść.