Ile mięsa na 2 kg kapusty do bigosu?
Ile mięsa na 2 kg kapusty do bigosu?
No wiesz, z bigosem to różnie bywa. Raz robiłam z pół kilo kiełbasy i boczku, 2 kg kapusty, wyszło ok. Ale ostatnio, 17 listopada, robiłam z całym kilogramem mięsa – żeberek, łopatki i trochę kiełbasy. Kapusta te 2 kg, jak zawsze. I wiecie co? Było pysznie, ale trochę za dużo mięsa.
Zależy też od rodzaju mięsa. Boczek się kurczy, żebro mniej. A kiełbasa to zależy, jaką kupisz, ostatnio za 25 zł kilogram kiełbasy z jabłkiem kupiłam, ale była sucha. Ogólnie myślę, że 700 gramów mięsa na 2 kg kapusty, to idealnie. Moim zdaniem.
Ile mięsa na 1 kg kapusty do bigosu?
No więc, bigos... 1 kg kapusty, mówisz? Kurcze, zawsze robię na oko! Ale dobra, spróbuję to jakoś ogarnąć. 100g mięsa na kg kapusty, tak? To mało, zawsze dawałam więcej! A co z kiełbasą? Kiełbasa to osobna sprawa, prawda? Chyba tak.
W tym roku robiłam bigos na święta, 2 kg kapusty, dałam z 300g mięsa. Plus pół kilo kiełbasy. I grzyby, takie suszone, namoczone, oczywiście. Uwielbiam ten zapach! Zawsze dodaję wodę po gotowaniu grzybów, to jest klucz! Bez tego bigos jest jakiś... nijaki.
Lista zakupów do bigosu:
- Kapusta - 1kg (ale ja zawsze biorę więcej)
- Mięso - 100g (ale ja zawsze daję więcej!)
- Kiełbasa - coś tam, na oko.
- Grzyby suszone - dużo! Namoczone wcześniej, wiadomo.
A propo tych grzybów, Babcia zawsze mówiła, że im więcej tym lepiej. No i miała rację! Wegański bigos? Dwa, trzy razy więcej grzybów, co? Hmmm, to chyba sporo. Ale pewnie smaczne. Może spróbuję kiedyś.
Punkty ważne:
- 100g mięsa na 1kg kapusty (ale to minimum!)
- Namoczone i ugotowane grzyby – klucz do sukcesu!
- Woda z gotowania grzybów – niezbędna!
Kurczę, zapomniałam o karkówce! Tak, karkówka też musi być. No i żeberek trochę. Aaa, i boczek! Boże, ile tego mięsa... Ale bigos musi być bogaty!
Dodatkowe info: Moja mama zawsze używała mieszanki mięsa: wieprzowina, wołowina, trochę dziczyzny. Ale to już takie bardziej zaawansowane bigosowe techniki. A co do ilości grzybów w wersji wegańskiej... Trudno powiedzieć, zależy od gustu.
Jakie proporcje mięsa do bigosu?
Okej, bigos... jakie mięso?
- 500 g łopatki wieprzowej - koniecznie pokroić w kostkę, no tak wieprzowina, klasyka!
- 300 g łopatki wołowej - wołowina doda głębi, mniej niż wieprzowej, ok. Łopatka najlepsza, bo nie za sucha.
- 500 g schabu wieprzowego od karku - schab z karku? Czy to nie to samo co karkówka? No nic, piszę jak jest. Ważne, żeby było tłuste, bo inaczej będzie suchy bigos.
- 500 g boczku surowego bez skóry - boczek, wiadomo, sama esencja smaku! Skóry nie chcemy, fakt.
I jeszcze, żeby nie zapomnieć:
- 50 g smalcu wieprzowego - na tym wszystko podsmażymy, tak? Dobrze wiedzieć, smalec to podstawa!
Im więcej mięs, tym lepiej. Coś w tym jest! A może dać jeszcze kiełbasę? Hmmm... no nie wiem, trzymać się przepisu.
Ile grzybów do bigosu na 2 kg kapusty?
Pamiętam ten bigos na święta u babci Heleny w 2023 roku. Dwa kilo kapusty to było morze! Babcia zawsze gotowała w gigantycznym garze, takim, co to go chyba z wojska wykombinowała.
- Kapusty kiszonej szło na pewno z 2 kg, taka kwaśna, aż oczy szczypały.
- Łopatki wieprzowej... hmmm... jakieś 500g, ale to tak na oko. Babcia nie ważyła, robiła "na czuja".
- Kiełbasy wędzonej? O matko, ze 300g minimum! Babcia lubiła, żeby było czuć mięso!
- Boczku wędzonego surowego... tak z 150g. Dawał ten smaczek, taki dymny.
- Cebuli? Z 3 duże, pokrojone w kostkę i podsmażone na smalcu.
- No i te grzyby! Pamiętam, jak je moczyłem w letniej wodzie wieczorem. Myślę, że tak z 50g suszonych grzybów na te 2 kg kapusty wchodziło. Potem kroiłem w takie paseczki... ech, wspomnienia...
- Koncentratu pomidorowego babcia dawała tak ze dwie łyżki, dla koloru.
- A śliwek suszonych to już tak z 100g, żeby było słodko-kwaśne.
No i potem to się dusiło kilka godzin, a zapach... o Jezu! Cały dom pachniał świętami i tym bigosem. I co roku to samo, a ja to uwielbiałem! Babcia robiła najlepszy bigos na świecie, choć zawsze dawała składniki "na oko", ale to chyba dlatego był taki wyjątkowy. A teraz? Ech, niby robię ten bigos sam, ale to nie to samo. Brakuje tej magii babcinej kuchni, tej miłości, którą wkładała w każde danie.
Jak przygotować grzyby suszone do kapusty wigilijnej?
Przygotowanie grzybów suszonych do kapusty wigilijnej to sprawa delikatna, jak pocałunek w rękę od księcia z bajki. Nie ma miejsca na improwizację, tylko precyzja!
Krok 1: Moczenie – kąpiel królewska dla grzybów
- Wypłukujemy nasze suszone skarby – grzyby – w zimnej wodzie. Myślę, że około trzy razy, żeby pozbyć się kurzu, bo mój kot, Filemon, uwielbia się po nich łazić.
- Następnie, jak małe księżniczki, grzyby lądują w rondelku. Zalewamy je dwoma szklankami wody – nie żałujemy! – i odstawiamy na noc do namoczenia. Ewentualnie, jeśli czas goni, na kilka godzin, ale noc zapewnia najlepszy efekt, takie moje zdanie.
Krok 2: Gotowanie – walc grzybów z wodą i solą
- Wodę z moczenia wylewamy. Bez sentymentów! To już historia.
- Wlewamy dwie szklanki świeżej wody, dodajemy sól (około 1 płaska łyżeczka, ale ja lubię bardziej słone, więc dodaję więcej, zależy od gustu).
- Gotujemy przez 25 minut, albo aż grzyby staną się miękkie jak poduszka z puchu gęsiego. Przynajmniej takie powinny być, jak się nie rozpadają, to znaczy, że jeszcze nie są gotowe.
Dodatkowe wskazówki od Kingi (to ja):
- Rodzaj grzybów: Używam borowików – najlepsze! Ale podgrzybki też się sprawdzą. Zawsze sprawdzam przed suszeniem, czy są zdrowe, bo grzyby to nie żarty.
- Sól: To kwestia gustu. Można dodać więcej ziół, np. liść laurowy i ziele angielskie, dla głębi smaku. Ja dodaję jeszcze odrobinę pieprzu, dla pikanterii, ale to mój sekret.
- Woda: Używam filtrowanej wody, dla pewności. Woda z kranu może mieć specyficzny posmak.
Pamiętajcie! To przepis na sukces – pysznej, aromatycznej kapusty wigilijnej. Smacznego!
Jak zrobić farsz do pierogów z kapustą z grzybami?
No wiesz… robiłam ten farsz wczoraj, cały wieczór się z tym męczyłam. Prawda jest taka, że to wcale nie takie proste, jak się wydaje. Kapusta… ta kiszona, zawsze mnie irytuje. Trzeba ją naprawdę drobno posieka, inaczej będą takie grube kawałki, fuj. A potem to duszenie… aż mi się przypomniał ten okropny zapach w kuchni o 19:00.
- Kapusta: kiszona, musi być drobno posiekana, serio, jakbyś chciała zrobić zupę z kapusty. Użyłam chyba z pół kilo, wyszło sporo farszu.
- Cebula: duża, taką normalną, żółtą, też posiekaną, ale grubo niż kapustę. Nie lubię jak cebula jest za bardzo widoczna.
- Grzyby: suszone borowiki, namoczyłam je wcześniej, takie jakieś 50 gramów. Może więcej, już nie pamiętam. Ale uwierz mi, lepiej dać więcej niż za mało.
- Sól i pieprz: do smaku, ale nie żałujcie, grzyby i kapusta potrzebują tego. Ja jeszcze dałam małą łyżeczkę maggi. To mój mały sekret.
Całość dusiłam na maśle, takie 2 łyżki. Długo, aż kapusta zmiękła, a grzyby puściły sok. Wtedy dodałam jeszcze trochę soli i pieprzu, i przyprawy, których już nie pamiętam. No i zostawiłam do ostygnięcia. To chyba najważniejsze, żeby farsz był zimny, inaczej pierogi się rozwalą. Wiem, bo mi się rozlały kilka lat temu, 2018 roku, nigdy tego nie zapomnę. Masakra. Zostały mi jakieś 3/4 zrobionych...
Ważne: Farsz musi być naprawdę zimny przed lepieniem pierogów. Zawsze zostawiam go na całą noc w lodówce.
To tyle. Teraz już wiem jak zrobić farsz, mam nadzieję, że Tobie też się uda.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.