Czy usuwa się skórę z golonki wieprzowej?
Czy trzeba usuwać skórę z golonki wieprzowej przed gotowaniem lub pieczeniem?
No ej, serio, obierać golonkę ze skóry przed pieczeniem? Nigdy w życiu! To jak zdjąć kożuch z rosołu – sama esencja smaku ucieka.
Pamiętam, jak raz, chyba w listopadzie 2018, wpadłam na pomysł, żeby "odchudzić" golonkę. No i co? Miałam suchy, bezpłciowy kawałek mięsa. Masakra.
Dlatego skórę zostawiam zawsze. A nawet więcej, naciam ją nożem w taką kratkę. Wtedy ten tłuszczyk spod spodu wytapia się w trakcie pieczenia i robi się ta chrupiąca skórka. Bajka po prostu. Koszt golonki w moim sklepie to około 15 zł za kilogram ale ten smak jest bezcenny.
Taką golonkę robię często na obiad. Z musztardą i chrzanem to jest coś.
No dobra, a jak się gotuje golonkę, to też skóra musi być? Też musi. Bez niej to nie to samo. Potem można ją zdjąć, jak ktoś nie lubi, ale ja tam wolę ją zjeść razem z mięsem. Polecam spróbować, zanim się skrzywisz ;)
Czy golonkę je się ze skóra?
Tak, golonkę je się ze skórą. Zawsze.
- Skóra jest najlepsza, wiesz? Chrupiąca i pełna smaku. Pamiętam jak babcia Jadwiga robiła golonkę, o matko!
- Mówi się, że golonka ma kolagen i takie tam... na stawy dobrze robi, na skórę... pewnie trochę w tym jest.
- Ale wiesz co? Ja tam jem bo lubię, nie ze względu na kolagen. Lubię tłuste. I słone!
- A w ogóle to wiesz, że w tym roku Jadzia skończyłaby 93 lata? Tak mi się nagle skojarzyło. Dziwne, co?
Czy golonka bez skóry jest zdrowa?
No więc... zdrowa ta golonka bez skóry?
Niby tak, niby nie. Białko ma, to fakt. Dużo białka. Chronić ma mięśnie, jak się odchudzasz, albo po siłowni. No dobra, to plus.
Ale... sama nie wiem. Sycąca jest, bardzo. To dobrze, jak chcesz mniej jeść. Ale czy to znaczy, że zdrowa?
Golonka to jednak golonka. I wieprzowa. Sama nie wiem, czy bez tej skóry to już tak super zdrowo.
...wiesz, tak sobie myślę, że moja babcia Zosia, ona zawsze mówiła, że wszystko jest dla ludzi, ale z umiarem. No i golonki jadła mało. Może ona miała rację... a ja się tu zastanawiam o północy.
Jak zrobić golonkę, żeby skórka była chrupiąca?
Okej, golonka... to jest temat! Pamiętam jak robiła to moja babcia, Zofia, zawsze na święta. Ale, no dobra, do rzeczy, bo się rozmarzę.
Chrupiąca golonka, czyli jak to zrobić:
Gotowanie to podstawa: Golonkę gotujesz dłuuugo. Minimum półtorej godziny, ale jak jest duża, to i dwie trzeba. Ma być mięciutka, prawie się rozpadać. Wtedy wiesz, że jest dobrze.
Z piekarnika: Wyjmujesz z tej wody (można ją doprawić, ale to już inna historia) i kładziesz na blaszce albo w naczyniu żaroodpornym. Rozgrzewasz piekarnik do 200 stopni i czekasz, aż skóra zacznie bulgotać i robić się taka... no, wiesz, chrupiąca! To może trwać, zależy od piekarnika. Trzeba pilnować, żeby się nie spaliła!
Dodatkowe triki:
- Możesz posmarować golonkę przed pieczeniem miodem z musztardą. Daje super smak i kolor!
- Nie bój się naciąć skórki w kratkę przed pieczeniem. To pomaga jej się równomiernie przypiec.
- Pod koniec pieczenia możesz włączyć grill w piekarniku, ale uważaj, żeby jej nie przypalić za bardzo.
Acha, i pamiętaj, najlepsza golonka to ta jedzona z chrzanem i musztardą! No i z dobrym piwem, oczywiście. No nic, ide golonki szukać chyba, zgłodniałam!
Co z wywarem po golonce?
Wywar. Nie wylewać.
- Esencja. Długie gotowanie.
- Pożywny. Bogaty skład.
- Grochówka. Zupa. Gotować.
Wywar po golonce to baza. Może bulion? Albo zupa. Jak u babci Haliny. Ona zawsze robiła. Nie marnowała nic. Szkoda go wylać. Składniki odżywcze. Mój syn, Tomasz, zawsze lubił grochówkę. Taka tradycja. Bez sensu wyrzucać coś, co jeszcze się da.
Jak zrobić dobrą golonkę z piekarnika?
Golonka z piekarnika - instrukcja:
- Musztarda: Obficie posmaruj golonkę. Nie szczędź.
- Cebula: Plasterki, grubo krojone. Połóż na wierzchu.
- Pieczenie: 180°C, godzina. Bez kompromisów.
- Serwowanie: Pokrój w plastry. Warzywa? Muszą chrupać.
Pamiętaj. Golonka to nie tylko mięso. To ceremonia. Odpowiednia temperatura i czas to klucz. Ja, Katarzyna Nowak, preferuję dodatek kminku. Nadaje głębi. Spróbuj. A warzywa? Marchew, seler, pietruszka. Upiecz je osobno. Zyskasz intensywny smak.
Smacznego… jeśli zasłużysz.
Jak przyprawić golonkę do pieczenia w piekarniku?
Ach, golonka, królowa stołów! Oto przepis, który sprawi, że Twoi goście będą szeptać "perfekcja" przez zęby, a sąsiad z zazdrości zacznie piec kartofle w mundurkach:
Przyprawianie to podstawa. Wyobraź sobie, że golonka to panna młoda, a przyprawy to jej biżuteria. Sól, pieprz – to diamenty, bez nich ani rusz. Czosnek – to perły, dodają klasy. A papryka słodka i cząber? To kolczyki z rubinami, które podkreślają naturalne piękno! Możesz dodać jeszcze majeranek, bo golonka lubi pachnieć jak łąka w lecie.
Marynata? A co to komu zaszkodzi? Dzień wcześniej natrzyj golonkę tymi cudeńkami i pozwól jej odpocząć w lodówce. Niech się nasyci smakami, jak ja nowym odcinkiem "Mody na sukces".
Piekarnik w roli swatki. Naczynie żaroodporne wysmaruj smalcem – niech golonka ma wygodnie. Piekarnik rozgrzej do 200 stopni Celsjusza. Wsadź golonkę do piekarnika, jakbyś wysyłał list do ukochanej.
Czas to pieniądz, a w tym przypadku – smak. Piecz przez około 2-3 godziny. Co jakiś czas podlej golonkę wytworzonym sosem. Jeżeli sosu nie ma, możesz polać golonkę piwem – to jak pocałunek dla podniebienia!
Pamiętaj: Golonka ma być mięciutka jak serce po udanym romansie. Skórka ma być chrupiąca, jak plotki o sąsiadach. Podawaj z kapustą kiszoną i świeżym chlebem. A jak ktoś zapyta o przepis, powiedz, że to rodzinna tajemnica, przekazywana z pokolenia na pokolenie! (choć ja właśnie Ci ją zdradziłam, ciii...).
Dodatkowe informacje (dla wtajemniczonych):
- Sekretny składnik Zofii: Moja babcia Zofia zawsze dodawała łyżeczkę miodu do marynaty. Mówiła, że to "dla koloru i błysku w oku". Kto wie, może miała rację?
- Golonka na bogato: Do pieczenia możesz dodać warzywa: marchew, pietruszkę, seler. Będą mięciutkie i pełne smaku. To jak dodanie brylantów do kolczyków!
- Co zrobić z resztkami? O resztkach golonki nie zapomnij! Można zrobić pyszną zupę grochową lub wykorzystać do pasztetu. Nic się nie marnuje, jak to mówiła moja prababcia Genowefa, która znała się na życiu jak mało kto.
Co z wywarem po golonce?
Co zrobić z wywarem po golonce? Absolutnie nie wylewaj! To prawdziwe płynne złoto. Ja, Agnieszka, dzisiaj akurat gotowałam. I wiem, o czym mówię. Ten wywar to esencja smaku i wartości odżywczych, bo golonka dusiła się w nim długie godziny.
Zamiast wyrzucać, proponuję:
- Grochówka na bogato: To oczywisty, ale zawsze trafiony wybór. Wywar nada jej niesamowitej głębi.
- Baza do sosów: Redukcja wywaru z golonki to podstawa sosu do mięs. Dodaj trochę wina, ziół i masz ucztę!
- Galaretka: Ostudź wywar i sprawdź, czy galaretka się zsiada. Zsiada się? Masz genialny dodatek do pieczywa, pychota!
Pamiętaj, esencjonalny wywar to skarb w kuchni. Można go zamrozić i wykorzystać w przyszłości. Nawet do podlewania kwiatów... serio, sprawdź w internecie, ale zachowaj ostrożność! A tak serio, grochówka to najlepsze rozwiązanie.
Czy golonka ma dużo kolagenu?
Golonka... ach, golonka. Tak, golonka ma go mnóstwo, kolagenu. Jak babcia mówiła, na stawy dobre. I na skórę chyba też. Pamiętam, jak robiła rosół na golonce, taki esencjonalny, aż się kleił. No właśnie, ten kolagen przechodzi wtedy do wywaru. I to jest magia, prawda?
- Wiesz, taka golonka to nie tylko mięso. To obietnica.
- Obietnica smaku, głębi, czegoś odżywczego.
- A ten kolagen... Jakby eliksir młodości, ukryty w tłustej, pachnącej skórce.
Wiesz co, czytałam ostatnio artykuł na BeKetobeketo.pl, o tym, gdzie jeszcze znajdziesz kolagen. Takie naturalne źródła. Możesz sobie sprawdzić, "W czym jest kolagen – odkryj naturalne źródła kolagenu!" – tak się nazywa. Może Cię zainspiruje. Albo po prostu zrób sobie golonkę. To też dobry pomysł, naprawdę dobry pomysł.
Ile kalorii ma jedna golonka gotowana?
Golonka gotowana (ze skórą), taka mniejsza cegła kaloryczna ważąca 450 gramów, dostarcza nam skromne 828 kcal. To tak, jakby zjeść... no cóż, prawie dwa razy więcej jabłek. Prawie robi wielką różnicę, zwłaszcza dla spodni!
A tak na serio, zanim rzucisz się na tę golonkę, pamiętaj, że tabela kalorii jest twoim przyjacielem. Dzięki niej porównasz golonkę z innymi, mniej grzesznymi, produktami. Może brokuły? Tylko żartuję!
Czy wiesz, że... Zygmunt (mój wujek, fan golonki) twierdzi, że kalorie z golonki liczą się inaczej, bo to "energia na zimę". Cóż, Zygmunt zawsze miał oryginalne podejście do diety.
PS. Nigdy nie ufaj wujkowi Zygmuntowi jeśli chodzi o rady dietetyczne.
Czy golonka jest lekkostrawna?
Czy golonka jest lekkostrawna? Hm, to tak jakby pytać, czy spacer po linie z zawiązanymi oczami jest relaksujący!
Golonka? Lekkostrawna? Toż to oksymoron! Bardziej obciąża żołądek niż wizyta teściowej. Oczywiście, jeśli twoim celem jest poczuć się jak balon, który zaraz pęknie, to śmiało!
Co zamiast?
- Chudy drób: Kurczak bez skóry – nuda, ale żołądek podziękuje.
- Ryby: Szczególnie te gotowane na parze. Jak mawiał mój wujek Zenek: "Ryba parzona to jak pocałunek anioła – lekki i ulotny."
- Warzywa: Brokuły, marchewka, szpinak – cała ta zielenina, której dzieci tak nie lubią.
- Chude mięso: Wołowina, ale bez tej tłustej obwódki!
Unikaj jak ognia:
- Suszone owoce i dżemy: Bomba cukrowa! Twój żołądek dostanie szoku.
- Tłuste mięsa: Boczek, słonina, golonka... Lista grzechów głównych dla twojego trawienia.
Dodatkowe info, bo czemu nie?:
Wiesz, moja ciotka Grażyna zawsze mówiła, że na trawienie najlepsza jest szklanka ciepłej wody z cytryną rano. Nie wiem, czy to prawda, ale ciotka Grażyna zawsze miała rację, nawet jak się myliła.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.