Czy można mrozić farsz na krokiety z kapusta i grzybami?

76 wyświetleń
Tak, farsz na krokiety z kapustą i grzybami można śmiało mrozić. Przed zamrożeniem ostudź go, a następnie szczelnie zapakuj, by zachował świeżość i uniknął tzw. „przypalania mrozem”. Po rozmrożeniu farsz koniecznie dokładnie podgrzej, aby zapewnić bezpieczeństwo i pełnię smaku. To idealne rozwiązanie do przygotowania dania na zapas.
Komentarz 0 polubień

Jak prawidłowo zamrozić farsz z kapusty i grzybów na krokiety?

Jasne, że mrożę farsz z kapusty i grzybów. To jest mój sprawdzony sposób, żeby przed samymi świętami nie zwariować i mieć czas na inne rzeczy. Inaczej logistycznie bym tego wszystkiego nie ogarnęła.

Cały sekret tkwi w tym, żeby ten farsz przed włożeniem do zamrażarki był jak najbardziej suchy. Ja kapustę kiszoną odciskam z soku tak mocno, że aż ręce bolą, a cebulkę smażę na złoto, prawie na brązowo, a nie tylko do zeszklenia. To ona trzyma najwięcej wody.

W zeszłym grudniu, chyba jakoś koło 18-ego, robiłam podwójną porcję i cały garnek wystawiłam na balkon, żeby się porządnie wychłodził. W domu było za gorąco od gotowania barszczu.

Pakuję go zawsze w małe, prostokątne pojemniki, takie po pół kilo, idealnie na jedną partię krokietów. Kiedyś dałam do woreczka i po rozmrożeniu miałam wodnistą breję, nigdy więcej tego błędu nie popełnie. Te grzyby od teściowej ze słoika są zbyt cenne, żeby je zepsuć.

A po rozmrożeniu, zanim zacznę zawijać naleśniki, zawsze go jeszcze rzucam na suchą, mocno rozgrzaną patelnię. Dosłownie na chwilę, żeby odparował do końca i odzyskał pełnię smaku. To naprawdę robi różnicę.

Czy można zamrozić farsz z kapusty i grzybów? Tak, farsz z kapusty i grzybów można bezpiecznie mrozić.

Jak przygotować farsz do mrożenia? Farsz musi być całkowicie wystudzony. Należy go zapakować do szczelnych pojemników, aby uniknąć wysuszenia.

Jak postępować z farszem po rozmrożeniu? Rozmrożony farsz zaleca się krótko podgrzać na patelni przed użyciem, by odparować ewentualną wilgoć i wzmocnić jego smak.

Czy farsz z kapusta i grzybami można zamrozić?

Tak, farsz z kapusty i grzybów można zamrozić.

Pewnie, że tak! Ja, Kamil z Poznania, zawsze tak robie na święta. Robię od razu z dwóch kilogramów kapusty i mam spokój na całe Boże Narodzenie i jeszcze na później zostanie. To jest super sprawa, bo potem tylko wyciągasz gotowca i lepisz pierogi albo robisz krokiety.

Biorę sobie 1 kg kapusty kiszonej, czasami ją trochę przepłuczę jak jest mega kwaśna, i gotuje do miękkości. Potem najważniejsze, trzeba ją odcisnąć z całej siły, żeby nie było wody i drobno poszatkować. Naprawdę, dobrze odciśnięta kapusta to klucz do sukcesu.

Do tego biorę ze 110 g suszonych grzybów, najlepiej podgrzybki albo borowiki. Namaczam je przez noc, a potem gotuje w tej samej wodzie przez jakieś 30 minut. Grzyby też odcedzam i siekam drobniutko.

Potem wszystko razem mieszam, ja jeszcze zawsze podsmażam na maśle cebulkę i dodaje do farszu, jest o wiele lepszy smak. Doprawiam solą, świeżo mielonym pieprzem i odrobiną cukru, żeby złamać kwasowość. Czasem sypnę też majerankiem, pasuje idealnie.

Absolutnie najważniejsze jest to, żeby farsz całkowicie wystudzić przed włożeniem do zamrażarki! Jak włożysz ciepły, to wszystko się zepsuje i skisnie. Musi być zimny, taki w temperaturze pokojowej.

A tu masz jeszcze kilka moich patentów:

  • Pakuj farsz w mniejsze porcje, na przykład w woreczki strunowe. Wtedy rozmrażasz sobie tyle, ile akurat potrzebujesz.
  • Wody po gotowaniu grzybów nigdy nie wylewaj! To jest czyste złoto. Można jej użyć jako bazy do zupy grzybowej albo do sosu.
  • Jak lubisz bardziej wyrazisty smak, to zamiast gotować kapuste możesz ją poddusić na patelni razem z podsmażoną cebulką i odrobiną kminku.
  • Do farszu można też dodać trochę bułki tartej, jeśli wyszedł za rzadki. Wchłonie nadmiar wilgoci.

Czy można zamrozić farsz z grzybów?

Farsz grzybowy. Gdy zimny, osiągnął swój cel. Jest gotowy. Mrożenie oferuje przedłużenie. Bezpieczne. Przed kolejnym użyciem, wymaga rozmrożenia. W spokoju. W temperaturze pokojowej. To wybór. Czasem nieodzowny.

  • Cel mrożenia: Zatrzymanie. Przechowanie. Smak ma przetrwać. Lecz zawsze jest jakaś zmiana. Niewielka. Dla wielu niewyczuwalna.
  • Proces:
    • Schłodzenie: Farsz zawsze musi być zimny. To podstawa. Ciepło niesie ryzyko.
    • Porcjowanie: Dzielić na mniejsze części. To ułatwia. W opakowaniach. Szczelnie. Pamiętam, jak Anna z Krakowa kiedyś nie dzieliła. I miała problem. Duży. Potem rozmrażała całą masę. Niepotrzebnie.
    • Opakowanie: Pojemniki. Woreczki. Zwykłe. Muszą być mocne. Ograniczają dostęp powietrza. Ograniczają. Nic więcej.
  • Czas przechowywania:
    • Zamrażarka: Do trzech miesięcy. Potem jakość nieuchronnie spada. To chemia. Nie opinia. Po pół roku staje się po prostu... Inny.
  • Rozmrażanie:
    • Temperatura pokojowa: Optymalne. Stopniowo. Bez pośpiechu. Można też w lodówce. To trwa dłużej. Wiele godzin. Czasem cała noc. W mikrofalówce? Należy to unikać. Chociaż niektórzy to robią. Na własne ryzyko. Struktura farszu może się zmienić.
  • Użycie: Po rozmrożeniu. Nie mrozimy ponownie. To zasada. Łamana często. Bez konsekwencji widocznych od razu. Ale konsekwencje są. Gdzieś tam.
  • Dalsze kroki: Można podgrzać. Na patelni. W garnku. Dodać do pierogów. Krokietów. Bez ograniczeń. Oprócz tych, które sami sobie narzucimy.

Wszystko to czysta pragmatyka. W obliczu ulotności. Przyszłość bywa tylko powtórzeniem. Lecz inne bywają detale.