Czy kapustę kiszoną można mrozić?

59 wyświetleń
Tak, kapustę kiszoną można mrozić. Mrożenie nie wpływa negatywnie na jej smak. Sok z kapusty kiszonej można również zamrozić, np. w słoiku. Alternatywnie, kapusta kiszona dobrze się przechowuje w słoikach, jeśli gorąca zostanie przełożona do słoika i szczelnie zamknięta. Taki sposób pozwala na przechowywanie przez kilka miesięcy bez pasteryzacji.
Komentarz 0 polubień

Czy warto mrozić kiszoną kapustę? Jak to zrobić?

Warto zamrażać kiszoną kapustę? No pewnie, że warto! Ja tam zawsze mam parę woreczków w zamrażarce. Zero strat w smaku, serio.

Zastanawiasz się jak to zrobić? Najprościej to podzielić na porcje, tak żeby od razu mieć na obiad, i pakować do woreczków strunowych. Wyciśnij powietrze i heja, do zamrażarki.

A co do słoików, to wiecie co Babcia Zosia robiła? Gotowała kapustę, gorącą wkładała do słoików, zakręcała i... gotowe. Bez żadnego pasteryzowania, a stało to i stało. Sama tak robiłam w zeszłym roku, pamiętam jak dziś, w lipcu robiłam ogórki kiszone - wyszło mega.

Pamiętam też, jak raz zamroziłam kapustę w takim dużym pojemniku plastikowym. No i wiecie co? Potem ciężko było wydobyć tylko trochę, bo wszystko zamarzło na kamień. Teraz tylko woreczki. Wiem, wiem, niby plastik to zło, ale czasem wygoda wygrywa. Cena za woreczki? Groszowe sprawy, a ile oszczędzam czasu i nerwów.

Ile może stać kapusta kiszona w lodówce?

No dobra, kapusta kiszona… W lodówce? Ile? A co to w ogóle za pytanie? 1 tydzień? Przecież moja babcia trzymała w słoiku w piwnicy, przez pół roku! Ale to ta babcia, co ma własny ogródek, a i ziemie ma lepsze. To nie ta sama kapusta.

Lista:

  • Krótko kiszona: Tak, tydzień, maksymalnie. To fakt. Ale co to znaczy "krótko"? Ja kupuję zawsze tę od Mariana z warzywniaka, właśnie tą zrobioną przez jego żonę, ona dodaje chrzan. Pachnie obłędnie! Nie wiem jak długo oni ją kiszą.

  • Długo kiszona: To już inna bajka. Mówią, że miesiąc, ale ja znalazłam w lodówce słoik od zeszłego listopada! Straszna była, ale…jadalna. Ale nie polecam! Już nie pamiętam, jak smakowała, ale chyba kwaśna…bardzo. A i była taka…miękka.

  • Ważne! To zależy od kwasowości! Im bardziej kwaśna, tym dłużej. To chyba logiczne, nie? Ale jak sprawdzić kwasowość w domu? Zapytam mamę. Ona wie wszystko. Może jakiś papierek lakmusowy? Musiałabym poszukać w internecie.

Punkty:

  1. Data ważności na opakowaniu to wskazówka, ale nie wyrocznia.
  2. Zapach, wygląd, smak – to moje kryteria. Jeśli coś śmierdzi, to do kosza. Bez dyskusji!
  3. Moja sąsiadka, pani Kowalska, mówi, że kapusta kiszona w lodówce to minimum 2 tygodnie, ale tylko ta z jej przepisu! Zawsze dodaje jałowiec.

Kurczę, zapomniałam o czymś ważnym. Te dodatki smakowe – są kluczowe! Znikają z czasem. Niektórzy mówią, że to psuje smak, inni, że nadaje "rustykalnego charakteru". Sama nie wiem. A co z bakteriami? Też zależy od tego, jak była kiszona. Higiena, to podstawa. A co z tą kwasowością? Trzeba by to zbadać. Może kiedyś.

Podsumowanie: Tydzień to bezpieczny czas dla kapusty krótko kiszonej. Długo kiszona – ryzyko. Sprawdzaj stan kapusty regularnie – nos i oczy. Pamiętaj o zapachu, wyglądzie i smaku.

Jak mrozić kapustę?

Kapusta! No dobra, więc jak to się robi z tą kapustą? Kurczę, właśnie chciałam zrobić pierogi, a tu kapusty brak! Szybko, szybko… Muszę zamrozić.

  1. Wyjąć z lodówki. Minuta? Chyba wystarczy. Na deskę! Albo talerz. Bez różnicy.

  2. Ręcznik papierowy! O, ten stary, z plamą od sosu pomidorowego. Ech… Suszyć trzeba. Dokładnie.

  3. Łodyga! Fu, jaka twarda. I ten rdzeń… Wyrzucić to. No dobra, może kompostownik.

  4. Kroić! Na mniejsze kawałki. Jak duże? Nie wiem, jakieś 4 cm? Albo mniejsze. Bez przesady z tą precyzją.

  5. Torebki! Te z zamkiem błyskawicznym. Mam takie, z Lidla. Te zielone. Z logo.

  6. Powietrze! Trzeba usunąć. Jak? Wycisnąć. Dobrze, żeby nie było za dużo. Zrobię to palcami. A może odkurzaczem? Nie, głupie.

Zamrozić! I gotowe. Mam nadzieję, że przetrwa. Boję się, że zamarznie na kość. A może za miękka będzie? Brrr... W sumie to ja wolę świeżą kapustę. Ale co zrobić, taka sytuacja. Może jeszcze spróbuję zrobić kimchi? Nie, nie mam czasu. A co z pierogami? Wrócę do tego później.

Ważne: Użyj torebek strunowych. 2023 rok, a ja wciąż używam tych z Lidla. Moja siostra, Alicja, zawsze używa próżniowych. Powinnam też kupić.

Dodatkowe info: W tym roku ceny kapusty poszły w górę, prawie 4 zł za kg. W zeszłym było taniej. Zawsze warto sprawdzić, czy kapusta jest jędrna, bez plam i dziur. A, i zapomniałam! Można też zamrozić ugotowaną kapustę. To już inna historia.

Jak zamrozić kapustę kiszoną?

No dobra, spróbujmy. Północ, a ja myślę o... kapuście kiszonej. Kto by pomyślał.

  • W sumie, tak, można ją zamrozić. Ale wiesz, najlepiej od razu podzielić na takie porcje. Wiesz, takie, żeby na jeden raz, jak dla mnie.
  • Potem, no nie wiem, do woreczków strunowych albo pojemników, ale takich porządnych, szczelnych. Inaczej cała lodówka będzie...kapuściana. O matko.
  • I najważniejsze – data! Napisz datę na tym woreczku. Serio, inaczej za miesiąc będziesz się zastanawiać, czy to jeszcze jest jadalne, czy już tylko do kosza. 24 grudnia 2024.

A wiesz co? Babcia zawsze robiła najlepszą kapustę kiszoną na świecie. Teraz już nie robi, bo... no wiesz. Ale przepis mam. Może kiedyś spróbuję. Tylko gdzie ja znajdę taką kapustę, jak od niej? Ehh, późno już.

Jak przechować kapustę kiszoną przez zimę?

Przechowywanie Kapusty Kiszonej

  • Umieść kapustę w wyparzonych słoikach.
  • Zalej sokiem. Zamknij.
  • Niska temperatura. Lodówka. Piwnica.

Kapusta. Sok. Rok.

Dodatkowe

Jan Kowalski, zamieszkały w Warszawie przy ul. Długiej 12, twierdzi, że najlepsza kapusta jest z października. Używa wtedy kapusty odmiany "Kamienna Głowa". Sam sok pije codziennie rano, wierząc w jego prozdrowotne właściwości.

Życie. Smak.

Ile może stać kapusta kiszona w lodówce po otwarciu?

No to kapusta, co? Babcia Jadzia, która kiszenie ma we krwi, jak ja wódę, mówi, że po otwarciu słoika to kapusta w lodówce, jak króliczek w norce – maksymalnie miesiąc, ale to jeśli jest mega czysta i w idealnych warunkach, jakbyś ją w sterylnej szklaneczce trzymał.

A tak na poważnie:

  • Miesiąc to max. Potem to już tylko zwłoki kiszone. Moja ciotka Basia się przekonala. Miała słoik od Wielkanocy, w lipcu się załapała. Nie wspominając już o aromacie.
  • W piwnicy, przed otwarciem? To inna bajka. Tam, w chłodeczku, to jak w raju dla kiszonej kapusty. 6-10 miesięcy? Pewnie, że tak! Babcia Jadzia twierdzi, że i dłużej przeżyje, ale nie robi eksperymentów z kapustą stulatką.
  • Ale uwaga! Jak już otworzysz słoik, to kapusta zaczyna się psuć, jak stare jeansy po roku noszenia. Bakterie się cieszą, a ty będziesz miał problem.
  • Objawy zepsucia: smród, pleśń, dziwne bąbelki, zmiana koloru – jak twoja twarz po spotkaniu z teściową.

Podsumowując: Miesiąc w lodówce i kapusta jest OK. Dłużej? Ryzykujesz zatruciem. Lepiej zjeść i zrobić nową. Nie ma żartów z kiszonkami! A jak masz dużo kapusty, to zamrażaj!

Dodatkowe informacje dla prawdziwych mistrzów kiszenia:

  1. Moja ciocia Basia dodaje do kapusty kilka ziarenek pieprzu i liść laurowy, dla zapachu i długowieczności kiszonej kapusty.
  2. Im lepsza jakość kapusty na początku, tym dłużej posłuży.
  3. Temperatura w piwnicy ma znaczenie - idealnie 4-8 stopni Celsjusza.
  4. Słoik powinien być szczelny.
  5. Nie używaj łyżki z żelaza! To może spowodować zmianę smaku i koloru. Babcia Jadzia mówi, że kapusta będzie wyglądała jak metalowa szmata.