Czy kapustę kiszoną można jeść codziennie?

134 wyświetleń
Tak, kiszoną kapustę można jeść codziennie. Zalecana dzienna porcja to 1-6 łyżek (10-60g). Rozpocznij od małej ilości i stopniowo zwiększaj, obserwując reakcję organizmu. Kiszona kapusta jest bogata w probiotyki i witaminy, wspierając zdrowie jelit i odporność.
Komentarz 0 polubień

Czy codziennie można jeść kiszoną kapustę?

Pewnie że można jeść kiszoną kapustę codziennie! Ja tak robie i czuje sie super. Ale bez przesady, bo można mieć rewolucje żołądkowe.

Znam to z autopsji. Kiedyś, pamiętam jak dziś, 15 sierpnia, na wakacjach u babci w Ciechocinku, zjadłem chyba całą miskę kiszonej kapusty na raz. Babcia robiła taką pyszną, z marchewką i kminkiem. No i co? Całą noc spędziłem w toalecie.

Wiesz, jedna łyżka stołowa to tak na początek, żeby zobaczyć jak reagujesz. Potem możesz zwiększać. Nie wiem, do tych 60 gramów, jak piszą. Dla mnie to za dużo.

Ja tam lubię dodać kapustę do kanapki albo do obiadu, tak dla smaku. Nie traktuję tego jako lekarstwo, tylko jako dodatek do jedzenia, który po prostu lubię. I tyle. No i jak jem w granicach rozsądku, to jest wszystko ok. A jak przesadzę, no to już wiesz.

Czy można jeść codziennie kiszonki?

Jasne, że można jeść codziennie kiszonki! To jak z piciem kawy - niektórzy bez niej nie żyją, a inni patrzą z politowaniem. Ale serio, wszystko zależy od Ciebie.

  • Smak to podstawa: Lubisz kiszonki? Super! To już połowa sukcesu. Ja, na przykład, uwielbiam kiszoną kapustę, ale moja szwagierka Kasia na sam zapach ucieka. Gusta, jak wiadomo, są różne, jak skarpetki nie do pary.
  • Reakcja organizmu: Obserwuj, co się dzieje po kiszonkach. Masz wzdęcia? No to może trochę przystopuj. Wszystko z umiarem, nawet najlepsza zabawa. Ja pamiętam, jak po obżarstwie kiszonymi ogórkami na pikniku rodzinnym przez tydzień nie mogłem dopiąć spodni!
  • Zdrowie przede wszystkim: Jeśli masz jakieś problemy zdrowotne, to skonsultuj się z lekarzem. On Ci powie, czy kiszonki są dla Ciebie dobre, czy raczej powinieneś ich unikać jak ognia. No i nie zapominaj o urozmaiconej diecie – kiszonki to fajny dodatek, ale nie podstawa wyżywienia!

Krótko mówiąc: Jeśli lubisz i nie masz po nich rewolucji żołądkowych, to śmiało! Tylko pamiętaj, życie to nie tylko kiszonki! Czasami warto zaszaleć z czekoladą... albo i nie!