Czy do gołąbków dodaje się bułkę tartą?

0 wyświetlenia

Tak, do farszu gołąbków dodaje się bułkę tartą. Przepis wyraźnie wskazuje na dodanie bułki tartej do mięsa wraz z jajkiem, ryżem, cebulą i kapustą. Bułka tarta pełni funkcję wiążącą, nadając farszowi odpowiednią konsystencję.

Sugestie 0 polubienia

Boże, te gołąbki… Czy do gołąbków dodaje się bułkę tartą? No jasne, że tak! Przynajmniej zawsze tak robiłam, odkąd pamiętam. Babcia zawsze powtarzała, że to sekret jej legendarnych gołąbków – taka puszysta, delikatna konsystencja, mniam! A pamiętacie ten rok, kiedy zapomniałam o bułce? Katastrofa! Farsz rozpadał się w rękach, gołąbki wyglądały jak jakieś… nie wiem, jakieś zdeformowane kapuściane potwory. Nigdy więcej!

W przepisie, tak, oczywiście, pisze się o bułce tartej – mięso, jajko, ryż, cebula, kapusta… i ta bułka, która to wszystko skleja. No bo inaczej, co? Rozlazły się by. A ile tej bułki? No nie wiem, zawsze na oko. Zależy ile mięsa, ile kapusty… trochę tak, na czuja. Czytałam kiedyś, że jakieś badania (nie pamiętam gdzie, ale chyba w jakimś czasopiśmie kulinarnym?) wykazały, że optymalna ilość bułki tartej to jakieś tam 100 gramów na kilogram mięsa, czy coś takiego. Ale ja w to nie wierzę. Lepiej patrzeć i czuć, to moja filozofia. Czasem więcej, czasem mniej – zależy od nastroju i kapusty. A co dopiero mówić o smaku!

Tak więc, krótkie podsumowanie: tak, bułka tarta jest absolutnie niezbędna do udanych gołąbków. Bez niej to już nie to samo. Spróbujcie kiedyś zrobić bez, a przekonacie się sami, jak bardzo to ważne! Potem nie płaczcie, że gołąbki wam się rozlazły, mówię wam!