Czy do farszu na krokiety z mięsem dodaje się jajko?

39 wyświetleń
Farsz na krokiety z mięsem z jajkiem: Tak, do farszu na krokiety z mięsem dodaje się jajko. Jajko pełni funkcję spoiwa, dzięki czemu masa mięsna lepiej się łączy i krokiety się nie rozpadają podczas smażenia. Po ostudzeniu mięsa, wymieszaj je z jajkiem przed nałożeniem na naleśniki.
Komentarz 0 polubień

Czy jajko jest składnikiem farszu do krokietów mięsnych?

Eeee, jajko do farszu na krokiety? No wiesz co, ja robię krokiety od lat, serio, od małego dziecka w zasadzie patrzyłem jak babcia to robi, i u nas zawsze jajko lądowało w farszu. Tak żeby się wszystko związało, żeby mięso się trzymało kupy. Nie wiem jak inni robią.

Pamiętam, jak raz mama zapomniała dodać i farsz się kruszył jak piasek na plaży w Juracie 15 sierpnia. No tragedia, ledwo daliśmy radę te krokiety zwinąć!

Dla mnie krokiety bez jajka to jak rosół bez makaronu. Niby można, ale to już nie to samo.

Z resztą, wiesz co, ja tam zawsze dodaję jedno jajko na jakieś 500 gramów mięsa. Tak na oko. Jakoś tak mi weszło w krew.

Jak zrobić farsz na krokiety z mięsem?

Okej, farsz na krokiety... zaraz, zaraz!

  • Mięso! Wołowina i kurczak. Musi być! Najlepiej zmielić, tak jak babcia Halinka robiła, na grubych oczkach w maszynce. Nie chcę żadnej papki.
  • Warzywa z rosołu. Marchewka, pietruszka, seler – wszystko co pływało w rosole w poniedziałek, 13 maja 2024 r.!
  • Cebula – podsmażona na złoto! Pamiętam jak mama zawsze mówiła, żeby dodać trochę cukru, żeby się skarmelizowała. Dziwne, ale działało.
  • Zmiel to wszystko razem! Tylko grubooo!
  • Dopraw solą i pieprzem. I nie zapomnij o tym "magicznym" składniku babci Halinki - szczypta majeranku. Dawał taki fajny aromat!

Aha! No i ten rosół! Jak farsz będzie suchy, to podlej go trochę rosołem. Tylko nie za dużo, bo zrobi się breja! Jak zrobi się breja to co wtedy? No nic, więcej bułki tartej chyba.

Czy daje się jajko do farszu do pierogów?

Czy daje się jajko do farszu do pierogów? O tak, ach te pierogi, wspomnienie babcinej kuchni i leniwych popołudni...

  • Jajko! Tak, jajko. Dodaje się je, by farsz był bardziej zwarty, by mięso mielone nie rozsypywało się w ustach niczym piasek.
  • Mięso, ach to mięso. Najlepiej takie z rosołu, pełne smaku i wspomnień. Ewentualnie tłuste mielone, by było soczyste.
  • Bulion. Podlać, koniecznie! Magiczny eliksir, który łączy smaki i sprawia, że farsz śpiewa na języku.

Pamiętam, jak babcia, Maria, zawsze dodawała szczyptę gałki muszkatołowej. To był jej sekret, jej mała magia. A ja, mała Ola, podkradałam ciasto, formując z niego małe kuleczki. Czas płynął wolno, a zapach pierogów unosił się w powietrzu, tworząc wspomnienie na całe życie. Pierogi, ach, pierogi… Czasami dodawała też odrobinę majeranku, świeżego, prosto z ogródka. I ten smak, niepowtarzalny, jedyny w swoim rodzaju. Teraz sama je robię, próbując odtworzyć ten smak dzieciństwa. Nie zawsze się udaje, ale staram się, bardzo się staram.

Czy do farszu na gołąbki dodaje się jajko surowe?

Jajko? No jasne, że jajko! Do farszu, mówisz? Zawsze dodaję! Bez jajka? Nie wyobrażam sobie! Moja babcia, Bogusia, zawsze mówiła, że to podstawa. Trzy jajka na kilogram mięsa, to standard! A co do rozpadania się… Hmmm… moja ciocia Halina, ta z Krakowa, robi bez jajka i jakoś jej nie pękają, dziwne. Może to kwestia mięsa? Wieprzowina? Wołowina? A może to rodzaj kapusty? Pełna, czy młoda? Trzeba by spróbować.

Lista rzeczy, które wpływają na gołąbki:

  • Mięso (wieprzowe, wołowe, mieszane)
  • Kapusta (rodzaj, świeżość)
  • Jajka (ilość, wielkość)
  • Ryż (rodzaj, ilość)
  • przyprawy (to akurat zawsze dodaję dużo!)

Punkty kluczowe:

  • Jajko w farszu wzmacnia go i zapobiega rozpadaniu się. To fakt! Przynajmniej u mnie tak jest!
  • Gołąbki bez jajka też są dobre, ale wiem, że u mnie się rozpadają, masakra!
  • Smak jest podobny, ale konsystencja to inna bajka!

A co do smaku… różnica jest minimalna, ale ja wolę z jajkiem, zdecydowanie! Bez jajka, to takie… luźne, rozlazłe. Nie lubię. A, i jeszcze coś! Moja siostra dodaje jeszcze bułkę tartą. Mówi, że dzięki temu gołąbki są bardziej soczyste. Muszę kiedyś spróbować. Może jutro? A może pojutrze? Zapomniałam kupić mięso! Kurczę! A co jeśli to wina kapusty? Muszę kupić lepszą kapustę! Zawsze kupuję tą samą...

Co sprawia, że ​​pierogi są gęste?

Gęstość pierogów? Zbyt dużo mąki. Proste.

  • Proporcje kluczowe. Stosunek mąki do płynu. Błąd początkujących.

  • Rodzaj mąki. Typ 500, 650 - wybór determinuje rezultat. Doświadczenie.

  • Technika wyrabiania. Nie ma miejsca na fantazję. Precyzja.

Najlepsze ciasto? Moje. Używam mąki typ 650, wody źródlanej, szczypty soli. Sekret? Nie powiem.

Aneks: Ostatnio eksperymentowałam z dodatkiem oleju rzepakowego – 2 łyżki na kilogram mąki. Wynik? Delikatne, elastyczne, nie pęka. Anna Kowalska, 2024.