Czy biały nalot na kiełbasie jest pleśnią?

0 wyświetlenia

Biały nalot na kiełbasie dojrzewającej, takiej jak salami, często jest naturalną pleśnią ochronną. Jest bezpieczna, chroni mięso przed zepsuciem i nadaje smak. Nie dotyczy to innych rodzajów kiełbas.

Sugestie 0 polubienia

Okej, spróbuję to przerobić z mojej perspektywy, tak jakbym opowiadała o tym komuś bliskiemu.

Czy biały nalot na kiełbasie to pleśń? Serio, sama się nad tym kiedyś zastanawiałam!

Wiesz, bo w sumie to tak wygląda, jakby coś się zepsuło, no nie? Szczególnie jak lubisz taką kiełbasę kupować, wiesz, taką podsuszoną, salami na przykład. I co wtedy? Widzisz ten biały proszek i od razu panika: wyrzucać, czy nie wyrzucać?

Ale zaraz, zaraz! Bo okazuje się, że w przypadku tych kiełbas dojrzewających, tego typu, ten biały nalot… to często dobra rzecz! No, dobra, może nie dobra, bo to jednak pleśń, ale taka dobra pleśń, rozumiesz? Taka, co ma chronić mięso przed zepsuciem. Trochę jak taka tarcza obronna.

No i podobno dodaje smaku. Nie wiem, no ja osobiście jakoś super różnicy nie zauważam, ale może to dlatego, że ja w ogóle lubię takie salami. Zresztą, pamiętam, jak raz kupiłam taką kiełbasę na targu, od takiego pana, co sam ją robił. Też miała ten biały nalot. Zapytałam go, co to jest, a on się roześmiał i powiedział, że to jego “sekretny składnik”. No, prawie!

Ale, żeby była jasność, bo nie chcę, żebyś mi tu zaraz wszystko, co białe, na kiełbasie jadł(a)! To dotyczy tylko tych kiełbas dojrzewających. Jak masz biały nalot na jakiejś parówce czy kiełbasie na grilla, to lepiej odpuść. Wiesz, lepiej dmuchać na zimne.

No i tak to z tym białym nalotem… Ja już się nie boję, no, przynajmniej w przypadku salami! A Ty? Już wiesz, co myśleć o tym “podejrzanym” nalocie?