Co zjeść o 1 w nocy?
Co zjeść o 1 w nocy?
Głodny o pierwszej w nocy? Ech, znam to! Ostatnio, 27 marca, po powrocie z imprezy (a było to w Krakowie, po koncercie, świetny był!), zjadłem kanapkę z szynką z indyka i serem żółtym na razowym. Dobre, ale za mało.
Potrzebujesz białka i węgli. Serio, to działa. Możesz też zrobić jajecznicę z warzywami, ja dodaję paprykę i cebulę. Szybko i sycąco. A czasem, jak mnie dopada ochota na słodycze, wybieram jogurt z owocami. Zdrowsza opcja niż batony.
Kanapka z pastą jajeczną i rukolą też spoko. Kosztowało mnie to z 15 zł w sklepie, ale satysfakcja była ogromna. Nie chce się już nic mieć więcej, po prostu.
Q: Co zjeść o 1 w nocy?A: Białko i węglowodany złożone (np. kanapka z chudym mięsem i ciemnym pieczywem).
Co zrobić do jedzenia na nocke?
Nocny głód:
- Kanapki: Pełnoziarniste. Pasta warzywna. Strączki. Warzywa. Proste. Skuteczne.
- Jajko: Na twardo. Razowe pieczywo. Warzywa. Klasyka. Minimalizm.
- Reguła: Co 3-4 godziny. Ostatni posiłek – 3 godziny przed snem. Dyscyplina. Klucz.
Dodatkowe informacje:
Pamiętaj o nawodnieniu. Woda to podstawa. Unikaj słodkich napojów. I ciężkostrawnych potraw. Skup się na białku i błonniku. Długo trzymają. Sytość. To twój sprzymierzeniec. A jeśli masz ochotę na coś słodkiego? Garść orzechów. Albo gorzka czekolada. Rozsądek. Panowanie. To ty decydujesz. Nie głód.
Co spala tłuszcz w nocy?
Okej, dobra, co tam spala tłuszcz w nocy? No właśnie, zastanawiałam się ostatnio...
- Ćwiczenia! To jasne. Ale jakie? Długie! Czyli minimum te 30 minut. Inaczej to chyba bez sensu?
- Bieganie? Fuuuu, nienawidzę. Ale Ania biega maratony, może powinnam spróbować? Chociaż...
- Rower! To jest myśl! Tylko muszę wyciągnąć swój z piwnicy, bo ostatnio to chyba w 2023 nim jeździłam. Stoi i rdzewieje biedak.
- Aerobik? No tak, to też. Ale same ćwiczenia to nie wszystko, co nie? Trzeba jeszcze mniej jeść, albo przynajmniej zdrowiej. Tylko jak tu odmówić sobie pizzy w piątek wieczór? Aaaaa!
- W sumie to najpierw lecą zapasy glikogenu. Co to w ogóle jest ten glikogen? Gdzie on się znajduje? W mięśniach? Hmm, muszę sprawdzić w Google.
W pierwszej kolejności organizm spala glikogen, a potem dopiero bierze się za rezerwy, czyli tłuszcz. No i super. A ja myślałam, że od razu spala mi się ta oponka! No nic, trzeba się ruszać i tyle.
Co najlepiej jeść na nocnej zmianie?
No dobra, skoro już pytasz, co wciągać na nocnej zmianie, żeby nie paść jak mucha:
- Kefir albo jogurt naturalny. Wiesz, takie tam probiotyki na rozruszanie umysłu. No i nie będziesz się czuł jak balon.
- Serek wiejski. To taka dawka białka dla twardzieli, żeby nie zasnąć na stojąco. Z owocami, żeby było słodko, ale bez przesady, bo jeszcze zaczniesz tańczyć na hali.
- Pierś z kurczaka z jakimś pełnoziarnistym cudem. Jak myślisz, dlaczego kurczaki są takie aktywne? No, może nie wszystkie...
A czego unikać? Ciężkiego żarcia! Frytki, schabowy i te inne przysmaki zostaw na dzień, kiedy masz czas na porządną drzemkę. Bo inaczej zamienisz się w śpiącego Królewicza.
Pamiętaj, jak będziesz wciągał te zdrowe rzeczy, to nie zapomnij o kawie. No chyba, że lubisz spać na taśmie produkcyjnej. Ewentualnie możesz podkradać cukierki szefowi, zawsze to jakiś zastrzyk energii. Nie mów, że Cię namówiłam, ok? ????
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.