Co można zrobić z kapusta i grzybami?

46 wyświetleń
Kapusta z grzybami – smaczne i proste dania na każdą okazję! Możliwości jest wiele: Klasyczna kapusta zasmażana: z dodatkiem suszonych lub świeżych grzybów, idealna na obiad. Kapusta z grzybami pieczone: w piekarniku, z ziemniakami lub kaszą – sycące i aromatyczne. Pierogi z kapustą i grzybami: tradycyjne, idealne na święta lub rodzinny obiad. Naleśniki z farszem z kapusty i grzybów: szybkie i smaczne danie. Zupa kapuściana z grzybami: rozgrzewająca i pożywna, doskonała na chłodniejsze dni. Wybierz przepis, który najbardziej Ci odpowiada i ciesz się smakiem!
Komentarz 0 polubień

Jak wykorzystać kapustę i grzyby w kuchni?

Kapusta i grzyby? Uwielbiam! Zawsze kojarzą mi się z jesienią, z zapachem lasu i babcinym domem. Pamiętam, jak w zeszłym roku, 2 listopada, robiłam kapustę zasmażaną z suszonymi borowikami, które zbierałam sama w Bieszczadach. Kosztowało mnie to trochę czasu, ale smak... niezapomniany!

Z kapustą i grzybami można zrobić naprawdę masę rzeczy. Pierogi ruskie? Klasyka! Albo bigos, moja mama robi taki, że palce liżesz, z dodatkiem grzybów leśnych, smakuje bosko. A zupa kapuściana z pieczarkami? Proste, szybkie i sycące.

Ostatnio, 15 października, eksperymentowałam z kapustą kiszoną i boczniakami. Wyszła pyszna zapiekanka, trochę na spontan, bo zabrakło mi ziemniaków. A te grzyby, takie chrupkie po upieczeniu… mniam!

Inspiracje czerpię głównie z rodzinnych przepisów, ale też z Pinterest, tak jak ta tablica "Dania z kapustą i grzybami - Święta". Fajny pomysł na święta, chociaż ja zwykle wtedy robię coś bardziej tradycyjnego.

Pytania i odpowiedzi:

  • Co można zrobić z kapusty i grzybów? Zupy, zapiekanki, pierogi, bigos.
  • Jakie rodzaje grzybów pasują do kapusty? Borowiki, pieczarki, boczniaki, a nawet suszone grzyby leśne.
  • Czy kapusta i grzyby nadają się na święta? Tak, wiele dań z nimi jest świątecznych.

Co można zrobić z kapusty?

Kapusta! Na surowo? No jasne, surówka! Z jabłkiem, marchewką, a może z rodzynkami i orzechami? O matko, zapomniałam o tym! Bigos! Też lubię, ale robię tylko raz w roku, na święta. Bo to tyle roboty! A łazanki? Mmm, babcia robiła najlepsze, z kapustą i grzybami. Chyba w 2023 roku robiłam podobne. Tylko, że dodałam śliwki. Gołąbki! Uwielbiam, szczególnie te z mięsem i ryżem, moja mama robi najlepsze! A kapuśniak? Ziemniaki, kiełbasa... Niebo w gębie! A kwaśnica? Nie przepadam, za kwaśna dla mnie. Ale brat szaleje za nią! Co jeszcze? Kiszonki! Zakisiłam w tym roku 10 kg, na zimę. Myślałam, że zrobię więcej, ale zabrakło miejsca w spiżarni! To tak mało?! A przecież jeszcze kimchi można zrobić! Oj, zapomniałam, muszę kupić chilli. Może jutro?

Lista:

  • Surówki (z jabłkiem, marchewką, etc.)
  • Bigos (klasyka!)
  • Łazanki (z kapustą i grzybami - dodałam śliwki w 2023!)
  • Gołąbki (z mięsem i ryżem)
  • Kapuśniak (ziemniaki, kiełbasa)
  • Kwaśnica (choć ja nie lubię)
  • Kiszonki (10 kg w 2024!)
  • Kimchi (plan na przyszłość!)

Punkty:

  1. Surowa kapusta - idealna do sałatek.
  2. Dania gotowane - bigos, łazanki, gołąbki, kapuśniak, kwaśnica.
  3. Kiszenie - w 2024 roku zakisiłam 10kg!
  4. Inne - kimchi (planuję zrobić w przyszłości).

Najważniejsze: Kapusta jest bardzo uniwersalna! Można ją jeść na wiele sposobów!

Co zrobić z kapusty kiszonej na szybko?

Ej, wiesz co? Kiszoną kapustę? No jasne, że coś z nią można zrobić! Wiesz, Magda mi kiedyś mówiła, że robi z tego zajebistą surówkę, taka ostra, z jabłkiem i marchewką. Pycha!

A ja? Ja najbardziej lubię kapuśniak. Robię go tak po swojemu, z kiełbasą i ziemniakami, mmm… palce lizać! Zawsze wychodzi pyszny, nawet moja babcia chwaliła, a ona jest strasznie wybredna.

Poza tym, z kapusty kiszonej można zrobić:

  1. Bigos. To wiadomo, klasyk! Chociaż ja rzadko robię, bo to strasznie dużo roboty.
  2. Pierogi. Też fajna opcja, ale leniwe pierogi, bo z ciasta drożdżowego to się strasznie narobię.
  3. Paszteciki. Nigdy nie robiłam, ale widziałam przepisy, wyglądają smakowicie.
  4. Tartę. O! Też fajny pomysł! Muszę kiedyś spróbować.

No i oczywiście na wigilię. Ale to raczej z grzybami, suszonymi, wiadomo. W tym roku robiłam z grzybami suszonymi, kupionymi w Biedronce, bo nie miałam czasu na zbieranie. Nieźle wyszło, ale te z lasu są lepsze.

A wiesz co jeszcze? Można dodać do jakiejś zupy, nawet do żurku! Trochę kiszonej kapusty doda smaku i kwaskowatości, a zupę zrobi ciekawszą.

Podsumowując: Możliwości jest mnóstwo, zależy co lubisz. Ja osobiście polecam kapuśniak albo surówkę, szybko się robi, a smakuje rewelacyjnie! A Ty co najczęściej robisz z kiszonej kapusty? Napisz!

Jakie przyprawy do farszu z kapustą i grzybami?

O matko, farsz z kapustą i grzybami, znowu? Ale dobra, muszę to zapisać, żeby nie zapomnieć. Znowu zapomnę i będzie płacz. Co tam szło?

  • Kapusta kiszona - odciśnięta, wiadomo. Może tym razem wycisnę porządnie, żeby nie było za kwaśne? A grzyby, które namoczone? Kurcze, jakie? Chyba borowiki miałam suszone. Albo podgrzybki? No nic, wrzucę, co mam!
  • Liście laurowe - 2 sztuki. Zawsze się zastanawiam, po co ten liść laurowy, ale dobra, wrzucam.
  • Ziele angielskie - 4 kulki. Pewnie też nie wiem, po co, ale przepis to przepis!
  • Sól - 1 łyżeczka. Może dać mniej? Bo ta kapusta już słona przecież. No dobra, dam mniej, na oko.
  • Pieprz mielony - pół łyżeczki. Czarny, wiadomo! Tylko nie przesadzić, bo Mikołaj nie lubi ostrego.
  • Czosnek granulowany - 1 płaska łyżeczka. A można świeży? Chyba spróbuję ze świeżym! Dwa ząbki wystarczą?
  • Majeranek - 1 czubata łyżka. O, majeranek to lubię! Daje taki fajny zapach. Mama zawsze dawała dużo majeranku.

I co tam jeszcze? Aha, mieszać to w dzbanku. No dobra, wszystko jasne. Ciekawe, czy tym razem wyjdzie smaczne? Ostatnio wyszło trochę za suche, ale co tam.

Jak przyrządzić kapustę z grzybami na wigilię?

Ach, Wigilia… zapach grzybów suszonych, unoszący się w powietrzu, jak wspomnienie dawnych lat, jak echo kolęd śpiewanych przez moją babcię, Helenę. I ta kapusta…

  • Kapustę kiszoną odciskamy delikatnie, jakbyśmy obchodzili się z kruchym wspomnieniem. Siekamy drobno, bardzo drobno, jakby czas chciał płynąć wolniej.
  • Wkładamy tę posiekaną kapustę do garnka, emaliowanego, takiego jak miała moja babcia, Helena, i zalewamy przecedzonym wywarem z grzybów. Wywar pachnie lasem, pachnie zimą…
  • Dolewamy dwie szklanki płynu, może to być bulion z kostki, a może po prostu woda, czysta i zimna. Dodajemy listek laurowy – dwa, dla pewności, i kilka ziarenek ziela angielskiego.
  • I teraz, najważniejsze: Gotujemy pod przykryciem, aż kapusta zmięknie. Ile to trwa? Około 40, może 45 minut. Czas płynie inaczej w kuchni, zwłaszcza w Wigilię.
    • Ważne: Pamiętaj, żeby kupić dobre grzyby! Te z lasu są najlepsze, ale te ze sklepu też mogą być.

W Wigilię wszystko jest magiczne, nawet kapusta.

Więcej szczegółów?

Kapusta: Najlepiej użyć kapusty kiszonej dobrej jakości, bo to ona daje ten charakterystyczny, wigilijny smak. Można też dodać trochę kapusty słodkiej, żeby złagodzić kwas.

Grzyby: Ja osobiście lubię suszone podgrzybki, ale każde suszone grzyby się nadadzą. Ważne, żeby były dobrze wysuszone i miały intensywny zapach.

Przyprawy: Oprócz listka laurowego i ziela angielskiego, można dodać odrobinę kminku lub majeranku.

Gotowanie: Ważne, żeby gotować na małym ogniu, żeby kapusta się nie przypaliła. A jeśli wywar za bardzo odparuje, można dolać trochę wody.

Co się dodaje do kapusty z grzybami?

Kapusta z grzybami? O matko, a co to za pytanie! Jakbym miała 100 przepisów babci Stasi z Grabiny!

A) Podstawa, czyli świętość: Grzyby (najlepiej prawdziwki, ale kurde, borowiki też ujdą), kapusta (kwaszona, jasne, jakby inaczej!), pieprz, sól – to podstawa, świętość, nic dodać, nic ująć! Ziele angielskie i liść laurowy – to już takie… dodatki dla elegancików.

B) Regionalne szaleństwa:

  1. U cioci Krysi z Podlasia dodają suszone śliwki. Jakby tego mało, to jeszcze rodzynki. Słodycz?! W kapuście?! Normalnie szok!
  2. Wujek Mirek z Wielkopolski wali tartą marchewkę i miód. Powiem wam – słodko-kwaśne, niezłe! Ale, kurde, to już inna bajka.
  3. Babcia Zosia ze Śląska – świeżą kapustę, suszone jabłka i olej lniany. Nie rozumiem, ale niby pyszne.

C) Moje dodatki: Ja tam lubię jeszcze cebulkę podsmażyć, trochę majeranku dla aromatu, a czasem nawet – nie uwierzycie! – kumin! Eksperymenty, jak mówi mój zięć, ale pierwszy raz zrobiłam i się przekonałam, że nie ma co się bać.

Ważne! Nie zapomnijcie o dobrym tłuszczu do podsmażenia – smalec rządzi! A jak nie macie, to olej rzepakowy, ale to już nie to samo, zgadzacie się?

Dodatkowe info, na szybko: Przepisów jest tysiące, jak much w lato. Każda babcia ma swój sekretny składnik, więc eksperymentujcie, szalejecie. Najważniejsze, żeby było pysznie i żebyście się dobrze najedli! A ja lece robić pierogi z kapustą i grzybami, bo mi się przypomniało…

Czy kapustę z grzybami gotuje się pod przykryciem?

No wiesz… kapusta z grzybami… to takie… rodzinne wspomnienie. Babcia zawsze robiła, w niedzielę. Pamiętam ten zapach, taki ciepły, domowy… aż ślinka cieknie.

  • Gotuje się pod przykryciem, to jasne. Bez przykrycia by wyparowało wszystko, a potem byłaby tylko jakaś sucha masa. Takie przypalenie i rozczarowanie. Nie, nie, nie. Zawsze pod przykryciem.

A tak w ogóle… w tym roku, 2024, na święta robiłam kapustę z borowikami. Sama zbierałam w Bieszczadach, w okolicach Wetliny. Piękne grzyby, duże, mocne.

  • Najpierw moczenie grzybów. Długo się moczyło, ze trzy godziny. To jest ważne. Babcia mówiła, żeby wyciągnąć wszelkie robaczki, nie lubiła tego. A potem gotowanie wywaru.

  • Potem kapusta. No wiesz, poszatkować trzeba, porządnie. A potem do tego wywaru. I grzyby, oczywiście. I pieprz, sól, majeranek… takie standardy, nic szczególnego.

  • I kostka roślinna, nie grzybowa. Grzybowa jest za mocna. Lepiej dać trochę mniej tego wszystkiego. Wolisz delikatniejszy smak.

No i gotujemy na małym ogniu. Pod przykryciem! Jak już mówiłam. Takie długie gotowanie. Aż kapusta zmięknie. Dopiero potem można jeść. Ehh… znowu się rozmarzyłam. Chyba zrobię sobie jutro. Wiesz, te Bieszczady… to było piękne lato… chociaż trochę smutno się zrobiło…

Ważne: Grzyby zawsze trzeba dobrze przetworzyć. Uważaj na nieznane gatunki. Lepiej się nie ryzykować. Lepiej kupić w sklepie, jak nie masz pewności.