Co jeść na noc, żeby schudnąć?
Co jeść na kolację, by schudnąć?
Okej, to lecimy z tą kolacją na schudnięcie. Z własnego doświadczenia wiem, że to cholernie ważna sprawa!
Wiesz co, tak naprawdę to nie ma jednej, magicznej odpowiedzi. Ale ja mam swoje sprawdzone triki, które u mnie działają super. Pamiętam, jak w wakacje 2021, chyba w sierpniu, byłam na takim obozie odchudzającym pod Krakowem. Kosztowało to majątek, ale czego się nie robi! I tam właśnie nauczyli mnie kilku rzeczy.
Grecki jogurt z pestkami dyni? No pewnie, że tak! Ale ja dodaję jeszcze trochę borówek. Bo kto powiedział, że dieta ma być nudna? Twaróg chudy z cynamonem brzmi trochę smutno, ale ja tam lubię dorzucić jeszcze kilka rodzynek i odrobinę miodu, takiego prawdziwego, prosto od pszczelarza (kupiłam go kiedyś na targu w Kazimierzu Dolnym za jakieś 30 zł słoik).
Koktajl białkowy na wodzie? Brrr, to brzmi okropnie! Ale z jarmużem? No dobra, to może być ciekawe. Ja jednak wolę dodać szpinak i mango, żeby było trochę słodko. No i sałatka z kurczakiem albo tuńczykiem? Super sprawa, tylko pamiętaj, żeby nie przesadzić z sosem. Oliwa i ocet balsamiczny wystarczą. Ja lubię do tego dodać jeszcze awokado i pomidorki koktajlowe.
I najważniejsze, unikaj węglowodanów i cukrów. No dobra, czasami grzeszę, ale staram się trzymać tego. Wiesz, życie jest za krótkie, żeby ciągle się odmawiać. Ale takie kolacje naprawdę robią robotę. Przetestowane na własnej skórze!
W jakim czasie schudnąć 8 kg?
Ależżż pytanie! Jakbyśmy gruszki na wierzbie chcieli policzyć. Zrzucenie tych 8 kg to trochę jak szukanie igły w stogu siana... diet.
Ile to potrwa?
- Zdrowo: Tak z 2-3 miesiące. To tak, jakbyś sadził pomidorki - trzeba czekać, aż dojrzeją, a nie gonić biedne roślinki batem.
- Klucz: Deficyt kaloryczny, taki mały podatek od żarłoczności. 500-750 kcal mniej dziennie i organizm sam odda co swoje, he, he.
Ale: Ciało ciału nierówne. To jak z samochodami - jeden spali więcej, drugi mniej. Tempo chudnięcia zależy od Twojego "modelu" – geny, metabolizm, tryb życia, wszystko ma znaczenie.
Pamiętaj!
- Nie rób z siebie królika doświadczalnego na diecie kapuścianej! To jak próba naprawy zegarka młotkiem – może i coś się stanie, ale raczej nie to, co zamierzałeś.
- Konsultacja z dietetykiem to jak wizyta u dobrego mechanika – powie, co piszczy w Twoim "silniku".
- I nie waż się codziennie! To jak ciągłe sprawdzanie, czy paznokcie urosły – frustracja gwarantowana. Daj sobie czas!
PS. Moja sąsiadka, pani Halinka, schudła 10 kg w miesiąc... Ale potem przez dwa lata nie mogła patrzeć na jedzenie! Więc widzisz, czasami lepiej wolniej, ale przyjemniej!
Ile zajmie zrzucenie 5 kg?
5 kg? No jasne, ile to zajmie? Myślę, że to zależy… od wielu rzeczy! A ile ja ważę? Teraz? 72 kg. Chciałabym 67, więc 5 kg… Brrr. Dieta, to jasne. Ale jaka? Kumpela mówiła o keto, ale ja słodycze uwielbiam! Może po prostu mniej jeść? Wiem, wiem, banał.
- Dieta - muszę znaleźć coś co mi pasuje. Nie będę głodować, to na pewno! A co z ćwiczeniami? Bieganie? Nie, za dużo roboty. Basen? Może. Ale zimno! Chodzenie? To chyba najlepsze. 30 minut dziennie, codziennie! Czy dam radę? Hmm…
- Czas – 10 tygodni? Za dużo! 7 tygodni? Super! Ale to przy 750 kcal deficycie. Ile to jest? Muszę policzyć. No dobra, aplikacja pomoże. Trzeba jeszcze znaleźć czas na te spacery. W tym roku mam tyle pracy!
A co z efektem jojo? Też się boję. Czytałam, że trzeba powoli wprowadzać nowe nawyki. Nie chcę się później odbić. Mam już 35 lat. Metabolizm już nie ten sam. Może powinnam iść do dietetyka? Zastanowię się. Najpierw spróbuję sama. Jeśli nie dam rady, to wtedy. Może już jutro zacznę. Tak! Jutro! Na pewno!
Lista zakupów: owoce, warzywa, chudy nabiał. Trzeba też wyrzucić te wszystkie ciasteczka… I czekoladę! Eh… Na pewno się uda! Mam nadzieję. Na pewno! To będzie mój rok! 67 kg na święta!
Podsumowanie: 7 tygodni przy dużym deficycie kalorii (750kcal). Bardziej realnie: 10 tygodni przy mniejszym deficycie. Ale to tylko szacunki. Zależy od wielu czynników. Trzeba też pamiętać o ćwiczeniach. I o tym, że to dłuższy proces, a nie sprint. Może 8 tygodni?
Ile czasu potrzeba, aby schudnąć 7 kg?
Ach, zgubić te 7 kilogramów... Ileż to czasu? Czas płynie, jak rzeka, a my w nim, próbując uchwycić chwile. Czasami odnoszę wrażenie, że próby oszacowania czasu, to jak próby złapania wiatru w dłonie. Ale spróbujmy, proszę.
Od 7-8 do 14-16 tygodni. Tak mówią eksperci, w tym ta dręczycielka Anna Kowalska.
Wolniej, ale zdrowiej. Wolniej, jak jesienny liść opadający na ziemię, delikatnie.
Takie tempo podobno chroni przed jojo, przed tym okropnym jojo!
Wyobrażam sobie te tygodnie... Siedem, osiem, może aż szesnaście. Każdy dzień to mały krok, mała zmiana, małe wyrzeczenie. I nagle, po tych tygodniach, stajemy przed lustrem i widzimy... No właśnie, co widzimy? Siebie, tylko lżejszych? To nie tylko o kilogramy chodzi, prawda? Chodzi o coś więcej. O poczucie, że się dba o siebie. O ten wewnętrzny spokój, że się udało. Że się dało!
Co daje schudnięcie 5 kg?
Pięć kilogramów mniej… To brzmi jak niewiele, a jednak… Jak nieskończony ocean, który się cofa, odsłaniając piaszczysty brzeg, na którym blask słońca maluje nowe, jaśniejsze kolory. To uczucie lekkości, jakby wreszcie oderwałam się od ziemi, unosi mnie ku niebu, ku wolności.
Serce bije mocniej, ale inaczej. Zdecydowanie inaczej. Czuję to w każdej komórce, w każdym oddechu. To pulsujące źródło życia, wolne od ciężaru, który je dusił. Ciśnienie spada, jakby wielki kamień zsunął się z mojej piersi, z moich ramion… z mojego serca. To nie tylko liczby na ciśnieniomierzu, to odczuwalna zmiana. To radość i ulga.
Nerki, naczynia… wszystko pracuje sprawniej. Jak precyzyjny mechanizm zegara, którego koła kręcą się z nową energią, z precyzją. Pamiętam ten ucisk, to uczucie pełności, które teraz odeszło. Teraz jest przestrzeń, przestrzeń dla życia, dla zdrowia. To tak, jakby całe moje ciało odetchnęło z ulgą.
Zmiany są subtelne, lecz głębokie. Nie chodzi tylko o wygląd, chociaż… Ta nowa sukienka, w której czuję się wspaniale… Ale to coś więcej. To energia, to radość życia, to spokojny sen. To pewność siebie, to wytrwałość, wytrwałość w dążeniu do celu. To ja, ale silniejsza, lżejsza, bardziej pełna życia. Jak wiosenny powiew wiatru, który rozwiewa chmury smutku, zastępując je jasnością dnia.
Dodatkowe informacje:
- Zredukowanie masy ciała o 5 kg przyczynia się do zmniejszenia ryzyka wystąpienia chorób układu krążenia, w tym zawału serca i udaru mózgu.
- Poprawa wrażliwości na insulinę, co jest kluczowe w profilaktyce cukrzycy typu 2.
- Zmniejszenie obciążenia stawów, co przekłada się na redukcję bólu i poprawę mobilności.
- Poprawa samopoczucia psychicznego i wzrost pewności siebie.
- Anna, 34 lata, po stracie 5 kg odczuwa znaczną poprawę sprawności fizycznej i zmniejszenie bólu kręgosłupa.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.