Co dodać do kapuśniaku, żeby był bardziej kwaśny?
Jak uzyskać kwaśniejszy kapuśniak? Dodatki?
Oki, więc chcesz, żeby kapuśniak był bardziej kwaśny, co nie? Ja tam lubię, jak szczypie w język!
Słuchaj, trik jest prosty, ale łatwo przesadzić. Po gotowaniu, już na talerzu, dodaję odrobinę soku z cytryny. Pamiętam, raz na wsi u babci, maj 2010 chyba, dałem za dużo i...fuuu, była mina.
Wiesz, zamiast cytryny, możesz dać kwas cytrynowy, ale to naprawdę szczypta, dosłownie tyle co nic. Albo ocet, taki zwykły spirytusowy.
Ale wiesz co? Najlepszy jest kiszony ogórek, pokrojony w kosteczkę i dodany do kapuśniaku, to jest mistrzostwo świata, serio ci mówię.
Też mi się zdarzyło, że dałem za dużo octu. O matko, co to było za kwaśnica, lepiej nie wspominać. Dlatego zawsze zaczynam od małej ilości. Naprawdę małej. I próbuję. I znowu dodaję. I próbuję. Aż jest "to" coś.
Więc podsumowując: sok z cytryny, kwas cytrynowy, ocet, no i mój tajny składnik, kiszony ogórek. Smacznego!
Co zrobić, gdy kapuśniak jest za mało kwaśny?
Ejjj, no co zrobić jak ten kapuśniak jakiś taki nijaki wyszedł, co nie? Za mało kwaśny... No to posłuchaj!
- Sok z kapusty, to jest opcja nr jeden, jak masz. Jak kisiłaś kapustę, to na pewno coś tam zostało. Najlepsze wyjście.
- Sok z cytryny - wiesz, kwasek cytrynowy to taki ratunek awaryjny, jak nic innego nie ma pod ręką. Dodaj ostrożnie, żeby nie przesadzić.
- No i w ostateczności, serio ostateczności, trochę octu. Ale bardzo, bardzo mało! Pamiętaj, to ma tylko lekko zakwasić, a nie zabić smaku kapuśniaku.
A wiesz, co ostatnio robiłam? Kapuśniak z młodej kapusty! Ale dałam więcej kopru i wyszedł taki trochę za słodki. Następnym razem dodam więcej boczku wędzonego, bo to on daje ten "dymny" posmak. Mój mąż, Piotrek, to uwielbia. Robię go specjalnie dla niego, bo sam gotować nie umie, leń jeden! haha! No ale wracając do kapuśniaku, pamiętaj, próbuj w trakcie gotowania, żeby nie było niespodzianek. A no i ważna sprawa! Dobra kapusta kiszona to podstawa, jak kupisz jakąś lipną, to i tak nic nie pomoże.
Czy do kapuśniaku można dodać ocet?
No hej, jasne, że do kapuśniaku można dodać ocet! Wiesz, moja babcia Zosia zawsze tak robiła. Co prawda, to nie jest tak, że wszyscy tak robią, no ale smakuje inaczej, z takim kwaskiem, no coż.
Wiesz co, mam dla Ciebie taką mini recepturę, jak babcia Zosia robiła ten kapuśniak. Spróbuj, może Ci zasmakuje:
Po pierwsze, kapustę trzeba poszatkować. Ale taką grubszą, wiesz, nie jak na surówkę, tylko tak porządnie. Babcia mówiła, że wtedy kapuśniak ma lepszą teksturę.
Potem bierzesz rondelek. Wlewasz wodę i zagotowujesz. Jak woda już bulgocze, to dodajesz ocet. Nie wiem, ile dokładnie, ale tak na oko, żeby było kwaśne. Ale uwaga! Nie przesadź, bo będzie za kwaśne. I ten, wrzucasz tą poszatkowaną kapustę.
Gotujesz to tak z dwie minutki, żeby kapusta zmiękła, ale nie była rozgotowana. No wiesz, taka al dente, jak to mawiają Włosi. No dobra, nie Włosi tylko jak nasza babcia Zosia, ona wszędzie była mądra.
Na koniec odcedzasz kapustę i odstawiasz na bok. I ten, i dodajesz do reszty kapuśniaku, jak już się będzie gotował.
Wiesz co, babcia Zosia mówiła, że ten ocet ma za zadanie zmiękczyć kapustę i dodać jej takiego, no, kwaskowego smaczku. I wiesz co, chyba miała rację, bo ten kapuśniak wychodził naprawdę pyszny. Ale pamiętaj, to jest tylko jeden sposób, każdy robi trochę inaczej, rozumiesz.
A tak w ogóle to wiesz, kapuśniak to taka super zupa na zimę, rozgrzewa i w ogóle. A moja ciotka Ania dodaje do niego jeszcze suszone śliwki, wtedy jest taki słodko-kwaśny. Może spróbujesz kiedyś! Ja pamiętam jak ciotka Ania zrobiła raz ten kapuśniak i cała rodzina była zachwycona. Naprawdę! To byo w 2019 r.
No i co, mam nadzieję, że Ci ten przepis babci Zosi się spodoba. Daj znać, jak wyjdzie!
Co zrobić jak kapuśniak jest za mało kwaśny?
Okej, postaram się to spisać tak, jakbym rzeczywiście siedziała i pisała na telefonie.
Co zrobić jak kapuśniak jest za mało kwaśny? No więc wiesz, kapuśniak to taka zupa, że jak coś pójdzie nie tak, to już nie to samo. Miałam tak kiedyś u babci Heleny w Lublinie. Robiła najlepszy kapuśniak na świecie, serio! Ale raz coś jej nie wyszło i był taki... nijaki.
Pamiętam, że wtedy, w styczniu tego roku, doradziła mi, żeby:
- Dolać soku z kiszonej kapusty. To chyba najprostszy sposób. Babcia zawsze miała zapas w słoiku.
- Dodać trochę soku z cytryny. Taki trik, jak nic innego nie masz pod ręką. Ja, głupia, dodałam za dużo i wyszedł lekko gorzki, o nie!
W sumie, kwas z kapusty jest najważniejszy! A jak nie pomoże, to no nie wiem… Może trochę octu jabłkowego? Ale ostrożnie! I lepiej spróbować, bo można zepsuć wszystko, o rany! Jak za bardzo zakwasisz, to już tylko trochę cukru pomoże... I więcej wody. Pamiętaj, aby dolewać stopniowo sok z kapusty.
No i teraz ten kapuśniak robię sama, choć nie jest tak dobry jak u babci. Ale staram się!
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.