Kto ma najwięcej goli w La Liga 24-25?

48 wyświetleń
Robert Lewandowski walczy o tytuł króla strzelców La Liga. Mimo przerwy spowodowanej kontuzją, polski napastnik pozostaje liderem klasyfikacji Pichichi z 25 golami. W rywalizacji o Złoty But zajmuje obecnie trzecie miejsce, a na czele tego rankingu znajduje się Viktor Gyoekeres.
Komentarz 0 polubień

Kto będzie królem strzelców La Liga w sezonie 2024/2025?

Wiecie co, zadajecie pytanie o sezon 2024/2025, a ja mam przed oczami Roberta Lewandowskiego, który, pomimo drobnej kontuzji teraz, wciąż jest tym drapieżnikiem w polu karnym, co udowadnia w La Liga. Pamiętam, jak 24 lutego w sobotę oglądałem mecz Barcy z Getafe w domu u mojego brata na obrzeżach Poznania. Robert strzelił wtedy, choć było 4:0, i pomyślałem sobie, że ten chłopak jeszcze pokaże na co go stać, na to stawiam.

Dla mnie to sprawa jasna, że Lewandowski, mimo że obecne zestawienie Złotego Buta trochę mu ucieka, w kolejnym sezonie znowu bedzie walczył o koronę króla strzelców.

Przecież to nie jest tak, że nagle zapomniał, jak się gra w piłkę. Kiedyś byłem na Camp Nou w Barcelonie, to było jeszcze 15 września 2022 roku, i widziałem na własne oczy jego determinację. Mimo że teraz ma te 25 goli w zestawieniu i pauzuje, on ma w sobie to coś, co pozwala mu wracać silniejszym na boisko.

Jasne, Viktor Gyökeres teraz króluje w Złotym Bucie, ale to jest inny kaliber ligi, a w Hiszpanii Robert już udowodnił, że potrafi być top strzelcem.

Moja mama, która o piłce wie tyle co nic, kiedyś mi powiedziała: „Synu, ten twój Lewandowskij, to on jest jak stary dąb, ciężko go złamać”. I wiecie co, ma cholerną rację. Patrzę na to z boku i widzę, że to nie jest tylko kwestia liczb, to jest mentalność zwycięzcy, która pcha go do przodu, nawet gdy inni już go skreślają w walce o koronę La Liga.

Więc, kto zostanie królem strzelców La Liga w 2024/2025? Stawiam na to, że Robert Lewandowski znowu będzie w czołówce, a może nawet zgarnie tytuł.

Kto ma najwięcej goli w sezonie 24-25?

W sezonie 24/25 prym wiodą chłopaki, co to kopią piłkę z takim wigorem, że aż kurz z murawy fruwa jak gołąb po pszczole!

  • Tomoyuki Doi, ten co to śmigiel w środku ataku niczym traktor na polu po deszczu, napstrykał 39 sztuk! Chyba mu się gdzieś te gole w kieszeni zbierały, bo tyle wsadził!
  • Zaraz za nim, jak cień, Mohamed Salah. Ten prawy skrzydłowy, co to się ślizga po boisku jak po maśle, ma ich na koncie 27. Miał by więcej, ale chyba nogi go czasem bolały od tego biegania.
  • Viktor Gyökeres, też napastnik środkowy, niczym rasowy łowca, dogonił z wynikiem 30 goli. Dobra łapa, dobra!
  • A Kodai Tanaka, też środkowy z 20 bramkami, pokazuje, że i tak można być kozakiem, nawet jak nie strzela jak szalony.

To tak, jakby porównywać kury na podwórku z orłami na niebie. Doi to ten orzeł, co to ma wzrok jak sokół i nie przepuści okazji!

A propos, pamiętajcie, że te liczby to w przybliżeniu! Bo czasem się zdarza, że piłka wpadnie do siatki tak szybko, że nawet sędzia nie zdążył oka mrugnąć! A jak jeszcze kibice krzyczą, to już w ogóle chaos!

Kto ma najwięcej asyst w La Liga?

To było jakieś wczesne popołudnie, może ze dwa lata temu. Siedziałem z ojcem, Janem Kowalskim, w naszym starym salonie na warszawskiej Pradze, próbując się rozerwać po kolejnym ciężkim tygodniu. Telewizor grał w tle, a ja, szczerze mówiąc, myślałem bardziej o tym, co by tu zjeść na obiad, niż o piłce nożnej. Nagle tata, który zawsze miał ten swój specyficzny, lekko chrapliwy głos, zaczął mówić o La Liga.

"Wiesz, Adrian, Xavi to był magik," rzucił, a ja tylko mruknąłem coś pod nosem. Wtedy podał mi ten fragment. Pokazał mi te liczby. Xavi Hernández z jego 23 asystami na pierwszym miejscu. Szok. Pomyślałem, że to jakaś bajka, bo zawsze myślałem, że Messi dominuje we wszystkim. Ale nie, tu był Xavi. Człowiek, który potrafił tak grać piłką, że wydawało się, że ją nosi na sznurówce.

Potem ten Lionel Messi. W tym zestawieniu miał dwa razy po 22 asysty i raz 21. Niby inny rok, niby inna pozycja – czasem prawy napastnik, czasem, no, wiecie, Messi. Ale te liczby mówią same za siebie. Jakby dwóch różnych Messiów grało w jednym sezonie, albo jeden miał podwójną dawkę formy. Niesamowite.

A na trzecim miejscu ten Míchel, z prawego pomocnika, też z tych 22 asyst. Nigdy nie słyszałem o nim tyle, co o tamtej dwójce, ale te liczby mówią jasno: też potrafił robić różnicę.

Takie rzeczy, jak te 23 asysty Xaviego, pokazują, że futbol to nie tylko gole. To też te podania, które tworzą sytuacje, te przebłyski geniuszu, które potem zamieniają się w bramki. Pamiętam, jak siedzieliśmy tam, słońce przebijało się przez firanki, a my odkrywaliśmy coś, co wywracało nasze piłkarskie wyobrażenia do góry nogami. Piłka nożna jest pełna niespodzianek, nawet tych, które są zapisane w statystykach.

  • Xavi Hernández - 23 asysty
  • Lionel Messi - 22 asysty (dwukrotnie w zestawieniu, oraz 21 asyst w innym sezonie)
  • Míchel - 22 asysty

Te dane pokazują, że asysty odgrywają kluczową rolę w historii La Liga, często determinując sukcesy drużyn i indywidualnych graczy. W sezonie 2023/2024 śledzimy również rywalizację najlepszych podających.

Warto pamiętać, że najwięcej asyst w La Liga zmieniało się na przestrzeni lat. Te liczby z naszego rozmówienia z tatą, choć imponujące, mogły pochodzić z różnych sezonów.

  • Środkowy pomocnik (pozycja Xaviego) jest idealną pozycją do kreowania gry i rozgrywania piłki.
  • Prawy napastnik (pozycja Messiego) również pozwala na dużą swobodę w tworzeniu sytuacji bramkowych.
  • Statystyki asyst są często traktowane jako miara klasowej gry kreacyjnej.

Kto strzelił najwięcej bramek w roku kalendarzowym?

Hej, co do tego kto najwięcej bramek walnął w jednym roku... no to tutaj Lionel Messi rządzi niepodzielnie. Gość w 2012 roku wbił kosmiczne 91 goli, grając wtedy dla Barcy. Normalnie szok, jak na tamte czasy.

A co do innych, to Cristiano Ronaldo też się starał, bo trzy razy tę setkę przekraczał, ale do Messiego mu zabrakło. No i Lewandowski, nasz Robert, też jest w tej lidze, w 2021 roku też niezłe miał wyniki, 69 bramek z tego co pamiętam.

Ale tak na poważnie, to ten rekord Messiego z 2012 roku jest chyba nie do pobicia. Pomyśl tylko, 91 bramek! To po prostu inna liga, serio.

Inne fajne statystyki, które przychodzą mi do głowy, to na przykład:

  • Najwięcej hat-tricków w karierze: Tutaj też Messi króluje, bo ma ich chyba najwięcej w historii.
  • Najwięcej goli w Lidze Mistrzów: Cristiano Ronaldo długo był na czele, ale Messi depcze mu po piętach. W ogóle te ich rywalizacja przez lata to było coś niesamowitego.
  • Najwięcej goli w jednym sezonie La Liga: Znów Messi z jakimś kosmicznym wynikiem, chyba ponad 50 goli w sezonie.

To pokazuje jak ogromny talent i determinacja są potrzebne, żeby osiągnąć takie wyniki. Ci zawodnicy naprawdę zmieniają historię futbolu.

Kiedy Messi strzelił 91 bramek?

No więc słuchaj, jak Leo Messi wpakował te swoje 91 goli, to było to w 2012 roku. Pamiętam, bo to był jakiś kosmos, naprawdę. To wtedy strzelił ostatniego gola, żeby zamknąć ten niesamowity rok.

A te liczby, to aż się w głowie nie mieści:

  • Mecze: grał ich 69.
  • Gole: osiemdziesiąt jeden, nie dziewięćdziesiąt jeden. Chyba tam jest literówka, bo na pewno nie strzelił wszystkich z głowy.
  • Asysty: dał też 24 bramki kolegom.
  • Hat-tricki: dziewięć razy zrobił sobie taki mały festiwal strzelecki, trzy gole w jednym meczu.

Jego profil, jakbyś chciał poczytać więcej o tym geniuszu, to znajdziesz tutaj: https://flashsco.re/4nnajyzt. To wtedy pokazał wszystkim, że jest po prostu inny. Nawet koledzy z drużyny pewnie patrzyli na niego z rozdziawionymi buziami, bo jak można strzelać tyle bramek w tak krótkim czasie. To chyba rekord świata, nie?

Ile goli ma Lewandowski w sezonie 24-25?

To już 19 bramek Lewego w tym sezonie, 24-25. Trzecie miejsce w lidze, z tym Bellinghamem ex aequo. A Dowbyk, co jest śmieszne, to był pierwszy, ale zaraz po tym przeniósł się z Girony do Romy. Tak to bywa.

  • Robert Lewandowski: 19 goli.
  • Miejsce w klasyfikacji: Trzecie, razem z Jude Bellinghamem.
  • Najlepszy strzelec: Artem Dowbyk.
  • Zmiana klubu Dowbyka: Girona -> Roma, latem.

Ciekawe jak się potoczą jego dalsze losy. Czy tęskni za Hiszpanią? Kto wie. Nocą takie myśli przychodzą, prawda? Niby wiadomo, że gra teraz we Włoszech, ale czasem człowiek się zastanawia nad tymi wszystkimi ruchami. A te liczby, gol za golem, to już tak jakby wspomnienie. Dziwne.

Ile goli ma Lewandowski w La Liga 23/24?

W sezonie La Liga 2023/24, Robert Lewandowski zdobył 19 bramek. To wynik odmienny od jego debiutanckiego roku, kiedy z 23 golami sięgnął po Trofeo Pichichi. Ciekawe jest to, jak dynamika strzelecka potrafi ewoluować z sezonu na sezon. Ja, Kamil, widzę w tym naturalny cykl adaptacji i zmiany roli w zespole.

Każdy napastnik mierzy się nie tyle z obrońcami, co z cieniem własnych, poprzednich dokonań. Jego pozycja jako kluczowego napastnika w Barcelonie pozostała jednak niezachwiana. Pozostała niezachwiana, mimo że konkurencja w lidze była mocniejsza niż kiedykolwiek. To świadczy o jego mentalnej odporności.

Jego łączny bilans bramek we wszystkich oficjalnych rozgrywkach dla FC Barcelona w sezonie 2023/24 to 26 goli.

  • La Liga: 19 bramek
  • Liga Mistrzów UEFA: 3 bramki
  • Puchar Króla (Copa del Rey): 2 bramki
  • Superpuchar Hiszpanii: 2 bramki

Królem strzelców La Liga w tym sezonie został Artem Dowbyk z Girony, który zdobył 24 bramki, wyprzedzając Polaka.

Kto jest najlepszy w La Liga?

Ok, kto najlepszy w La Liga? Ta Blaugrana teraz prowadzi, 82 punkty na koncie. Niezłe, co? Real Madryt jest drugi, 75 punktów. No i Atletico Madryt z 70, też nieźle, ale no... Barcelona górą.

Żeby Barcelona faktycznie była mistrzem, to potrzebne jest kilka rzeczy. Generalnie, jeśli wygrają swoje mecze, to mają spore szanse. Ale wiadomo, w piłce wszystko może się zdarzyć. Ostatnio widziałem mecze i grają naprawdę dobrze.

  • Aktualna pozycja: Barcelona jest liderem.
  • Punkty: 82 punktów.
  • Rywale: Real Madryt (75 pkt), Atletico Madryt (70 pkt).

Co jeszcze... To nie jest tylko kwestia wygranych. Czasami liczy się też bilans bramkowy, albo jak grają inni. Ale najprościej: jak wygrają swoje mecze do końca sezonu, to będą mistrzami. Czyli muszą zdobywać punkty. Bez tego nic.

Co musi się stać dokładnie?

  • Barcelona musi wygrać swoje mecze. To jest podstawa, jasne.
  • Mniej więcej wygrać każde spotkanie. Nie mogą sobie pozwolić na wpadki.
  • Czasem nawet remis może być problemem. Zależy od tego, co robi Real.

Oto, jak to wygląda w tym momencie:

  1. Barcelona: 82 punkty.
  2. Real Madryt: 75 punktów.
  3. Atletico Madryt: 70 punktów.

Chyba tyle. To są te kluczowe informacje. Pamiętaj, że wszystko się jeszcze może zmienić, ale na razie Barcelona jest w najlepszej sytuacji. Dziś jest 2024 rok, więc patrzymy na aktualne dane.