Jaki wskaźnik ROE jest dobry?

4 wyświetleń
No wiesz, ten ROE... to nie jest tak, że istnieje jedna magiczna liczba. 15%? Fajnie, ale dla jednej firmy to świetny wynik, a dla innej - katastrofa! Wszystko zależy od branży, konkurencji, ryzyka. Ogólnie rzecz biorąc, im wyżej, tym lepiej, bo oznacza to, że firma efektywnie wykorzystuje kapitał. Ale lepiej skupić się na trendzie – czy ROE rośnie, czy spada? To mówi więcej niż sama wartość.
Komentarz 0 polubień

Jaki wskaźnik ROE jest dobry? Eh, to pytanie, które mnie ostatnio prześladuje! No wiesz, czytam te wszystkie analizy, a i tak głowa mi się kręci. 15%? To niby fajna liczba, prawda? Ale przypomniałam sobie wtedy firmę wujka Stasia, produkującą ręcznie robione miotełki. 15% ROE dla nich? To byłby kosmiczny sukces! A dla, powiedzmy, jakiegoś giganta technologicznego? Może i za mało, kto wie? Totalne bagno, mówię wam!

Bo to wszystko zależy, jak z tymi miotełkami. Branża, wiadomo. Konkurencja – masakra. Ile firm na rynku walczy o każdego klienta. A ryzyko? No co tu mówić, można się na tym wszystkim wykończyć. Pamiętam, jak mój brat próbował otworzyć kawiarnię – inwestycja spora, a potem okazało się, że lokalizacja fatalna. ROE pewnie miało się nijak do oczekiwań. Katastrofa.

W sumie, im wyższy ROE tym lepiej, tak mi się wydaje. To znaczy, że firma potrafi zarabiać na tym co ma. Ale jak ktoś mi powie, że ROE wynosi 20% i nie sprawdzi jak się to ma do trendów - to dla mnie to zero informacji. Spada? No to czerwona lampka. Rośnie? To super, ale czy na pewno zrównoważony wzrost? Trzeba patrzeć na całość, rozumiesz? Nie można się ograniczać do samej liczby. To tak jak z moim ogródkiem – sam plon mało mówi. Trzeba też sprawdzić czy ziemia żyzna, czy deszczu było dostatecznie, i czy susz nie zniszczył wszystkich pomidorów. Dopiero wtedy można coś powiedzieć o sukcesie, nie sądzisz?