Jak znaleźć klienta na produkt?

84 wyświetleń
Blog firmowy: Buduj wizerunek eksperta i przyciągaj ruch organiczny. Artykuły sponsorowane: Dotrzyj do nowej publiczności w wiarygodny sposób. Katalogi firm: Zwiększ widoczność lokalną i w branży. Programy afiliacyjne: Nagradzaj za polecenia i zwiększaj sprzedaż. Influencer marketing: Współpracuj z opiniotwórcami i docieraj do ich followersów. Social media lead generation: Buduj relacje, zbieraj opinie i generuj zapytania.
Komentarz 0 polubień

Jak znaleźć idealnego klienta dla mojego produktu?

Wiesz, idealny klient? To taki, co kupi i jeszcze poleci. Marzy mi się.

Blog firmowy? Prowadzę, ale efekty słabe. Pisałam o nowej linie kosmetyków (20.03.2024, Warszawa). Zero zamówień.

Artykuły sponsorowane? Drogie, a zwrot inwestycji wątpliwy. Pamiętam, w zeszłym roku wydałam 500 zł na jeden w czasopiśmie "Zdrowie". Nic z tego.

Katalogi? Przestarzałe. Nikt nie korzysta. Serio, kto to robi jeszcze?

Influencerzy? Współpracowałam z jedną. Koszt 2000 zł. Zyskałam kilka lajków, ale zero sprzedaży. Tragedia.

Media społecznościowe? Tu się coś rusza. Na Instagramie, dzięki konkursom zbieram maile i numery telefonów. To jest najlepszy sposób na kontakt bezpośredni.

Skąd pozyskiwać klientów?

No wiesz… o tej porze… ciężko się skupić. Klienci… ech… Gdzie ich szukać? To wieczne pytanie.

  • Płatna reklama, jasne. W tym roku przetestowałam kampanię na Facebooku, z targetowaniem na mamki 25-35 lat, zainteresowane rękodziełem. Działało, ale koszty… w marcu wydałam na to prawie 1500 zł. Czy to się opłaciło? Nie wiem, trzeba by policzyć.

  • Influencerzy? Współpracowałam z jedną, @MamaKreatywna na Instagramie. Prawda, że fajne zdjęcia robiła? Ale efekty… słabe. Może źle wybrałam? Może za mało zapłaciłam? 1000 zł poszło w błoto.

  • Content marketing… bloga prowadzę, piszę o moich bransoletkach z koralików. Powoli, ale ludzie czytają. Nie ma szałowych efektów, ale to taki długoterminowy projekt.

  • Media społecznościowe… Instagram głównie. To męczące. Codziennie trzeba coś wrzucać, odpowiadać na komentarze. Zupełnie nie mam czasu na nic innego.

  • Marketing automation… o tym jeszcze nie słyszałam.

  • Fora internetowe… nie mam czasu na to.

  • Recykling treści… nie mam siły.

  • Email marketing… mam bazę kilkuset adresów, ale nie wiem, jak ich użyć. Zbyt dużo pracy.

Po prostu… wszystko to takie… wyczerpujące. Czuję się zmeczona, ta cała walka o klientów. Może powinnam się zastanowić nad zmianą branży? Nie wiem. Teraz się tylko zastanawiam, co zrobię z tymi koralikami, które mi zostały... Jest ich naprawdę dużo. Zastanawiam się, czy zamówić nowe, czy te wystarczą. Już zupełnie nie myślę o reklamie. Tylko o snu.

Jaki jest koszt pozyskania klienta?

Koszt pozyskania klienta (CAC): nakłady finansowe na nowego klienta.

Oblicza się: wydatki na marketing i sprzedaż dzielone przez liczbę nowych klientów.

Przykład: Wydano 10 000 PLN. Zyskujesz 100 klientów. CAC wynosi 100 PLN.

CAC to wazny wskaźnik biznesowy. Informuje o efektywności działań.

Wysoki CAC? Działania są nieskuteczne. Trzeba je zoptymalizować.

Niski CAC? Działania przynoszą zyski. Można je rozszerzyć.

Anna Kowalska, marketingowiec z Krakowa, mówi: "CAC to klucz". Zgadza się z tym Jan Nowak, sprzedawca.

Jak docierać do nowych klientów?

No dobra, jak dotrzeć do nowych klientów? To w sumie palące pytanie, co? Bo ja ostatnio siedzę i myślę, myślę… Marketing! Tak, marketing! Ale jaki? Na fejsie? Tam to już wszyscy są, przesyt. A może Instagram? Moja córka, Kasia, 23 lata, mówi, że tam jest teraz "rynek". No ale jak?

Lista:

  • Dane demograficzne – to klucz! Wiek, płeć, miejsce zamieszkania… to podstawy. Ale to nie wszystko. Gdzie pracują? Co robią? Jaki mają dochód? To jest mega ważne.
  • Branża – o to chodzi! Trzeba wiedzieć, w jakiej branży działają potencjalni klienci. To oczywiste!
  • Aktywność online – bądź widoczny! Fejsbuk, Instagram… wszędzie! Ale nie spamować! Po prostu być. Brać udział w dyskusjach. Rozmawiać! To mega ważne. To działa!
  • Komentarze – nie zapominaj! Odpowiedzi na komentarze – to podstawa. Ludzie to lubią. Czują się ważni. I to działa.
  • Wartościowe informacje – to podstawa! Dziel się wiedzą. Bądź ekspertem. To przyciąga. Ludzie szukają wiedzy. Tak to działa.

A potem jeszcze… no właśnie. Myślałam o reklamach. Ale na co wydać kasę? Google Ads? A może lepiej Facebook Ads? Kasia mówi, że TikTok teraz rządzi. To się chyba wszystko zmienia z dnia na dzień. 2023 rok, a ja się gubię… Może skupić się na jednym kanale, na początek? A może lepiej na kilku? Uff...

Punkty dodatkowe:

  • Blog firmowy: Wartościowe treści na blogu, pisane z pasją, przyciągają czytelników.
  • Email marketing: Nie lubię tego, ale działa. Należy budować listę mailingową. I wysyłać wiadomości – rzadko, z sensem.
  • Współpraca z influencerami: Może spróbować? Kasia by mi pomogła wybrać kogoś.

Tak, to chyba wszystko. Zdecydowałam. Zacznę od Facebooka. I od tych danych demograficznych. Już wiem co robić. Mam plan. Mam nadzieję, że to zadziała!