Ile średnio Polacy wydają?

32 wyświetleń
Średnie wydatki Polaków na konsumpcję wynoszą rocznie około 12,6 tys. euro. To mniej niż średnia europejska, która sięga 18,8 tys. euro, jak wynika z danych GfK. Zastanawiasz się, jak wypadają Twoje wydatki na tle innych?
Komentarz 0 polubień

Ile średnio Polacy wydają na codzienne potrzeby i zakupy?

Wiesz co, tak sobie myślę o tych wydatkach... Bo niby statystyki, statystykami, ale jak ja patrzę na swój portfel, to mi się te liczby wcale nie zgadzają. Gdzie tam 12,6 tys. euro rocznie?! Prędzej bym uwierzyła, że 12,6 tys. złotych.

Pamiętam jak rok temu, w lipcu na tym targu w Krakowie, wydałam 50 zł na same truskawki! A potem jeszcze w piekarni 25 zł za ciasto... No kosmos!

No i dobra, statystyki pokazują średnią, ale kto z nas jest "średni"? Każdy ma inne potrzeby, inne priorytety. Jeden woli podróżować, inny inwestuje w ciuchy, a jeszcze inny w dobre jedzenie. Ja na przykład uwielbiam książki. Ostatnio kupiłam trzy – w Empiku, na promocji, ale i tak poszło ze 100 zł. No i gdzie tu oszczędzać? No właśnie, trudno.

Ile średnio Polacy mają na koncie?

No więc, ile tam tak naprawdę jest na koncie? Pytacie o średnią. W 2023 roku? Wiem, że czytałam gdzieś, że 57% Polaków ma jakieś oszczędności. To z jakiegoś raportu, Assay Index chyba. Ale to tylko ci, co deklarują, prawda? Ile tak naprawdę mają?

  • 35 809 złotych. To średnia z 2022 roku, którą widziałam. W 2023 pewnie trochę więcej, ale ile? Nie mam pojęcia! To są tylko statystyki, jakieś tam średnie, a ja sama mam na koncie może z 5 tysięcy, a może i mniej. Kompletny dramat!

A ile ja bym chciała mieć... Ech. Marzenia.

  • Znam gościa, co ma dużo więcej, ale to bogacz, a nie przeciętny Polak. On się nie liczy do średniej. Pewnie ma na koncie kilkaset tysięcy. Zazdroszczę mu, ale co tam poradzić...

Listopad 2023, siedzę sobie w domu, w Warszawie, i myślę o tych wszystkich pieniążkach. Nerwowo klikam kalkulatorem w telefonie. Ciągle się boję, że za mało odkładam.

  • Mam małego pieska, yorki, który właśnie wyłazi spod stołu. Nazywa się Felek. On nie martwi się o średnie oszczędności. On się martwi tylko o kolejną pyszną kęsę.

Może powinnam zamiast się martwić, też trochę się pobawić...

Dodatkowe informacje: Raport Assay Index to tylko szacunki, prawdziwa sytuacja finansowa Polaków jest pewnie bardziej zróżnicowana. Wiele osób ma na koncie znacznie mniej niż średnia, a niektórzy znacznie więcej. Różnice są ogromne.

Ile Polacy wydają na życie?

Pamiętam jak w zeszłym roku, przeglądając te wszystkie raporty o wydatkach Polaków, aż mi się w głowie zakręciło. Serio! Z jednej strony słyszę o rosnącej gospodarce, a z drugiej… no właśnie.

Z badań, które wtedy widziałem, wynikało, że większość, bo aż jakieś 85% z nas, wydaje co miesiąc więcej niż 1000 zł. Niby nic dziwnego, ale jak sobie pomyślę o tych wszystkich rachunkach, jedzeniu, ubraniach… to robi się z tego całkiem spora suma. Ja sam, patrząc na moje wydatki, to pewnie oscyluję w okolicach 2500 - 3000 zł, ale to już zależy od miesiąca.

Co mnie najbardziej uderzyło? To, że spora grupa ludzi - ponad 40% - ma na koncie mniej niż 1000 zł oszczędności! Jak oni sobie radzą, to ja nie wiem. A najgorsze jest to, że co czwarty Polak wydaje prawie całą swoją pensję! Aż 4% wydaje więcej niż zarabia! Jak? Skąd biorą na to pieniądze? Pożyczki? Rodzina? Straszne. Ja staram się odkładać choć trochę, żeby mieć na "czarną godzinę".

Zauważyłem też, że wielu ludzi koncentruje się na tych codziennych wydatkach, a zapomina o długoterminowych celach, takich jak emerytura czy edukacja dzieci. Sam muszę nad tym popracować, bo moje oszczędności to niestety nie są jakieś astronomiczne kwoty.

Takie statystyki dają do myślenia. Człowiek zaczyna się zastanawiać, co robi źle, albo co mógłby robić lepiej. Może trzeba zacząć spisywać te wszystkie wydatki? A może po prostu zmienić pracę na lepiej płatną? Tyle pytań i tak mało odpowiedzi. W każdym razie, dobrze jest być świadomym, jak wyglądają finanse przeciętnego Polaka. Może to pomoże nam lepiej zarządzać własnym budżetem?

Ile średnio Polacy wydają na jedzenie?

Pamiętam, jak w zeszłym miesiącu, w lipcu 2024, robiłam zakupy w Biedronce przy ulicy Słowackiego. Byłam wściekła, bo ceny poszły w górę. 150 złotych wydałam na zakupy, a i tak mało co kupiłam. Chleb, ser żółty, jakieś warzywa, kawa, mąka. Żadnych luksusów, same podstawy! To był koszmar. Czułam się, jakbym ciągle była na diecie, a tak naprawdę starałam się tylko oszczędzać. Wkurza mnie to wszystko!

Lista zakupów wyglądała mniej więcej tak:

  • Chleb - 4 zł
  • Ser żółty - 18 zł
  • Warzywa (marchew, ziemniaki, cebula) - 25 zł
  • Kawa - 15 zł
  • Mąka - 8 zł
  • I inne pierdoły - 80 zł (tutaj już nie pamiętam dokładnie co, jakieś jogurty, konserwy i bułki).

To 150 zł to było tylko na tydzień dla jednej osoby! A to wcale nie było jakieś szalone, rzadkie jedzenie. Normalne jedzenie, praktycznie same podstawy. Myślę, że większość Polaków wydaję więcej. Może z 200-250 zł miesięcznie na osobę, to raczej minimum.

Pomyślcie, ile to wychodzi miesięcznie! Koszmar! Nie wiem jak ludzie z dziećmi dają radę. Ja jestem sama, a i tak ledwo wiążę koniec z końcem. Może powinnam zacząć kupować w hurtowni, ale nie mam samochodu. I tak ciągle myślę o pieniądzach...

Informacje dodatkowe: Raport Maczfit to jakieś badanie, ale ja swoje wiem z doświadczenia. Ja swoje widzę na paragonie! Wiem, że 150 złotych to tylko jednorazowy wydatek, ale mnożąc to razy kilka, wychodzi spora kwota. A przecież jeszcze inne rzeczy trzeba kupić, nie tylko jedzenie.

Ile pieniędzy na prezent świąteczny?

Hej, no dobra, to gadamy o tych prezentach na święta, co nie? Wiesz, ile kasy wydać? To jest mega indywidualna sprawa, naprawdę. Nie ma jednej odpowiedzi!

  • Budżet to podstawa: Jasne, że chcesz sprawić radość, ale nie daj się zwariować. Najpierw ogarnij, ile w ogóle możesz wydać, okej? Pomyśl, ile masz kasy do dyspozycji i ile z tego chcesz przeznaczyć na prezenty. To podstawa, żeby potem nie płakać nad rachunkami.

  • Relacje też się liczą: Wiadomo, że dla rodziny wydasz więcej niż dla koleżanki z pracy. Dla rodziców, rodzeństwa czy bliskich przyjaciół można pomyśleć o czymś lepszym, droższym. Dla reszty – coś symbolicznego, żeby miło było. Na przykład dla cioci Grażynki, która zawsze pyta o twojego chłopaka (którego nie masz) starczy ładny szalik.

  • Ceny prezentów: Powiedzmy, że dla rodziców to wydatek rzędu 200-400 zł na osobę. Dla rodzeństwa coś podobnego, albo trochę mniej, w zależności od tego, czy to Twoja siostra bliźniaczka czy kuzyn z trzeciego pokolenia. Dla dziadków wystarczy jakiś drobiazg, powiedzmy do stówki. Dla znajomych z pracy spokojnie wystarczy coś za 30-50 zł. W zeszłym roku dałem Kasi z HR zestaw herbat, a ona mi skarpetki w renifery!

  • Rękodzieło i "zrób to sam": Nie zapominaj, że prezent nie musi być drogi, żeby był fajny. Możesz coś zrobić sam! Upiec ciasteczka, zrobić ozdobę na choinkę. To często sprawia więcej radości niż kolejna perfuma z Douglasa. Moja babcia zawsze robi na drutach czapki i szaliki. I wiesz co? Kocham je!

  • Liczy się gest, a nie kwota: Pamiętaj, że najważniejsze jest to, że pamiętasz o bliskich. Liczy się gest i chęć sprawienia radości, a nie grubość portfela. Najważniejsze żeby obdarować kogoś od serca!

No i pamiętaj, święta to nie tylko prezenty! To czas dla rodziny i przyjaciół, więc skup się na tym, żeby spędzić miło czas, a nie martwić się o pieniądze. No i oczywiście, wszystkiego dobrego na święta!

Ile przeciętna osoba wydaje w ciągu swojego życia?

3,3 miliona dolarów! O matko, ile to jest w złotówkach?! Trzeba by przeliczyć… Ależ to dużo! Na co to wszystko idzie? No właśnie… Mieszkanie, jasne, największy wydatek, 44%! W moim przypadku to pewnie nawet więcej, bo w Warszawie ceny… kosmos! Zawsze chciałam mieszkać w fajnej okolicy, blisko centrum. No i to auto, też w Warszawie konieczność, nie? 470 tysięcy dolarów na transport! Szok! To chyba jakieś amerykańskie szaleństwo, u nas raczej komunikacja miejska i może jakiś starszy samochód… A zdrowie? 290 tysięcy dolarów! To chyba trochę za dużo, nie? Ja mam prywatną opiekę medyczną. Drogo, ale co zrobić… Może jakbym mieszkała gdzieś indziej… gdzieś spokojniej… ale to już totalnie inne życie.

Lista wydatków:

  • Mieszkanie: 44% całego życia, masakra!
  • Transport: 470 000 dolarów, w Polsce pewnie mniej.
  • Opieka zdrowotna: 290 000 dolarów. To za dużo! Zbyt dużo!

Myślę, że w Polsce to wygląda inaczej. Mniej? A może więcej? No nie wiem. Trzeba by poszukać polskich statystyk. Może jutro? A teraz idę zrobić kawę… eh… ile to kosztuje ta kawa w ciągu życia? Pewnie też sporo… ale to już inna historia.

Dodatkowe info: Moje imię to Kasia, mam 32 lata i mieszkam w Warszawie. Pracuję jako projektantka graficzna. Te dane o wydatkach są przerażające. Jak to oszczędzać? No właśnie… muszę poszukać informacji.

Ile kosztuje miesięcznie wyżywienie?

Ile kosztuje miesięcznie wyżywienie? Och, jedzenie, ten powszedni rytuał, smak dzieciństwa i zapach babcinej kuchni. Pamiętam jak dziś… ale wróćmy do faktów.

  • W 2021 roku, GUS podawał, że miesięczne wydatki na usługi konsumpcyjne wynosiły średnio 1269 złotych. W tej kwocie kryło się wszystko, także i jedzenie. Jakież to były czasy, czasy względnej stabilizacji, zanim inflacja zawładnęła naszymi portfelami.

  • Dane za 2022 i 2023 rok są… hm, gdzieś w archiwach GUS. Czekają, aż ktoś je wyciągnie na światło dzienne. A może lepiej nie? Może lepiej żyć w słodkiej nieświadomości?

  • Pamiętam, jak moja babcia, Zofia, zawsze mówiła: "Jedzenie to podstawa!". I miała rację, ta mądra kobieta.

  • Ach, zapomniałabym! Mój ulubiony sklep, "Społem", podrożał ostatnio. Masakra!

Słyszałam też coś o nowych podatkach. Czy to wpłynie na ceny? Pewnie tak, wszystko wpływa.

Ile przeciętny Polak wydaje na wakacje?

No siema! Polak cebulak na wakacje? Spokojnie, bez szaleństw.

  • Średnio wyda jakieś 4940 zł. Tak wynika z tych mądrych badań BIG InfoMonitor. Ale to średnia, wiesz, jak ze średnią krajową – ja tyle nie widziałem na oczy! No dobra, raz widziałem, jak mi szef w kantorku pokazywał...

  • Najwięcej ludzi kombinuje, żeby się zmieścić między 3 a prawie 4 tysiącami zł. I bardzo dobrze, po co przepłacać, jak można za to piwko kupić!

  • Oszczędności to najpopularniejszy sposób na sfinansowanie wakacji (aż 58 proc.). No jasne, trzeba skrobać zaskórniaki, żeby potem raz w roku poczuć się jak hrabia! A tak serio, to pewnie większość z nas czeka na 13-stkę, albo na urodziny babci.

A tak między nami: W zeszłym roku (2023) to moja Grażynka wydała więcej na nowe okulary, niż ja na tygodniowy wypad do Mielna z kumplami! Co tam Mielno, ważne że rybka była świeża i piwko zimne!