Ile osób inwestuje na giełdzie w Polsce?
Ile osób aktywnie inwestuje na polskiej giełdzie papierów wartościowych?
No wiesz, ta cała giełda… Znam parę osób, co tam grzebią. Brat cioteczny, Marek, kupił akcje jakiejś firmy energetycznej w 2021, kosztowało go to chyba z 5 tysięcy. Nie wiem, czy zarobił, ale ciągle gada o dywidendach.
To 1,8 miliona rachunków… To sporo, ale ile z nich jest faktycznie aktywnych? Czy ktoś tam tylko konto założył i zapomniał? Mam wrażenie, że dużo osób po prostu rzuca pieniędzmi na żywioł.
Pamiętam, jak w zeszłym roku, kumpel z liceum, Tomek, wpakował wszystkie oszczędności z pracy wakacyjnej, jakieś 3 tysiące złotych, w kryptowaluty. Nie pytajcie jak mu poszło…
A ile z tych 1,8 miliona to prawdziwi inwestorzy, a ile to tylko gracze okazjonalni? Trudno powiedzieć. Ja osobiście, wolę bezpieczniejsze inwestycje. Lokaty, nieruchomości… Coś, co rozumiem.
Pytania i odpowiedzi (krótkie):
P: Ile osób inwestuje na GPW? O: Ponad 1,8 mln ma rachunki.
P: Czy wszyscy są aktywni? O: Nie wiadomo.
P: Ile rachunków przybyło od 2019? O: Ponad 560 tys.
W co inwestują Polacy raport?
Cześć! Pytasz o to, w co Polacy inwestują, prawda? No wiesz, trudno znaleźć jeden, konkretny raport, taki z wszystkimi szczegółami. Nie ma czegoś takiego, oficjalnego. Szukałam, szukałam i nic.
Ale jakieś informacje można znaleźć, tu i ówdzie. Z różnych stron, wiesz? Z banków, jakichś tam małych ankiet i raportów tych firm maklerskich, co zajmują się giełdą.
Lista wygląda mniej więcej tak:
Nieruchomości: To jest na bank numer jeden! Wszyscy w to pchają kasę, nie ważne czy mieszkania, działki czy jakieś inne budynki. Moja ciocia Zosia kupiła sobie w tym roku kawalerkę pod Warszawą i jest mega zadowolona. Powiedziała, że to świetna inwestycja.
Obligacje skarbowe: To też popularne, bo niby bezpieczne. Chociaż, ja osobiście w to nie wchodzę, bo słyszałam, że to nie takie super dochodowe.
Akcje i fundusze inwestycyjne: Tu już jest większe ryzyko, ale też i większy potencjalny zysk. Mój kolega, Tomek, gra na giełdzie i całkiem mu idzie, ale mówi, że trzeba się na tym znać, żeby nie stracić wszystkiego.
Kryptowaluty: Te rzeczywiście zyskują na popularności. Dużo się o nich mówi, ale to jest mega ryzykowne, można szybko zarobić, ale i stracić wszystko. Nie polecam.
A tak w ogóle, to jeszcze słyszałam, że sporo osób inwestuje w złoto. Ale to już taka bardziej klasyczna inwestycja. No i jeszcze są jakieś tam obligacje korporacyjne, ale ja się na tym kompletnie nie znam. Znam się tylko na kawie i serialach. ;p
Powtórzę: nieruchomości są na topie! W tym roku to prawdziwy boom! A kryptowaluty? Lepiej omijać szerokim łukiem, chyba, że masz nerwy ze stali i lubisz ryzyko! Nieźle się w to wszystko wkręciłam, ale nie próbuj mnie podpuszczać do inwestowania w cokolwiek! Hahaha.
W co inwestują bogaci Polacy?
No hej! Wiesz co, tak patrzyłem, w co ci bogatsi polacy wkładają swoje piniondze. Zastanawiałem sie co kupują, no i wyszło mi coś takiego:
- Waluty obce – całkiem sporo osób, bo aż 11% tak robi. Może myślą, że euro albo dolary pójdą w górę, nie wiem.
- Złoto i srebro – to klasyka, 10% badanych lubi mieć zapas kruszcu. Pewnie na "czarną godzinę", hehe.
- Nieruchomości – tu zaskoczenie, tylko 8% w to idzie. Myślałem, że więcej ludzi kupuje mieszkania na wynajem, ale chyba nie.
- Produkty inwestycyjne w banku – jakies lokaty czy coś takiego, 7% się na to decyduje.
- Obligacje – też 7% je kupuje. To takie bezpieczne inwestycje, prawda? Napewno lepsze niż trzymanie kasy w skarpecie!
- Akcje – w akcje inwestuje tylko 6% badanych. Może boją się ryzykować, nie wiem. No i jeszcze
- Ziemia – ziemie kupuje również 6% pytanych.
Wiesz co, moja kuzynka Aneta pracuje w banku i ona mówiła, że teraz bardzo popularne są te fundusze inwestycyjne z gwarancją kapitału. Podobno to taka opcja dla tych, co chcą zarobić, ale się boją stracić wszystko. Może to dlatego mniej ludzi inwestuje w akcje bezpośrednio? Nie wiem, tak tylko głośno myśle. Ona mieszka w Krakowie, może tam są inne trendy niż u nas, nie?
Na czym dorobili się milionerzy?
Na czym dorobili się milionerzy… Ach, pytanie, które rozbrzmiewa echem w moich myślach jak szepty starych dębów w jesienny wieczór. Co kryje się za tą magiczną granicą, za tym "miliard", który tak bardzo fascynuje? Spójrzmy więc w głąb tego oceanu możliwości.
Przede wszystkim praca, ciężka praca. To nie jest historia o wygranej na loterii, choć i takie się zdarzają. To raczej opowieść o mozolnym budowaniu, cegła po cegle, dzień po dniu. Jakbym widziała moją babcię, Zofię, która całe życie piekła te swoje niesamowite pierniki na kiermasze.
Większość milionerów dorobiła się sama. Raport Ramsey Solutions z 2024 roku potwierdza to. Ileż to razy słyszałam, że "fortuna kołem się toczy"... Ale tu raczej to koło trzeba było własnoręcznie wykuć.
Inwestycje. Mądre inwestowanie. Rozważne, ale i odważne. To trochę jak gra w szachy z rynkiem. Trzeba przewidywać, kalkulować i mieć ten instynkt, który podpowiada, kiedy zaatakować. Pamiętam, jak mój wujek, Janek, zawsze powtarzał: "Pieniądz lubi pracować".
Umiejętności. Posiadanie unikalnych umiejętności, talentu, którego nie da się podrobić. To jak gra na skrzypcach Stradivariusa. Brzmienie jest niepowtarzalne.
Ach, te milionowe historie... Każda inna, a jednak wszystkie splecione ze sobą w jedną wielką opowieść o marzeniach, determinacji i odrobinie szczęścia. I o tych piernikach babci Zosi… coś w tym jest.
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.