Czy będąc bezrobotnym można wziąć kredyt?
Dobra, to spróbujmy to ugryźć tak, jakbym to ja opowiadała o tej całej kredytowej szopce...
"Czy bezrobotny ma szansę na kredyt? No, powiem Wam, z mojego doświadczenia... ciężko, i to bardzo. Pamiętam, jak kumpel Jarek stracił robotę w budowlance i od razu spanikował, bo miał na głowie raty za samochód. Poszedł do banku, naiwny... i co? I nic. Zero szans. Bo banki, kochani, to nie Caritas. Oni potrzebują papierka, że masz regularny dochód. I słusznie, zresztą, tak sobie myślę, no bo skąd niby masz im oddać te pieniądze?
Wiem, wiem, to jest cholernie frustrujące. Szczególnie jak się nagle ląduje na bruku i ma się wrażenie, że cały świat się wali. Ale, no właśnie, jest zawsze jakieś "ale". Słyszałam, że jak masz jakieś inne źródło dochodu, powiedzmy wynajmujesz mieszkanie po babci albo masz odłożone jakieś oszczędności, to może coś z tego wyjdzie. Albo, co moim zdaniem jest najlepszą opcją, poprosisz kogoś, żeby Ci poręczył. Miałam tak kiedyś z siostrą, jak chciała wziąć lodówkę na raty, a dopiero co zaczęła nową pracę. Ja poręczyłam i wszystko poszło gładko.
Tylko wiecie, co mnie zastanawia? Czy banki w ogóle biorą pod uwagę, że ktoś może akurat szukać pracy? Że ma kwalifikacje, CV jak z żurnala i zaraz coś znajdzie? Bo tak to wygląda, jakbyś był skazany na porażkę, zanim jeszcze dobrze spróbujesz. A przecież życie potrafi zaskoczyć... Może jednak warto spróbować? Może akurat trafi się jakiś bardziej ludzki doradca?"
- Co się daje na 40 urodziny mężczyźnie?
- Kto powinien brać witaminę B12?
- Co zwiedzić w Warszawie zimą?
- Czy istnieją hotele 6-gwiazdkowe?
- Jaki alkohol na wieczór we dwoje?
- Ile trzeba zarabiać, żeby wziąć kredyt 200 tys.?
- Czy wolno przewozić muszelki?
- Który hotel na świecie ma 7 gwiazdek?
- Czy jest 30 procent na maturze?
- Ile lat buduje się sylwetkę?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.