Jak zdać prawko na tira?

7 wyświetleń
Zdać na tira? To nie bułka z masłem, ale da się! Najpierw kategoria C, potem C+E, albo od razu dwie naraz - niezły hardkor, ale oszczędza czas i nerwy. Pamiętaj o Profilu Kursanta PKK w wydziale komunikacji – bez tego ani rusz. Powodzenia, trzymam kciuki, bo wiem, ile stresu to kosztuje!
Komentarz 0 polubień

Dobra, to spróbujmy to napisać tak, jakbym opowiadała to koleżance przy kawie.


"Jak zdać prawko na tira? O Jezu, pamiętam to jak dziś! No więc, nie ma co owijać w bawełnę, łatwo nie jest. Serio, to nie jest tak, że hop siup i masz! Najpierw, no wiesz, musisz w ogóle mieć kategorię C, co już jest wyzwaniem, a potem C+E, czyli ten "prawdziwy" tir. W sumie, można chyba iść od razu na obie, tak kombinować, ale to już taki hardkor, że głowa mała. Z jednej strony niby oszczędzasz czas i pieniądze, ale z drugiej - czy starczy Ci sił na tyle nauki naraz? Sama nie wiem, ja szłam po kolei, bo tak jakoś mi się wydawało sensowniej.

No i co jeszcze... Aha! Ważne! Pamiętaj o tym Profilu Kursanta PKK w wydziale komunikacji! To jest w ogóle podstawa, bez tego nawet nie możesz zacząć. Serio, ja o mało co bym zapomniała i wyobraź sobie, co by było, gdybym przyszła na pierwsze zajęcia, a tu zonk! No masakra.

Wiesz, to w sumie strasznie dużo zależy od instruktora. Ja miałam takiego pana, Józek mu było, i powiem Ci, że na początku byłam przerażona. Taki niby surowy, ale później się okazało, że złoty człowiek. Wszystko tłumaczył po sto razy, aż w końcu do mnie dotarło. A pamiętam jak na placu manewrowym... Jezu, co tam się działo! Te łuki, te cofania... Myslałam, że nigdy się tego nie nauczę! Ale w końcu się udało.

Wiesz co? Powiem Ci szczerze, że ten egzamin to jest taka loteria trochę. Dużo zależy od tego, na jakiego egzaminatora trafisz. Ja na szczęście trafiłam na spoko babkę, ale słyszałam różne historie... Niektórzy mówią, że jak jesteś zestresowany, to od razu Cię obleją. No i nerwy to w ogóle największy wróg! Mi pomagało głębokie oddychanie i myślenie o czymś przyjemnym. Ale i tak serce waliło mi jak szalone.

I wiesz co, trzymam za Ciebie kciuki! Naprawdę. Bo wiem, ile to wszystko kosztuje wysiłku, stresu, no i kasy! Ale jak zrobisz to prawko, to poczujesz się jak superbohaterka. Serio, ten moment, kiedy w końcu wsiądziesz za kółko takiej bestii... Bezcenny! Powodzenia! I daj znać jak poszło, ok?"