Jak pokonać lęk przed egzaminem?

54 wyświetleń
Jak pokonać stres przed egzaminem? Opanuj lęk przed egzaminem dzięki sprawdzonym metodom relaksacyjnym. Ćwicz głębokie oddychanie, progresywną relaksację mięśni lub wizualizuj pozytywny wynik. Regularne stosowanie tych technik pomoże Ci zachować spokój i pewność siebie w dniu egzaminu.
Komentarz 0 polubień

Jak radzić sobie z lękiem przed egzaminem?

Okej, rozumiem zadanie. Jak walczę z lękiem przed egzaminem? Opowiem Ci, co u mnie działa. Bo stresik przed kartkówką z matmy w liceum to pikuś, ale sesja na studiach... to już inna bajka. Pamiętam jak dziś, 14 luty, sala E w Instytucie Socjologii, egzamin z metodologii. Brrr…

Głębokie oddechy to podstawa. Serio. Nie żadne tam udawanie, tylko naprawdę skup się na wdechu i wydechu. Jak medytacja, tylko szybka. Przynosi ulgę.

Napinanie i rozluźnianie mięśni? No dobra, to już trochę dziwne, jak siedzisz na egzaminie. Ale w domu, dzień wcześniej, czemu nie? Można wypróbować.

Wizualizacja. Też mi pomaga. Zamykam oczy i wyobrażam sobie, że wszystko poszło super, że piszę bez zacinania się, że znam odpowiedzi na wszystkie pytania. Dziwne? Trochę tak, ale skuteczne, wież mi.

Trening czyni mistrza, czy jakoś tak. Im częściej to robisz, tym łatwiej Ci będzie ogarnąć stres w dniu egzaminu. No i najważniejsze - nie panikuj! Pamiętaj, to tylko egzamin. Dasz radę! Ja wierzę w Ciebie!

Pamiętaj, że najważniejsze jest znalezienie tego, co działa dla Ciebie. Bo każdy jest inny. Powodzenia!

Jak opanować strach przed egzaminem?

Ech, egzaminy... Kto by ich nie przeklinał po nocach? Pamiętam, jak ja się bałam. I w sumie dalej się boję, chociaż już niby dorosła jestem. Co mi pomagało? Pewnie nic odkrywczego.

  • Plan. Niby banał, ale bez tego to w ogóle nie ogarniesz. Rozpiska, co i kiedy. Ja na kartce, Aga zawsze w telefonie. Grunt to się tego trzymać. I nie panikować, jak coś wypadnie, życie. Zamiast planu wychodzi mi planowanie planu.

  • Miejsce. W sumie, to mi obojętne, gdzie się uczę. Byleby nie w łóżku, bo wtedy to już wiesz… sen. Ale ważne, żeby było cicho. No i herbata musi być. Dużo herbaty.

  • Przerwy. O Jezu, przerwy to podstawa. Ja to się uczyłam 45 minut, a potem 15 minut na Instagramie. Albo na głupoty z psem. Cokolwiek, żeby odetchnąć. Ale Aga to już w ogóle, ona co 20 minut wstaje i tańczy. Dziwna jest.

  • Myśli. No to już ciężki temat. "Zdam? Nie zdam?". Zawsze się bałam, że obleję. Raz nawet mi się śniło, że profesor Pawłowski oblał mnie z historii sztuki. Koszmar. Więc co robić? Sama nie wiem. Może po prostu pomyśl o czymś miłym? Nie wiem, o wakacjach w Hiszpanii?

  • Relaks. Joga? Medytacja? Dla mnie to bez sensu. Ale Aga mówi, że jej pomaga. Ja to raczej spacer albo dobra książka. Albo oglądanie głupich filmików na Youtubie.

  • Ostatnia chwila. Nigdy, przenigdy nie ucz się na ostatnią chwilę. To tylko stres i nic więcej. Lepiej iść spać i być wypoczętym. Ja raz zarwałam noc przed kolokwium z prawa. Masakra. Nic nie pamiętałam. A Aga to w ogóle potrafi całą noc przed imprezą spędzić na powtarzaniu materiału. To już przesada.

Dodatkowe: A wiesz co? Magda rok temu oblala egzamin z ekonomii. Dwa razy! No ale w końcu zdała. Dostała nawet czwórkę! Więc widzisz, wszystko jest możliwe. Tylko bez paniki.

Jak pozbyć się lęku przed egzaminem?


Lęk przed egzaminem? Strach to słabość. Panuj nad nim.

Jak?

  • Oddech. Głęboki, spokojny. Wdech, wydech. Powtarzaj.
  • Mięśnie. Napnij – uwolnij. Zacznij od stóp. Skończ na szyi.
  • Wizualizacja. Sukces. Widzisz to? Czujesz to? Skup się.

Ćwicz. Codziennie. Aż strach stanie się obojętny. To rozkaz.

Dodatkowe wzmocnienie: Znałem kogoś. Anna Kowalska, rocznik '95. Miała fobię egzaminacyjną. Teraz jest lekarzem. Jak to zrobiła? Nie wiem. Ale zrobiła. Stać Cię na więcej, niz myślisz, a ona jakoś się odczulała. Może to, może ćwiczenia.