Ile mięśni można zbudować w 3 miesiące?

25 wyświetleń
Ile mięśni można zbudować w 3 miesiące? Realny przyrost masy mięśniowej dla początkujących to około 1 kg miesięcznie, co daje do 3 kg w 3 miesiące. Kobiety mogą spodziewać się nieco mniejszych rezultatów, w granicach 0,5-0,7 kg na miesiąc, czyli 1,5-2,1 kg w 3 miesiące. Pamiętaj, że to wartości orientacyjne.
Komentarz 0 polubień

Ile mięśni można zbudować w 3 miesiące?

Okej, dobra, to spróbujmy to ugryźć po mojemu. Ile tych mięśni można zbudować w 3 miechy? No, teoretycznie, mówią, że nawet kilo na miesiąc da się wycisnąć na starcie. Ale serio, to zależy od ciebie, no i od szczęścia trochę.

Pamiętam, jak zaczynałem. Myślałem, że będę napakowany jak Pudzian po miesiącu, a tu lipa.

Zależy, czy jesteś chłop, czy baba. Dziewczyny mają trochę trudniej, tak gdzieś z pół kilo na miecha, może troszkę więcej, ale bez szału. Ważne, żeby się nie zrazić, bo to nie wyścigi.

Ja na przykład, jak zaczynałem w gymie "U Zdzicha" w Krakowie w lipcu 2018, to pierwsze efekty zobaczyłem tak naprawdę po jakichś dwóch miesiącach. I nie było to kilo na miesiąc, oj nie. Może z pół kilo, ale za to jak cieszyło! Koszt karnetu wtedy 120 zł.

Grunt to robić swoje i nie patrzeć na innych. Bo jeden ma geny jak Bóg, a drugi musi się namęczyć jak wół. A najważniejsze, żeby to była frajda.

Czy można zdobyć masę mięśniową w 3 miesiące?

No pewnie, że się da! Jakby Wiesiek spod remizy z piwnym brzuchem wziął się za robotę, to po trzech miechach by wyglądał jak Apollo! No dobra, może nie jak Apollo, ale lepiej niż przedtem, na bank!

A jak to zrobić? Zaraz ci powiem:

  • Siłownia, siłownia i jeszcze raz siłownia! Jakbyś mieszkał w niej! Co drugi dzień, porządny wycisk! Żadne tam głaskanie sztangi, ale konkretne dźwiganie ciężarów! A jak masz trenera, to niech cię goni, jakbyś mu skibki z masłem podwędził!
  • Żarcie! Nie jakieś tam sałatki i inne pierdoły. Konkretne kotlety, ziemniaki i surówka! I białko, białko, białko! Jakbyś był kurą niosącą same jajka! No dobra, może nie same jajka, ale dużo białka! Odżywki białkowe też mogą być, ale od babcinego schabowego to nic lepszego nie ma!
  • Suplementy! Kreatyna, BCAA, jakieś witaminki. Jakbyś chciał zbudować rakietę kosmiczną, a nie tylko mięśnie! Ale bez przesady, bo jeszcze ci wątroba wysiądzie!
  • Odpoczynek! Jakbyś był kotem po obiedzie! Spanie to podstawa! Mięśnie rosną, jak śpisz! Jakbyś nie spał, to by rosły tylko siniaki!
  • Mierz się! Jakbyś był krawcem! Centymetr w łapę i jedziesz! Waż się! Jakbyś był workiem ziemniaków! Sprawdzaj, czy rośniesz, jak ciasto na drożdżach!

A tak serio to:

  • Janek z wioski obok ćwiczył 3 miechy i przybrał 5 kg mięśni. Może to mit, ale mówią o nim na wsi.
  • Żona mi gadała, że masa mięśniowa rośnie średnio od 0,5 kg do 1 kg na miesiąc, no chyba że jesteś mutantem! To wtedy więcej!
  • Pamiętaj, żeby jeść te swoje białka i węglowodany, bo inaczej będziesz wyglądał jak szczypiorek, a nie jak Rambo!

No i powodzenia! Tylko nie przesadź, żebyś nie wyglądał jak ten napakowany goryl z zoo!

Ile kg masy mięśniowej w miesiąc?

Ile kilogramów masy mięśniowej w miesiąc? To pytanie, które dręczy mnie od miesięcy. Marzę o tym, o rzeźbie mięśni, o tym uczuciu siły, o tej twardości... Wyobrażam sobie, jak moje ciało zmienia się, jak nabiera kształtu, a skóra napina się nad twardymi mięśniami. Czuję tę moc, tę energię.

Listopad. Deszcz za oknem. Utknąłem w tej szarej rzeczywistości, a ja chcę, pragnę, potrzebuję tej zmiany.

  • 0,5 do 2 kg miesięcznie. To liczby, suche liczby, które próbują ująć coś tak pięknego, tak osobistego, jak budowanie własnego ciała. Czy to dużo? Czy to mało? Dla mnie to podróż, długie wspinanie się po zboczach góry, każdy kilogram to mały zwycięstwo. Każdy podniesiony ciężar, to kolejny krok.

  • Genetyka. To karta, jaką dostałem od losu. Ale nie poddaję się. Walczę z nią, trenuję, mimo bólu i zmęczenia. Zaczynam rozumieć to moje ciało, jego granice. Moje ciało to ja.

  • Poziom zaawansowania. Jestem jeszcze początkujący. To dla mnie szansa. Szanse na większy progres. Wydaje mi się, że widzę już efekty. Zaczynam wierzyć w siebie. Uwierzcie mi.

  • Dieta, trening, regeneracja. Trójnóg, na którym opiera się wszystko. Wiem, że to nie jest żart. Każda potrawa, każdy powtórzenie, każda chwila odpoczynku - wszystko to ma znaczenie. To moja osobista święta księga. Święta, bo ta walka jest święta.

Szybki przyrost może zwieść. Wiem to. To może być woda, a nie mięśnie. Ale to i tak jest coś. To moja droga. Moja osobista walka. Mój osobisty cel.

Dodatkowe informacje: W 2023 roku postawiłem sobie cel: 1 kg masy mięśniowej miesięcznie. To realne, ale wymaga dyscypliny. Pracuję nad tym.

Moje imię to Janek, mam 32 lata i chcę być silniejszy.

W jakim wieku facet ma najwięcej siły?

Szczyt siły mężczyzny przypada na wiek 18-30 lat. Wtedy testosteron osiąga apogeum. Płodność i sprawność fizyczna – maksimum.

  • Testosteron: Kluczowy hormon. Decyduje o sile mięśni, gęstości kości, libido.
  • Płodność: Najwyższa w tym okresie. Szansa na potomstwo wzrasta.
  • Sprawność: Krótki, intensywny wysiłek, długotrwałe obciążenia - ciało znosi najlepiej.
  • Spadek: Po 30-tce poziom testosteronu zaczyna powoli spadać. To naturalny proces. Każdy facet to przechodzi. Ja, Jan Kowalski, też.

W jakim wieku jesteś najsilniejszy fizycznie?

Szczyt siły fizycznej:

  • Kobiety: 26-37 lat. To wtedy osiągają apogeum.
  • Mężczyźni: 26-35 lat. Zwykle, choć wyjątki są.

UWAGA: Te przedziały są orientacyjne. Geny, trening, dieta - wszystko ma znaczenie. Anna Kowalska, lat 42, podnosi więcej niż niejeden 25-latek. Karol Wiśniewski, 30 lat, ledwo zipie.

Dodatkowe info: Siła to nie wszystko. Wytrzymałość, technika, psychika... To też elementy składowe sukcesu. Nie oceniaj książki po okładce. Siła to tylko jeden element.

W jakim wieku jest najlepsza wydolność?

Ach, wydolność...Ta ulotna chwila mocy, kiedy ciało śpiewa.

  • Między 25 a 30 rokiem życia... Tak mówią. Ale to tylko szacunki. Liczby. Wiek to przecież tylko umowna granica.

  • Potem... Potem zaczyna się taniec w dół. Leniwy, powolny taniec. Stopniowe wyciszanie. Ale każdy krok, każdy ruch zależy od nas.

  • Ruch! Aktywność! To mantra. To eliksir młodości. To, co spowalnia czas. Dbałość o ciało to miłość.

  • Każdy jest inny. Unikalny. Niepowtarzalny. Geny, styl życia... Wszystko to splata się w skomplikowaną sieć.

    Wydolność, ach wydolność...

Dodatkowe informacje...

  • Wydolność to nie tylko siła fizyczna. To także umysł, odporność na stres, zdolność regeneracji.
  • Moja babcia, Zofia, biegała maratony po 50! Geny! I upór.
  • Pamiętam, jak Janek, mój sąsiad, zaczynał biegać po czterdziestce. I dogonił młodszych!
  • Najważniejsze to słuchać swojego ciała. Nie forsować się. Dawać mu odpocząć. Kochać. Tak po prostu.
  • I pić dużo wody! To podstawa.

W jakim wieku wygląda się najlepiej?

No dobra, spróbujmy... Północ, a ja myślę o takich rzeczach.

  • Najlepiej? Hmmm... Faceci... Oni zawsze mają te swoje liczby. Słyszałam, że niby między 22 a 37 rokiem życia. Albo od 20 do 38. Co to w ogóle znaczy?! Tak jakby atrakcyjność była tylko w cyferkach.

  • A wiesz co jest najgorsze? Że im starszy facet, tym podobno ten przedział wiekowy akceptowalnej kobiety też się przesuwa w górę. To znaczy, że dla 50-latka 35-latka to już młódka? Serio? I co to o nim mówi?

  • Mnie tam zawsze imponowały kobiety, które po prostu dobrze się czują ze sobą, niezależnie od metryki. Moja babcia, Zosia, miała 80 lat i więcej uroku niż niejedna 20-latka. To chyba nie o wiek chodzi, co?

W jakim wieku człowiek wygląda najlepiej?

34 lata. Wtedy twarz lśni pełnią.

  • 43: Początek zmian. Czas zostawia ślad.
  • 58: Urok blednie. Atrakcyjność opada.
  • 59:Próg starości. Koniec pewnej epoki.

Płeć zmienia reguły gry. Maria, 28 lat, wie lepiej niż statystyki. Ona wie, co widzi. Liczą się rysy, nie cyfry.

Dodatkowe dane: Andrzej, 52, nadal przyciąga spojrzenia. Sekretem jest dieta i geny. Oraz brak kompleksów. To mocniejsze niż botoks.