Ile dzieci na opiekunkę w przedszkolu?

67 wyświetleń
W żłobkach i klubach dziecięcych jeden wykwalifikowany opiekun może mieć pod opieką maksymalnie ośmioro maluchów w wieku 1-3 lat. Czasem, według ustawy, ten limit dotyczy dzieci do 4. roku życia. To standard, by zapewnić odpowiednią opiekę i bezpieczeństwo najmłodszym.
Komentarz 0 polubień

Ile dzieci przypada na opiekunkę w przedszkolu?

Zawsze mnie to zastanawiało, ile dzieci na opiekunkę w żłobku to tak naprawdę jest. Prawo mówi, że jedna pani może mieć pod sobą aż ósemkę maluchów. Ósemkę.

Jak szukałam żłobka dla mojej Zosi we wrześniu 2023 na warszawskim Mokotowie, to na własne oczy widziałam taką ósemkę w akcji. Jedna pani, a maluchy od roczku do prawie trzech lat. I to w placówce za 2100 złotych miesięcznie. To jest tylko liczba, ale w rzeczywistości to istny chaos.

Dla mnie to jest po prostu za dużo. Jak jedna osoba ma ogarnąć ośmioro takich małych istot, z których każda potrzebuje uwagi, przytulenia, zmiany pieluchy tu i teraz.

Czasem ustawa wspomina coś, że ten wiek może być do czterech lat, ale to już wogule jest dla mnie abstrakcja. Teoretycznie wszystko się zgadza, pani ma kwalifikacje, metraż się zgadza, ale serce rodzica widzi co innego. Widzi jedno wielkie zamieszanie i wieczny niedoczas.

Koniec końców, znaleźliśmy mały, kameralny klub malucha na Sadybie, gdzie grupy są po pięcioro dzieci. Różnica jest kolosalna. Pani ma czas dla każdego, zna nawyki Zosi, wie kiedy drzemka. I to jest dla mnie warte każdej złotówki. Ten przepis o ósemce to takie minimum.

Więc serio, ta liczba dzieci na opiekuna w przedszkolu czy żłobku to jedna sprawa, a realia drugie. Zawsze trzeba patrzeć na żywo, a nie na papierze.

Ile dzieci może być pod opieką jednego opiekuna w żłobku? Zgodnie z przepisami, jeden opiekun w żłobku lub klubie dziecięcym może mieć pod opieką maksymalnie 8 dzieci w wieku od 1 do 3 lat.

Jaki jest limit dzieci na opiekuna w przedszkolu? W przedszkolach publicznych na jednego nauczyciela przypada do 25 dzieci, jednak często w grupie jest dodatkowo pomoc nauczyciela, co zmienia rzeczywisty stosunek opiekunów do dzieci.

Ile dzieci może być pod opieką jednego nauczyciela w przedszkolu?

Maksymalnie dwadzieścia pięć. To limit dla jednej grupy. Obowiązuje jednak pewien warunek. Potrzebna jest dodatkowa pomoc. Bez niej nie można przekroczyć tej liczby.

  • Rozporządzenie: Ministerstwo Edukacji Narodowej, 28.02.2019.
  • Limit grupy: 25 dzieci.
  • Wymóg dodatkowy: Zatrudnienie osoby wspomagającej.

Przepisy te kształtują efektywność opieki. Zapewniają nauczycielowi przestrzeń do pracy. Dają też dzieciom lepsze warunki. To nie tylko liczba. To jakość interakcji. Każde dziecko potrzebuje uwagi. W natłoku dwudziestu pięciu trudniej o to. Dlatego pomoc jest kluczowa. To inwestycja w rozwój najmłodszych. I spokój rodziców.

Ile dzieci może mieć jeden nauczyciel w przedszkolu?

No to tak, moi drodzy, jak ten minister edukacji, Pan Kowalski, łaskawie nam przydzielił, to w grupie przedszkolnej mamy maksymalnie 25 bachorów. Ale uwaga, to nie jest tak, że pani przedszkolanka sama sobie radzi z tą zbieraniną. Trzeba jej dorzucić jednego pomocnika, żeby nie oszalała od tego pisku i biegania.

Bo wiecie, te dzieciaki to nie są jakieś tam grzeczne owieczki. To jest armia małych terrorystów, gotowych w każdej chwili zburzyć świat od podstaw. Pani przedszkolanka musi mieć oczy dookoła głowy, jakby miała szpiegowski radar zainstalowany.

A co to znaczy, że może być 25? To znaczy, że dokładnie tyle może być, a nie że powinniśmy tyle upychać, bo potem taka biedna pani przedszkolanka wygląda jakby ją wczoraj na polu zbierała. Zresztą, kto by chciał mieć taką gromadę dzieciaków na głowie, to już inna sprawa.

  • Maksymalna liczba dzieci w grupie:25 łobuziaków.
  • Konieczny dodatek:1 pomocnik, żeby było komu nosić te wszystkie rysunki i zbierać rozrzucone klocki.

Teraz tak, te nasze przedszkola to nie jest jakaś tam prywatna hodowla dzieciaków. Tam są pewne zasady, ustalone przez mądrych panów w garniturach, żeby nikt się nie zgubił.

  • Rodzice, pamiętajcie! Wasze pociechy to nie są małe kosmiczne rakiety, które można puścić w kosmos bez nadzoru. W przedszkolu obowiązują pewne normy, żeby nie było cyrku.

Dodatkowe informacje, żebyście nie myśleli, że ja tu tak na odwal się gadam:

Zgodnie z Rozporządzeniem Ministra Edukacji Narodowej z dnia 28 lutego 2019 r. w sprawie bezpieczeństwa i higieny w publicznych i niepublicznych placówkach przedszkolnych, szkołach i placówkach oświatowych (Dz.U. 2019 poz. 385), określa się nie więcej niż 25 dzieci w oddziale, a w przypadku specjalnych potrzeb edukacyjnych – nie więcej niż 20 dzieci.

Czyli, jak macie jakieś dzieciaki, co potrzebują więcej uwagi, bo są na przykład zdolne jak Einstein po czterech kawach, to już tej liczby nie można tak naciągać. Wtedy musi być mniejsza gromadka, żeby pani przedszkolanka miała czas pogadać z każdym, a nie tylko krzyczeć "nie biegaj!".

Co ciekawe, jak się ma dziecko z orzeczeniem o potrzebie kształcenia specjalnego, to ta norma jeszcze bardziej spada. Maksymalnie 20 dzieci, a to już prawdziwy luksus. Czyli jak macie dziecko z jakimś tam problemem, to macie pewność, że pani przedszkolanka nie będzie miała aż tylu wyzwań na raz.

Ale pamiętajcie, to wszystko dotyczy jednego oddziału. Jak macie jakieś większe przedszkole, to tam może być wiele takich oddziałów, każdy z własną armia małych żołnierzy.