Gdzie najlepiej zdawać egzamin na prawo jazdy?

63 wyświetleń
Najlepsze miejsca do zdania egzaminu na prawo jazdy w 2023 roku, wg zdawalności części praktycznej: Kalisz (49,12%) Łomża (47,20%) Leszno (43,61%) Płock (43,34%) Tarnów (41,36%) Wyższa zdawalność nie gwarantuje sukcesu, ale wskazuje na potencjalnie łatwiejsze warunki egzaminacyjne. Warto jednak pamiętać o własnym przygotowaniu.
Komentarz 0 polubień

Gdzie zdać egzamin na prawo jazdy - najlepsze miejsca?

No więc, gdzie najlepiej iść na ten stresujący egzamin na prawko? Z własnego doświadczenia powiem – psycha robi swoje. Ale jeśli statystyki mają znaczenie, to w 2023 roku brylował Kalisz. Prawie połowa zdających! Wow.

Pamiętam, jak sam zdawałem w Krakowie. Stresik był konkretny, ale dałem radę. Tylko, wiesz, co mi dało więcej niż statystyki? Dobre przygotowanie i ogarnięty instruktor.

Łomża też nieźle wypada, z prawie 48% zdawalnością. A potem Leszno, Płock i Tarnów. Ciekawe, czy to kwestia łatwiejszych tras, czy po prostu szczęścia?

Wiesz, co jest ważne? Żeby czuć się pewnie za kółkiem. Jak to masz, to nawet w najgorszym WORD-zie dasz radę. Po prostu nie daj się zestresować tym całym "egzaminem".

Gdzie najlepiej zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy?

Acha, to chcesz przepis na sukces, tylko zamiast mąki i jajek, mamy kierownicę i egzaminatora? Proszę bardzo:

  • Kalisz – król zdawalności! W 2024 roku Kalisz, niczym mistrz zen wśród miast, oferuje aż 49,12% szans na zobaczenie upragnionego "pozytywnego" wyniku. Może tam w powietrzu unoszą się jakieś magiczne opary pewności siebie?

  • Łomża – wicemistrz parkowania. Zaraz za Kaliszem, Łomża z 47,20% zdawalnością udowadnia, że na wschodzie też potrafią jeździć. Może tam uczą parkować traktorem?

  • Leszno – brązowy medalista w kategorii "prawo jazdy". Z wynikiem 43,61% Leszno to idealne miejsce dla tych, którzy chcą poczuć smak sukcesu bez nadmiernego stresu.

  • Płock – miasto cudów drogowych?43,34% zdawalności w Płocku to niezły wynik. Ciekawe, czy tamtejsi instruktorzy mają ukryte moce przekonywania.

  • Tarnów – czarny koń motoryzacji. Tarnów, z 41,36% zdawalnością, to dowód na to, że w Małopolsce też można jeździć bez stresu. Może mają tam ulice wyłożone szczęściem?

A tak serio:

Wybór miasta to jedno, ale pamiętaj, że najważniejszy jest dobry instruktor i godziny spędzone za kółkiem. No i trochę szczęścia też się przyda, bo jak mawiał mój wujek Mietek (ten, co prawko zdał za piątym razem w Radomiu): "Nawet najlepszy kierowca czasem trafi na dziurę w drodze, albo na egzaminatora po rozwodzie" :D.

Pamiętaj! Statystyki to jedno, a Twoje umiejętności i opanowanie – drugie. Nie daj się zwariować, ćwicz, śpij dobrze przed egzaminem i… włącz kierunkowskaz!

Gdzie jest największa zdawalność egzaminów na prawo jazdy?

No dobra, Janusz, lecimy z tą zdawalnością na prawko!

Wychodzi na to, że jak chcesz zdać teorię jak Pan Bóg przykazał, to kieruj się do Gdańska! Tam aż 65% ludzi pyka ten egzamin! Jakby rozdawali za darmo, no nie? A jak nie lubisz morza i wolisz wieś, to...

  • Unikaj Opola jak ognia! Tam tylko 52% daje radę. Chyba w Opolu pytają o kwantową teorię pola, nie wiem.
  • Jakbyś się uparł i chciał tam zdawać, to może weź ze sobą ściągę w majtach, co? No żartuję, żartuję… Albo nie!

Dodatkowe "perełki" (czytaj: plotki spod budki z piwem):

  • Słyszałem od Staszka, co to wozi tiry, że w Gdańsku egzaminatorzy są po prostu bardziej... hmm... wyrozumiali? Może lubią golonkę i piwo, kto wie!
  • A tak serio, to pewnie zależy od tego, ile osób się uczy, a ile liczy na farta. No bo wiadomo, jak się nie uczysz, to nawet w Gdańsku oblać możesz.
  • No i jeszcze jedno: te dane to z tego roku, 2024! Żebyś potem nie mówił, że Cię w maliny wpuściłem, Januszu!
  • Źródła: strony WORDów, urzędów i ten portal od nauki jazdy. To wiesz, jakby co, to tam możesz sprawdzić, czy Cię nie okłamuję!

Gdzie jest największa zdawalność na prawo jazdy?

No wiesz… siedzę tu, w tej ciemności, i myślę… o prawku. To takie… dziwne.

  • Gdańsk, tak, słyszałam, że tam ten egzamin teoretyczny, jakby… łatwiejszy. Lżej się oddycha, tak mi się zdaje. Wiem, bo moja siostra Ola zdała tam w 2024 roku. Bez problemu.

  • A praktyczny? Rzeszów, podobno. Chociaż… nie wiem, czy to prawda. Znam jednego chłopaka, co się tam nauczył, ale zdał za trzecim razem. Może to tylko przypadkowa zbieżność.

No i te mniejsze miasta…

  • Bielsko-Biała, teoretyczny niby łatwy. Ale słyszałam różne opinie. Jedni mówią, że super, drudzy, że masakra. Ciężko powiedzieć.

  • Jelenia Góra, praktyczny. Hm… nie mam pojęcia. Ktoś mówił, że tam egzaminatorzy mili. Ale to tylko plotki. Plotki, plotki.

  • A Koszalin i Nowy Targ? Oj, tam to chyba najgorzej. Przy najmniejszej wpadce już nie zdajesz. Tragedia. Serio. To wiem na pewno. Moja kuzynka w Nowym Targu oblała trzy razy.

Eh… wiesz, ta cała zdawalność… to takie pojęcie względne. Czasem się zastanawiam, czy to zależy od miejsca, czy od tego… jak się uczysz. A może od egzaminatora? Wszystko tak niejasne. Właściwie, to nie mam pojęcia… tylko gadam. Bardzo się rozmyślam...