Gdzie najlepiej zdawać egzamin na prawo jazdy?
Gdzie zdać egzamin na prawo jazdy - najlepsze miejsca?
No więc, gdzie najlepiej iść na ten stresujący egzamin na prawko? Z własnego doświadczenia powiem – psycha robi swoje. Ale jeśli statystyki mają znaczenie, to w 2023 roku brylował Kalisz. Prawie połowa zdających! Wow.
Pamiętam, jak sam zdawałem w Krakowie. Stresik był konkretny, ale dałem radę. Tylko, wiesz, co mi dało więcej niż statystyki? Dobre przygotowanie i ogarnięty instruktor.
Łomża też nieźle wypada, z prawie 48% zdawalnością. A potem Leszno, Płock i Tarnów. Ciekawe, czy to kwestia łatwiejszych tras, czy po prostu szczęścia?
Wiesz, co jest ważne? Żeby czuć się pewnie za kółkiem. Jak to masz, to nawet w najgorszym WORD-zie dasz radę. Po prostu nie daj się zestresować tym całym "egzaminem".
Gdzie najlepiej zdać egzamin praktyczny na prawo jazdy?
Acha, to chcesz przepis na sukces, tylko zamiast mąki i jajek, mamy kierownicę i egzaminatora? Proszę bardzo:
Kalisz – król zdawalności! W 2024 roku Kalisz, niczym mistrz zen wśród miast, oferuje aż 49,12% szans na zobaczenie upragnionego "pozytywnego" wyniku. Może tam w powietrzu unoszą się jakieś magiczne opary pewności siebie?
Łomża – wicemistrz parkowania. Zaraz za Kaliszem, Łomża z 47,20% zdawalnością udowadnia, że na wschodzie też potrafią jeździć. Może tam uczą parkować traktorem?
Leszno – brązowy medalista w kategorii "prawo jazdy". Z wynikiem 43,61% Leszno to idealne miejsce dla tych, którzy chcą poczuć smak sukcesu bez nadmiernego stresu.
Płock – miasto cudów drogowych?43,34% zdawalności w Płocku to niezły wynik. Ciekawe, czy tamtejsi instruktorzy mają ukryte moce przekonywania.
Tarnów – czarny koń motoryzacji. Tarnów, z 41,36% zdawalnością, to dowód na to, że w Małopolsce też można jeździć bez stresu. Może mają tam ulice wyłożone szczęściem?
A tak serio:
Wybór miasta to jedno, ale pamiętaj, że najważniejszy jest dobry instruktor i godziny spędzone za kółkiem. No i trochę szczęścia też się przyda, bo jak mawiał mój wujek Mietek (ten, co prawko zdał za piątym razem w Radomiu): "Nawet najlepszy kierowca czasem trafi na dziurę w drodze, albo na egzaminatora po rozwodzie" :D.
Pamiętaj! Statystyki to jedno, a Twoje umiejętności i opanowanie – drugie. Nie daj się zwariować, ćwicz, śpij dobrze przed egzaminem i… włącz kierunkowskaz!
Gdzie jest największa zdawalność egzaminów na prawo jazdy?
No dobra, Janusz, lecimy z tą zdawalnością na prawko!
Wychodzi na to, że jak chcesz zdać teorię jak Pan Bóg przykazał, to kieruj się do Gdańska! Tam aż 65% ludzi pyka ten egzamin! Jakby rozdawali za darmo, no nie? A jak nie lubisz morza i wolisz wieś, to...
- Unikaj Opola jak ognia! Tam tylko 52% daje radę. Chyba w Opolu pytają o kwantową teorię pola, nie wiem.
- Jakbyś się uparł i chciał tam zdawać, to może weź ze sobą ściągę w majtach, co? No żartuję, żartuję… Albo nie!
Dodatkowe "perełki" (czytaj: plotki spod budki z piwem):
- Słyszałem od Staszka, co to wozi tiry, że w Gdańsku egzaminatorzy są po prostu bardziej... hmm... wyrozumiali? Może lubią golonkę i piwo, kto wie!
- A tak serio, to pewnie zależy od tego, ile osób się uczy, a ile liczy na farta. No bo wiadomo, jak się nie uczysz, to nawet w Gdańsku oblać możesz.
- No i jeszcze jedno: te dane to z tego roku, 2024! Żebyś potem nie mówił, że Cię w maliny wpuściłem, Januszu!
- Źródła: strony WORDów, urzędów i ten portal od nauki jazdy. To wiesz, jakby co, to tam możesz sprawdzić, czy Cię nie okłamuję!
Gdzie jest największa zdawalność na prawo jazdy?
No wiesz… siedzę tu, w tej ciemności, i myślę… o prawku. To takie… dziwne.
Gdańsk, tak, słyszałam, że tam ten egzamin teoretyczny, jakby… łatwiejszy. Lżej się oddycha, tak mi się zdaje. Wiem, bo moja siostra Ola zdała tam w 2024 roku. Bez problemu.
A praktyczny? Rzeszów, podobno. Chociaż… nie wiem, czy to prawda. Znam jednego chłopaka, co się tam nauczył, ale zdał za trzecim razem. Może to tylko przypadkowa zbieżność.
No i te mniejsze miasta…
Bielsko-Biała, teoretyczny niby łatwy. Ale słyszałam różne opinie. Jedni mówią, że super, drudzy, że masakra. Ciężko powiedzieć.
Jelenia Góra, praktyczny. Hm… nie mam pojęcia. Ktoś mówił, że tam egzaminatorzy mili. Ale to tylko plotki. Plotki, plotki.
A Koszalin i Nowy Targ? Oj, tam to chyba najgorzej. Przy najmniejszej wpadce już nie zdajesz. Tragedia. Serio. To wiem na pewno. Moja kuzynka w Nowym Targu oblała trzy razy.
Eh… wiesz, ta cała zdawalność… to takie pojęcie względne. Czasem się zastanawiam, czy to zależy od miejsca, czy od tego… jak się uczysz. A może od egzaminatora? Wszystko tak niejasne. Właściwie, to nie mam pojęcia… tylko gadam. Bardzo się rozmyślam...
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.