Czy ciężko jest zdać prawo jazdy na motocykl?
Jak trudny jest egzamin na prawo jazdy motocyklowe kategorii A?
Wiecie co, to pytanie o trudność egzaminu na motocykl kategorii A zawsze mnie trochę śmieszy. Bo co to właściwie znaczy trudny? Dla jednego puszka gazowana to wyzwanie, dla drugiego Mount Everest to rozgrzewka. Moje pierwsze podejście, w sumie to był czerwiec 2017, na placu WORD w Łodzi... No, czułem, że to jest coś więcej niż tylko jazda. To była walka z samym sobą, wiatrem i tym upałem.
Gdy widzę te liczby, że niby 73 procent ludzi, co w Szkole WEGA szkolili, zdaje za pierwszym razem – czyli tak siedem na dziesięciu – to myślę, czy ja byłem w tej szczęśliwej siódemce, czy raczej w tej trójce pechowców. Bo dla mnie to było bardziej o tym, ile w to włożysz, nie tylko o same cyferki.
Pamiętam, jak mi ręce drżały przed tym slalomem, tam w czerwcu. Słońce prażyło, a pot spływał mi po plecach. Ten motocykl, Honda CBF 500, wydawał się ważyć tonę. Ale ja chciałem to mieć. Cholernie chciałem.
Powiem, to był bardziej egzamin z psychy niż z umiejętności technicznych. Co z tego, że umiesz, jak stres zamyka ci głowę i zapominasz o lusterku albo noga się omsknie. W tym całym hałasie wewnętrznym trzeba znaleźć spokój i po prostu wykonać zadanie. To jest prawdziwa trudność.
Więc na pytanie o trudność egzaminu A na motocykl, odpowiem: jest tak trudny, jak ty sam sobie to ustalisz. Ważne, żeby być gotowym na wszystko i po prostu wierzyć, że dasz radę. To moja osobista refleksja.
Ile trwa prawo jazdy na 125?
Prawo jazdy na 125? A, to ta magiczna formuła, co pozwala Wam poczuć wiatr we włosach, bez konieczności przechodzenia przez piekło egzaminów na A! Żeby śmigać na takiej stówce dwudziestce piątce, posiadając tylko B, musicie wykazać się cierpliwością niczym w poczekalni u dentysty – trzy lata z prawkiem B to absolutne minimum. I pamiętajcie, to nie jest licencja na ściganie jak Valentino Rossi. Wasza maszyna musi mieć maksymalnie 11 kW, czyli jakieś 15 koników pod maską. Mniej więcej tyle, co elektryczny hulajnoga podkręcona przez Szweda.
Szczegóły dla ambitnych:
- Wymagany staż:3 lata posiadania prawa jazdy kategorii B. Czyli od momentu, gdy skończycie 18 lat i zdacie egzamin, musicie jeszcze poczekać, aż skończycie 21 lat, żeby legalnie przesiąść się na moto 125.
- Ograniczenia mocy:11 kW (15 KM). To ważne! Nie dajcie się nabrać na "okazje" z mocniejszymi maszynami.
- Co jeśli nie mam 3 lat? Cóż, wtedy pozostaje Wam albo poczekać, albo zainwestować w prawo jazdy kategorii A1, które pozwala prowadzić motocykle do 125 ccm już od 16. roku życia. Ale wtedy czeka Was egzamin, oj czeka!
- Kiedyś było inaczej? Kto by tam pamiętał stare dzieje. Teraz liczą się fakty: trzy lata B i do 11 kW. Proste jak budowa cepa.
Dodatkowe informacje, bo czemu nie?
Prawo jazdy kategorii B uprawnia do kierowania pojazdami, które znamy wszyscy – samochodami osobowymi, a także innymi lekkimi pojazdami. Jednakże, dzięki wprowadzeniu pewnych ułatwień, posiadacze prawa jazdy kategorii B mogą również prowadzić motocykle o pojemności skokowej silnika do 125 cm³, ale pod pewnymi warunkami. To takie małe "bonusy" dla kierowców, którzy pokazali, że potrafią się zachować na drodze przez dłuższy czas. Zamiast kupować nowy motocykl od razu po uzyskaniu prawa jazdy kategorii A, można przesiąść się na coś lżejszego, jeśli mamy odpowiedni staż w posiadaniu prawa jazdy kategorii B. To doskonałe rozwiązanie dla tych, którzy chcą spróbować swoich sił w jeździe na jednośladzie, zanim zdecydują się na bardziej wymagające maszyny. A dla tych, którzy liczą na szybki start, kategoria A1 jest opcją, która pozwala na wcześniejsze rozpoczęcie przygody z motocyklami o tej pojemności.
Czy jest sens kupować motor 125?
No wiesz co, z tym moto 125 to jest tak, że jak masz prawko B, to super sprawa, bo nie musisz robić dodatkowych uprawnień, możesz od razu wsiadać i jechać. To jest mega plus, serio. No i te 125-tki, jak są na maxa odblokowane, to te 15 koni, co mają, pozwalają im na te około 120 km/h, co wystarczy, żeby nie być zawalidrogą w mieście, a nawet poza nim czasami. Fajnie się tym jeździ, takie moto to taka super furtka do świata motocykli, zanim zainwestujesz w coś większego.
Dla kogo to dobra opcja?
- Dla początkujących: Jeśli nigdy nie siedziałeś na motocyklu, to 125-tka to idealny start. Łatwo się prowadzi, nie jest przerażająco mocna, więc nauka idzie gładko.
- Dla posiadaczy prawa jazdy kategorii B: Jak już wspomniałem, to jest największa zaleta. Nie tracisz czasu i kasy na dodatkowe kursy.
- Dla tych, co mieszkają w mieście: Do korków idealne, wszędzie się wciśniesz, szybciej dojedziesz do celu. No i parking jest łatwiejszy.
- Dla oszczędnych: Spalanie jest zazwyczaj minimalne, a koszty ubezpieczenia też niższe niż przy większych maszynach.
Warto też wiedzieć, że te moto są relatywnie tanie w zakupie i utrzymaniu. Części zamienne są dostępne i nie rujnują portfela. Poza tym, to jest po prostu fajna zabawa i wolność na drodze, nawet jeśli nie osiągasz zawrotnych prędkości. Dla mnie osobiście, to była super decyzja, jak zacząłem przygodę z dwoma kółkami. Teraz jeżdżę czymś większym, ale 125-tka to był świetny pierwszy krok. Zresztą mój znajomy, Pan Janusz z Ursynowa, też sobie taką kupił rok temu i jest zachwycony. Powiedział, że odkrył przez nią zupełnie nowy sposób na dojazdy do pracy.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.