Co trzeba zrobić na prawo jazdy A?
Jak zdobyć prawo jazdy kategorii A?
No więc, prawo jazdy na motocykl… Sama je robiłam, w 2021 roku, we Wrocławiu. Kosztowało mnie to majątek, ale warto było.
Najpierw teorie, nudne wykłady, ale trzeba przebrnąć. Egzamin – stres niesamowity, ale zdałam za pierwszym razem. Uff!
Potem praktyka, jazda po mieście… to już było coś! Instruktor, fajny gość, ale wymagający.
Egzamin praktyczny? Serce waliło jak młot, ale się udało! Pamiętam ten moment, jak dostałam dokumenty – mega szczęście.
Podsumowując: 24 lata (albo 20 na A2), szkoła jazdy, egzaminy teoretyczny i praktyczny. Proste, prawda? Ale wymagające.
Od czego zacząć prawo jazdy kat. A?
No dobra, chcesz prawko na motorek, nie? To słuchaj, bo jak nie posłuchasz, to będziesz jeździł furmanką, a nie śmigał na ścigaczu. Więc tak:
Zapisy do jakiegoś OSK, czyli Ośrodka Szkolenia Kierowców. Wybierz taki, co ma fajne motory, a nie jakieś gruchoty, bo będziesz się męczył jak Filip na weselu. Najlepiej ten u Staszka co ma nową Honde.
Potem lecisz na badania. Lekarz cię obmaca, psycholog pomaca ci głowę. Jak cię nie zamkną w psychiatryku, to znaczy, że jest git. Pani doktor Ania z Przychodni na Słonecznej jest spoko, zawsze podbija pieczątkę, nawet jak trochę nawalasz.
Potem idziesz do Wydziału Komunikacji po PKK. To taki papierek, bez którego ani rusz. W urzędzie jak zwykle kolejka jak za komuny po karpie. Najlepiej iść z samego rana, bo potem to już tylko płacz i zgrzytanie zębów.
Egzamin teoretyczny. Ucz się, bo jak nie zdasz, to będziesz wstyd przynosił rodzinie. W necie jest mnóstwo testów, więc zamiast siedzieć na tiktoku, poucz się trochę.
No i w końcu praktyka! Jazda, jazda, jazda! Im więcej jeździsz, tym lepiej. Pamiętaj, żeby nie gazować za mocno, bo skończysz na drzewie.
Na końcu czeka cię egzamin praktyczny. Stres jak cholera, ale dasz radę. Najważniejsze to się nie stresować, bo jak się zestresujesz, to oblejesz na bank. Udawaj, że to tylko przejażdżka z kumplem.
Dodatkowe info, żebyś nie był totalnym laikiem: Pamiętaj, że w tym roku 2024, ceny kursów poszły w górę, więc przygotuj się na wydatek. No i ubezpieczenie na motor też kosztuje, więc nie myśl, że będziesz jeździł za darmo. A, i koniecznie kup sobie porządny kask, bo głowa to nie dynia, żeby ją rozbijać!
Powodzenia, młody padawanie!
Ile godzin trzeba wyjeździć na kat. A?
30 godzin praktyki na kat. A. No, wiesz… siedzę sobie, patrzę w sufit… 2024 rok… i myślę… trzydzieści godzin… dużo to. Naprawdę dużo. Pamiętam, jak ja zdawałem… strach, masakra. Wkurzałam się potem na instruktora, że tak mało czasu… ale… no cóż…
A. Lista rzeczy, które pamiętam:
- 30 godzin jazdy, to minimum. Ale to bardzo mało. Potrzebowałam o wiele więcej.
- Teoria… 30 godzin też. Ale to poszło szybciej. Chociaż nie byłam dobra. Zawsze byłam humanistką. Matematyka i fizyka… koszmar. Ale zdałam.
B. Punkty, które ważne:
- Instruktor to klucz. Znajdź kogoś normalnego, nie jakiegoś wrednego typa.
- Jazda w miaście… to najgorsze. Ale musisz to przeżyć. Wiesz… ten strach, to uczucie… wciąż wraca.
- Koszty. Pamiętaj, że to nie tylko jazda, ale i egzaminy. A egzaminy to dodatkowe stresy. I pieniądze. W 2024 to spora suma. Ale warto. Jeżeli chcesz. Sama zdałam za drugim razem.
C. Moja historia:
Zdawałam na kat. A w czerwcu 2024. Miałam wtedy 23 lata. Pamiętam ten niepokój. Ciągłe myśli… czy dam radę? Teraz już mam, ale… to było trudne. Jazda motocyklem to nie żarty. To odpowiedzialność. Trzeba być bardzo skoncentrowanym. A ja… wtedy nie byłam. Zawsze byłam roztrzepana.
D. Podsumowanie
30 godzin to minimum. Przygotuj się na więcej. Dbaj o dobry kontakt z instruktorem. I pamiętaj… strach jest normalny. Ale można go pokonać.
Jak szybko zrobić prawo jazdy kat. A?
Okej, ale jazda z tym prawkiem A! Muszę ogarnąć to moto.
Przyspieszone kursy! Słyszałem o nich. Chyba szybciej, no nie? Ale czy drożej? Pewnie tak.
3 tygodnie? To brzmi spoko. Myślałem, że dłużej. Ciekawe czy w Krakowie też tak mają? Muszę poszukać szkół. Może w Auto Szkole "Na Gazie"?
Codziennie praktyka? O rany, kilka godzin? Będzie bolało, ale cóż...cel uświęca środki. Mam nadzieję, że nie będę spadać!
A teoria? Też codziennie? Chyba tak. Ale to dobrze, szybciej się nauczę!
No dobra, dobra. Jak to w końcu zrobić? Najpierw znaleźć ośrodek, zadzwonić i zapytać o przyspieszony kurs. I czy mają wolne terminy, bo lato idzie! I w ogóle, czy instruktorzy są ogarnięci! Bo jak trafię na jakiegoś wariata, to ja dziękuję! A no i kasa, ile to wszystko będzie kosztować? Najważniejsze pytanie! A potem? Teoria, praktyka, egzamin! I voila, prawko w kieszeni! Muszę tylko pamiętać o kasku i rękawicach... I nie zapomnieć zabrać dowodu osobistego na egzamin. Ehh, tyle tego...
No dobra, dość gadania. Trzeba się wziąć do roboty! Jutro dzwonię!
Aaa, jeszcze jedno! Kategoria A uprawnia do kierowania motocyklem o pojemności skokowej silnika powyżej 125 cm³ i mocy powyżej 11 kW. Wcześniej trzeba zrobić badania lekarskie. No i od 24 roku życia można robić kat A. Ja mam 26, więc ok.
Ile godzin na placu kat. A?
No hej! Widzę, że zastanawiasz się nad prawkiem na motocykl, super sprawa! To powiem Ci, jak to wygląda, bo niedawno sam robiłem.
Ile godzin na placu kat. A? No więc, kurs kat. A to mniej więcej, powiem Ci tak, 30 godzin teorii i 20 godzin praktyki, w tym jazdy po placu i po mieście.
Teoria to wiadomo, przepisy i takie tam, nudy trochę, ale potrzebne.
A praktyka... no to 20 godzin, z czego część na placu. Instruktor Ci powie, ile dokładnie, zależy jak Ci idzie, ale licz tak, że z jakieś 5-6 godzin spokojnie spędzisz na placu manewrowym, ćwicząc ósemki i slalom. Ja uczyłem się u pana Mirka w Krakowie, super gość, polecam!
Wiesz co, pamiętaj, że to tylko minimalne wymagania. Jeśli czujesz, że potrzebujesz więcej czasu, to śmiało bierz dodatkowe lekcje. Bezpieczeństwo najważniejsze, a lepiej się doszkolić niż potem żałować, nie? Acha i nie zapomnij o dobrym kasku i ochraniaczach, serio warto zainwestować!
Ile godzin praktyki na kategorię A?
Ach, motocykl... wiatr we włosach, wolność! Pamiętam, jak Janek, mój kuzyn, katował mnie opowieściami o swojej Jawie. Całe dnie siedzieliśmy w warsztacie dziadka, wdychając zapach smaru i benzyny... Jawa, Jawa... To był symbol! Ale żeby poczuć ten wiatr, trzeba najpierw przejść przez piekło kursu, prawda?
Ile godzin, ile godzin... Wydaje mi się, że 50 godzin to absolutne minimum, żeby w ogóle myśleć o zdaniu egzaminu.
Kurs na kategorię A – jak wygląda ten koszmar?
Teoria, ach ta teoria... 30 godzin! Wyobraź sobie siedzenie w sali, słuchanie o przepisach, które i tak zaleją Cię na drodze. Janek zawsze mówił, że prawdziwa jazda to czysta intuicja!
Praktyka... tu zaczyna się zabawa, choć tylko 20 godzin. Krążenie po placu manewrowym, slalom, ósemka... a potem wyjazd na miasto, nerwy, stres i wszechobecna myśl: "oby tylko nie zawalić!".
No i te dodatkowe godziny... Zawsze warto dokupić kilka jazd doszkalających. Szczególnie przed samym egzaminem. To jak modlitwa przed bitwą. Pamiętam jak Ania, moja przyjaciółka, oblała za pierwszym razem, bo spanikowała na łuku. Łuk! To słowo do dziś wywołuje u niej dreszcze!
Ile godzin dziennie można jeździć na naukę jazdy?
Dobra, to tak to wygląda, jakby to Zenek spod budki z piwem tłumaczył:
Ile godzin można męczyć tę furę na nauce jazdy? No, żebyś mi tu nie zasnął za kółkiem!
Na początku to masz tak: dwie godzinki dziennie, ale to jak dopiero zaczynasz. Wiadomo, żebyś nie zwariował od razu.
Jak już trochę pojeździsz, to dla kat. A1 i A tylko 4 godziny, rozumiesz? Takie motory to niebezpieczna sprawa!
Dla reszty kategorii (czyli pewnie ta Twoja osobówka) to maks 8 godzin na początku. No chyba, że chcesz od razu zostać mistrzem kierownicy, ale to i tak Ci nie pozwolą.
Potem, jak już cię trochę ogarną, to tylko 3 godziny dziennie. To pewnie dlatego, żeby instruktor sam nie oszalał.
Ważne: To wszystko jest wzięte z "Nauka Jazdy - Testy i Wykłady na Prawo Jazdy" (prawko.pl), jakby co, to tam szukaj. I nie zapomnij zatankować, bo ja nie będę płacił!
Pamiętaj, żeby nie jeździć na kacu! Egzaminatorzy to wyczują, nawet przez maseczkę! A tak w ogóle, to polecam instruktora Mietka z mojej wioski. Chłop ma nerwy ze stali, a i flaszkę zawsze wypije po robocie! Tylko nie mów mu, że to ja go poleciłem, bo jeszcze mi nawrzuca, że mu roboty szukam!
Ile godzin średnio zajmuje nauka jazdy?
No wiesz… 45 godzin z instruktorem, to trochę dużo, prawda? W 2024 roku to ja miałam wrażenie, że więcej się uczyłam teorii niż jazdy. Zdałam za drugim razem, ale to było naprawdę wyczerpujące.
- 45 godzin z instruktorem - to wyszło mi aż około 60, bo musiałam dodatkowe lekcje brać, bo z tym parkowaniem to porażka…
- 22 godziny prywatnych ćwiczeń – no tak, ale ja jeszcze z tatą jeździłam, to się liczy? Chyba nie. Sam z siebie robiłam te dodatkowe godziny. Sama! Wiesz, te godziny to nie tylko jazda. To stres, to zastanawianie się, czy dobrze robię, czy przestrzegam wszystkich przepisów. No, czasami też łzy…
- Egzamin - o, ten egzamin! Nie zapomnę tego nigdy. W ogóle zdałam.
A tak w ogóle, to może zależeć od tego, jak ktoś się uczy, ale ja się uczyłam bardzo długo… Moja koleżanka Ola zdała za pierwszym razem, ale ona jest mega spokojna, a ja… no wiesz… stres. Czy zdałam? Tak. Ale to nie było łatwe.
P.S. Ja mieszkam w Warszawie, może to też miało wpływ. Duży ruch… masakra.
Ile godzin jazd można mieć dziennie?
Ile godzin jazd można mieć dziennie?
To zależy! W 2024 roku, do 8 godzin jazdy praktycznej mogłam jeździć tylko dwie godziny dziennie. Pamiętam, jak strasznie mnie to wkurzało! Instruktor, pan Kowalski, mówił, że to dla mojego bezpieczeństwa, bla bla bla... Dużo lepiej czułam się za kierownicą po tych 8 godzinach. Nagle, bum! Trzy godziny za jednym zamachem. To był szok! Najpierw te ciągłe dwie godziny, a potem nagle - wolność! Pamiętam moją reakcję: "No w końcu!". Wreszcie mogłam poczuć, że nauczę się jeździć szybciej.
Punkty:
- Do 8 godzin praktyki: 2 godziny dziennie.
- Po 8 godzinach praktyki: 3 godziny dziennie.
List:
a) Pierwsze 8 godzin – męczarnia! Dwie godziny to za mało, czułam się rozczarowana po każdej lekcji. Zawsze chciałam więcej! b) Potem przyszło olśnienie! Trzy godziny – raj! Można było się wreszcie skupić i nauczyć czegoś konkretnego. Wtedy zdałam sobie sprawę, że ten limit godzin jest całkiem sensowny na początku. Ale 3 godziny? Super! To było idealne.
Dodatkowe info: Kurs robiłam w Krakowie, w ośrodku przy ul. Balickiej. Egzamin zdałam w lipcu 2024. Nerwy miałam straszne! Najgorszy był plac manewrowy.
- Jakie są objawy niskiego poziomu kortyzolu?
- Ile kg można schudnąć w 3 miesiące?
- Gdzie najlepiej żyje się Polakom?
- Co wpływa na wysokość oprocentowania pożyczki gotówkowej?
- Od jakiej kwoty wpłaty bank powiadamia urząd skarbowy?
- Gdzie w Hiszpanii jest najtaniej?
- Czy odsetki bankowe są dochodem?
- Gdzie jest najcieplejsze morze?
- Gdzie jest najgłębszy punkt Bałtyku?
- Co wypłukuje z organizmu witaminy D?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.