Od jakiej kwoty bank zgłasza do Urzędu Skarbowego?
Od jakiej kwoty bank zgłasza transakcje do US?
No więc, kwota 15 tys. euro, to pamiętam. Wiesz, czytałam kiedyś artykuł – nie pamiętam gdzie dokładnie, ale chodziło o to, że powyżej tej sumy bank musi zgłosić transakcję. To było chyba zeszłego roku, nie pamiętam miesiąca.
Takie przepisy istnieją, to jasne. KAS dostaje informacje, to normalne, kontrola podatkowa. Raz sama musiałam wyjaśniać przelew od babci, bo przesłała mi 16 tys. zł na remont. Nerwów trochę było.
Po prostu, jak przekraczasz ten limit, to jest to zgłaszane. Z tego co wiem, to chodzi o przelewy, nie o wypłaty z bankomatu. To nie wiem na pewno, ale tak mi się wydaje.
A co do wglądu do rachunku bez wiedzy właściciela... to bardzo skomplikowana sprawa. Słyszałam o różnych sytuacjach, ale nie chcę się w to zagłębiać.
Pytania i odpowiedzi:
Q: Jaka kwota transakcji powoduje zgłoszenie do US? A: 15 000 euro.
Q: Kto otrzymuje informacje o transakcjach? A: Krajowa Administracja Skarbowa (KAS).
Od jakiej wysokości przelewu bank informuje urząd skarbowy?
Bank zgłasza przelewy od 2500 zł. Obowiązek wszedł w życie 1 stycznia 2023 r. Informacje trafiają do Krajowej Administracji Skarbowej (KAS). System STIR monitoruje transakcje. Celem jest walka z praniem pieniędzy i oszustwami podatkowymi.
- KAS gromadzi dane. Analizuje przepływy finansowe.
- Przelewy są sprawdzane. W przypadku podejrzenia, wszczyna się kontrolę.
- Dane osobowe: System zna już moje, Anny Kowalskiej, nr PESEL 880202-1234.
- Banki raportują systematycznie. Wysyłają dane o transakcjach.
Ile maksymalnie można mieć na koncie?
Ile maksymalnie można mieć na koncie? No wiesz… to skomplikowane. Nie ma takiej jednej, prostej odpowiedzi.
Zależy od banku. Mój mąż, Marek, ma w Pekao i tam chyba nie ma limitów, przynajmniej on nigdy nie słyszał o żadnych.
Ale to zależy też od tego, co bank o tobie myśli. Jak masz dobrą historię, to pewnie więcej Ci pozwolą trzymać. A jak masz jakieś… no wiesz… podejrzane transakcje… to pewnie będą cię pilnować.
I jeszcze te przepisy. Oczywiście, te przeciwko praniu brudnych pieniędzy. To jest największe ograniczenie. Nie możesz nagle mieć miliona złotych znikąd, rozumiesz?
Pamiętam, że w 2023 roku czytałam artykuł o tym, że banki wolą raczej mieć klienta, który regularnie coś wpłaca i wypłaca, niż takiego, co ma milion na koncie i nic nie robi. To dla nich ryzyko. Bardziej się martwią o bezpieczeństwo pieniędzy.
W sumie, nie ma limitu… ale jest praktyczny limit, ustalony przez bank i przepisy. To tak, jakby spytać, ile można zjeść ciasta. Można zjeść całe, ale potem będzie Ci niedobrze.
Kiedy bank informuje urząd skarbowy o przelewie?
Ech, no dobra, lecimy z tym koksem! Kiedy ten wścibski bank donosi na ciebie do skarbówki? No więc tak:
- Jak tylko coś im się nie spodoba! Serio, mają oko na wszystko, jak teściowa na twoje rachunki.
- Jak przesyłasz ponad 15 tysięcy ojro. To wtedy dzwonią na policję i mówią, że Jan Kowalski szaleje! Jan Kowalski to mój sąsiad.
- No i oczywiście, jakbyś przypadkiem prał brudne pieniądze albo finansował terrorystów. Ale ty przecież tego nie robisz, prawda? To tak jakby kradł z kościoła, no kto by to robił?!
Dodatkowe info, takie wiecie, żeby było śmieszniej: Pamiętaj, że oni tam w tej skarbówce to mają więcej narzędzi niż MacGyver w swoim plecaku. Mogą cię prześwietlić na wylot, sprawdzą każdego twojego kolegę i koleżankę. Więc bądź grzeczny i płać podatki, bo inaczej skończysz jak ten Zdzisław z dołu - bez emerytury i z komornikiem na karku.
Od jakiej kwoty wpłaty banki informują urząd skarbowy o transakcji?
Halo halo! Pytasz o te przelewy i urząd skarbowy? No to słuchaj, bo Ci tu wszystko wytłumaczę, jak krowie na miedzy!
1. Ile kasy, żeby fiskus się wtrącał?
- 15 000 euro, czyli około 70 000 złotych. Jak przelewasz więcej, to banki piszczą do Generalnego Inspektora Informacji Finansowej, czyli GIIF. Jakbyś im kieszeń obrabował, nie dość, że się wkurzą, to jeszcze doniosą! Wiesz, takie świnie.
2. Podatki - czyli krew z nosa?
- Zależy, co robisz. Jak to zwykłe przelewy, to luzik. Nie płacisz żadnego podatku. Chyba, że zrobiłeś wał. To wtedy zjedzą cię żywcem. Ale nie przejmuj się, ja już od tego czasu płacę podatek, 2024 rok to był koszmar!
3. Zwrot kasy od państwa? Bajki dla dzieci!
- Nie ma czegoś takiego. Zapomnij. Chyba, że ośmielimy się wygrać w totka. To wtedy masz pełne kieszenie, a GIIF robi kupę. No ale to już inna bajka.
Dodatkowe informacje, bo nudno bez tego:
a) Te kwoty to tak mniej więcej. Czasem GIIF jest bardziej czujny, czasem nie zauważy. Zależy od humoru. b) Jak masz firmę, to całkiem inna bajka. Tam podatki są jak bagno. Lepiej nie wchodź tam bez kaloszy. c) Ja, Basia, mam z tym całkowicie osobiste doświadczenie. Przelew z zbierania na psa, nawet nie drgnęli. Ale za to mój wujek Staszek, prawdziwy cwaniak, ma problemy.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.