Kiedy stosujemy tabelę B NBP?

53 wyświetleń
Szczerze mówiąc, trochę mnie denerwuje ten podział na tabele kursów NBP. Niby logiczny, ale łatwo się pogubić. Tabela B z kursami średnimi walut niewymienialnych jest chyba najrzadziej używana. C, czyli kursy kupna i sprzedaży, to ta, z której korzystam najczęściej - przy wymianie walut. Tabela H z jednostkami rozliczeniowymi jest dla mnie trochę zagadkowa.
Komentarz 0 polubień

Okej, więc gadamy o tabelach NBP, co? Powiem wam szczerze, że za każdym razem jak muszę się w to wgryźć, to mam lekki mętlik w głowie. Niby wszystko ładnie podzielone, ale… no właśnie, ale!

Tabela B, ta z kursami średnimi walut niewymienialnych... No dobra, używam jej najrzadziej. Serio, jak często potrzebujemy średniego kursu jakiejś waluty, której i tak nigdzie nie wymienimy? No właśnie. Dla mnie to taka trochę ciekawostka, a nie coś, z czego korzystam na co dzień. Zdarzyło mi się raz, jak rozliczałam się z freelancera z jakiegoś egzotycznego kraju. I wiecie co? I tak musiałam jeszcze dodatkowo przeliczyć wszystko na normalny kurs. Więc po co to komu, pytam?

Za to tabela C – to jest coś, co znam na pamięć. Kursy kupna i sprzedaży walut. To z tego patrzę, jak jadę na wakacje, ile będę miała euro za złotówki. Albo jak znajomi wracają z Anglii, to się pytają, po ile funt dzisiaj stoi, nie? Takie życie.

A no i jest jeszcze tabela H z jednostkami rozliczeniowymi... Tu to już w ogóle zaczyna się dla mnie czarna magia. Kto to w ogóle rozumie? Kto z tego korzysta? Serio, dajcie znać, jeśli wiecie! Bo dla mnie to zagadka porównywalna z tym, co się dzieje na Marsie.