Kiedy stosujemy tabelę B NBP?
Okej, więc gadamy o tabelach NBP, co? Powiem wam szczerze, że za każdym razem jak muszę się w to wgryźć, to mam lekki mętlik w głowie. Niby wszystko ładnie podzielone, ale… no właśnie, ale!
Tabela B, ta z kursami średnimi walut niewymienialnych... No dobra, używam jej najrzadziej. Serio, jak często potrzebujemy średniego kursu jakiejś waluty, której i tak nigdzie nie wymienimy? No właśnie. Dla mnie to taka trochę ciekawostka, a nie coś, z czego korzystam na co dzień. Zdarzyło mi się raz, jak rozliczałam się z freelancera z jakiegoś egzotycznego kraju. I wiecie co? I tak musiałam jeszcze dodatkowo przeliczyć wszystko na normalny kurs. Więc po co to komu, pytam?
Za to tabela C – to jest coś, co znam na pamięć. Kursy kupna i sprzedaży walut. To z tego patrzę, jak jadę na wakacje, ile będę miała euro za złotówki. Albo jak znajomi wracają z Anglii, to się pytają, po ile funt dzisiaj stoi, nie? Takie życie.
A no i jest jeszcze tabela H z jednostkami rozliczeniowymi... Tu to już w ogóle zaczyna się dla mnie czarna magia. Kto to w ogóle rozumie? Kto z tego korzysta? Serio, dajcie znać, jeśli wiecie! Bo dla mnie to zagadka porównywalna z tym, co się dzieje na Marsie.
- Co potrzeba do uruchomienia kredytu hipotecznego?
- Na jakich walutach można zarobić?
- Czy kartą Visa PKO BP można płacić za granicą?
- Czy wejdzie kredyt na start 2025?
- Jak długo chory na COVID zaraża?
- Gdzie ulokować pieniądze w czasie wojny?
- Która forma reklamy jest obecnie najlepsza i dlaczego?
- Gdzie jest najskuteczniejsza reklama?
- Czy pracodawca ma prawo dzwonić w czasie urlopu?
- Od jakiej kwoty płaci się cło w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.