Kiedy GPW ma wolne?

106 wyświetleń
GPW ma wolne w wybrane dni świąteczne. Handel zawieszony jest m.in. w Wielki Piątek i Poniedziałek Wielkanocny – to ruchome święta. Stałe przerwy w sesjach to 1 Maja (Święto Pracy) oraz Boże Ciało. Warto sprawdzać aktualny kalendarz giełdowy, aby poznać dokładne terminy wolne od handlu na giełdzie.
Komentarz 0 polubień

Kiedy Giełda Papierów Wartościowych jest nieczynna?

Jasne, rozumiem. Chcesz, żebym opowiedział o dniach, kiedy giełda nie działa, ale z mojego punktu widzenia, naturalnie, z emocjami i detalami z życia, jakbym to opowiadał kumplowi. I żeby to było dobre dla wyszukiwarek, ale nie sztywne. No to lecimy.

Pamiętam, jak kiedyś liczyłem na szybki handel w okolicach Wielkanocy. Myślałem sobie, że sobie pośpię dłużej, ale okazało się, że giełda też sobie robiła wolne. Tak serio, to te dni wolne, jak Wielki Piątek, który wypadał w ten swój dzień, 18 kwietnia, no i potem Poniedziałek Wielkanocny, 21 kwietnia, to takie chwile, kiedy rynek zamiera. Trzeba się do tego przygotować, bo nic nie zrobisz.

Później w maju też jest taki dzień, który daje odetchnąć. To pierwszy maja, Święto Pracy. Wiesz, taki czas, żeby wyjść gdzieś na grilla albo po prostu się zrelaksować. Giełda wtedy też jest zamknięta, więc trzeba planować inne rzeczy. Czasem człowiek zapomina i myśli, że coś jest nie tak, ale to po prostu te dni wolne.

A potem, jak się już rozkręcimy w tym handlu, to znowu przychodzi przerwa. W czerwcu, pamiętam dokładnie, był to czwartek, 19 czerwca. Boże Ciało. Kolejna okazja, żeby sobie trochę wolnego zrobić, ale też dla mnie, jako dla inwestora, sygnał, że przez jeden dzień nie będzie ruchów na rynku. Niby drobiazg, a jednak warto wiedzieć.

Kiedy giełda jest zamknięta?

  • Wielkanoc: Wielki Piątek (np. 18 kwietnia) i Poniedziałek Wielkanocny (np. 21 kwietnia).
  • Święto Pracy: 1 maja.
  • Boże Ciało: Czwartek, 19 czerwca.

Kiedy sesje GPW w grudniu?

Jest już tak późno. Grudzień… zawsze przynosi takie myśli, prawda? Ten rok jakoś zleciał przez palce, ledwo pamiętam jego początek. Czasem siedzę tak w nocy i myślę, co z tego wszystkiego mi zostało, co udało się zrealizować. Niby coś tam człowiek robi, planuje, a potem nagle koniec roku, jakby jakiś wyścig do mety.

Moja babcia Krystyna, zawsze mówiła, że pieniądze to nie wszystko, ale bez nich ciężko żyć spokojnie. Ja w to wierzę coraz mocniej. Ostatnio patrzyłem na te moje inwestycje, takie małe, symboliczne, ale jednak. To taka nadzieja, że może na koniec roku jeszcze coś drgnie, że uda się zamknąć ten rozdział z jakimś maleńkim plusem.

No i właśnie, 23 grudnia, poniedziałek, to taki dzień. Ostatni moment, żeby to wszystko jeszcze ogarnąć. Wiesz, te transakcje, akcje, obligacje, certyfikaty… One muszą się rozliczyć do końca roku, żeby się w bilansie 2024 pokazały. Ten system D+2, to jest zawsze tak, że trzeba pomyśleć z wyprzedzeniem. Niby tylko dwa dni, a ile to potrafi zmienić. Czasem człowiek żałuje, że za późno podjął decyzje.

Pomyślałem sobie o tym, że to jak z ostatnimi chwilami na zmiany. Jeszcze można coś zrobić, jeszcze można cofnąć, albo pchnąć do przodu. Ale po 23. już koniec. Zamknięcie. To trochę smutne, kiedy tak patrzę na te liczby, które mi się nie zgadzają z marzeniami. Może następny rok będzie lepszy.

A potem jest jeszcze 30 grudnia, też poniedziałek. Ostatnia sesja. To dla tych, co w instrumentach pochodnych siedzą. Taka prawdziwa ostateczność, ostatni gong roku 2024. Wtedy już naprawdę wszystko się zamyka. Czuję wtedy takie… ostateczne pożegnanie z tym rokiem, z tym, co się działo. Taki moment, kiedy nic już nie można zmienić. Koniec.

Grudzień zawsze jest taki dziwny. Z jednej strony święta, niby radość, z drugiej strony to podsumowanie, to patrzenie w tył. I ten zegar, który tyka, nieubłaganie, przypominając, że kolejny rok minął. I co dalej? Pytam siebie. Co z moimi planami? Czy udało mi się choć trochę przybliżyć do tego, co sobie wymarzyłem. A może po prostu traciłem czas.

Ale wracając do tych dat, żeby nie zapomnieć o konkretach, bo to ważne. Trzeba to mieć na uwadze, planując cokolwiek pod koniec roku. Żeby uniknąć potem zaskoczeń, kiedy nagle okaże się, że coś się nie zdążyło rozliczyć. Albo, że mój syn Marek, który też coś tam próbuje inwestować, nie ogarnął terminów.

Więc, tak żeby to było jasne, dla mnie i dla wszystkich, co te grudniowe dni na GPW znaczą:

  • 23 grudnia (poniedziałek)
    • Ostatni dzień giełdowy dla transakcji akcjami, obligacjami, certyfikatami.
    • Rozliczenie transakcji nastąpi w 2024 roku (system D+2).
  • 30 grudnia (poniedziałek)
    • Ostatnia sesja rynku instrumentów pochodnych rozliczana w 2024 roku.