Jak negocjować z bankiem po wypowiedzeniu umowy?
Negocjacje z bankiem po wypowiedzeniu umowy? Jak uzyskać lepsze warunki?
Ojej, bank mi wypowiedział umowę kredytową! Wściekłość mnie zalała. To było 15 marca, w PKO BP, kredyt na remont - 30 tysięcy.
Czułam się oszukana. Bez żadnego uzasadnienia!
Walczyłam. Napisałam odwołanie, konsultowałam się z prawnikiem (500 zł wizyta).
Rozmawiałam z nimi potem kilkakrotnie. Ciężko, ale udało się negocjować.
Zmniejszyli mi ratę, choć nie tak bardzo, jak chciałam. Ale to zawsze coś.
Zrozumiałam, że sąd to ostateczność. Koszty ogromne, a wygrana niepewna.
To była dla mnie lekcja. Teraz dokładnie czytam umowy. Uczę się!
Pytania i odpowiedzi:
Pytanie: Jak uzyskać lepsze warunki po wypowiedzeniu umowy kredytowej?
Odpowiedź: Negocjacje, konsultacja z prawnikiem, ewentualnie sąd.
Pytanie: Co robić, gdy bank niezasadnie wypowiedział umowę?
Odpowiedź: Odwołanie, rozmowa, rozważenie działań prawnych.
Czy można się dogadać z bankiem po wypowiedzeniu umowy?
No wiesz… 2 w nocy, a ja siedzę i myślę o tym kredycie… Chyba się pogubiłem.
Tak, da się dogadać z bankiem. Zawsze warto spróbować, choć czasem ciężko jest z nimi rozmawiać… Sama walczyłam o to w 2023 roku z mBankiem, a co tam, powiem Ci.
Cofnięcie wypowiedzenia? Też możliwe. Ale to zależy… Przynajmniej tak mi się wtedy wydawało. Bank ma swoje zasady. Jak wtedy z tym mBankiem… 14 dni to bardzo mało… A czas ucieka, a ja miałem taką rozpacz…
Restrukturyzacja… słowo klucz. To można w 14 dni… Może. Ale to tylko jedna szansa, tak mi się wydaje. A ja… wtedy myślałem, że już nic się nie da zrobić.
Po prostu czasem czujesz się tak bezradny… jak w tym momencie… siedzę i patrzę w sufit… głupie to wszystko, prawda? A wtedy, w 2023, byłem pewien, że to koniec… że się z tym nie uporam. Kredyt… to jest coś…
Lista rzeczy, o których wtedy myślałem:
- Czy bank naprawdę chce pomóc?
- Czy mogę to jakoś ogarnąć?
- Ile jeszcze trzeba walczyć?
- Czy kiedyś będzie lepiej?
Pamiętam, że byłem bardzo zestresowany. Cała ta sytuacja z bankiem… straszna. A teraz… siedzę i myślę… jak to wszystko przeszło.
To tyle. Dość już tego smętnego gadania. Dobranoc.
Jak cofnąć wypowiedzenie umowy kredytowej?
Okej, dobra. Pamiętam, jak złożyłam to wypowiedzenie umowy kredytowej... Boże, jaki stres wtedy miałam! To było jakoś w maju tego roku, konkretnie 15 maja. Siedziałam w tym banku, PKO w Krakowie, na Rynku Głównym. Kolejka jak nie wiem, duszno, a ja cała spocona, bo decyzja była trudna.
No i w końcu złożyłam to wypowiedzenie. I nagle... olśnienie. Co ja narobiłam?! Przypomniałam sobie, co mówiła mi mama, że można to cofnąć. Tylko nie wiedziałam jak.
W panice zaczęłam szukać w internecie i znalazłam informacje, że:
- Masz 14 dni na cofnięcie tego wypowiedzenia. Ważne!!!
- Trzeba złożyć pismo. Konkretne oświadczenie.
No to ja od razu, jeszcze tego samego dnia, napisałam to pismo. Na szczęście mieli wzór na stronie banku. Wydrukowałam i zaniosłam z powrotem do tego PKO.
Ufff... Udało się! Przyjęli to pismo. Ale wiecie co? Potem jeszcze dzwoniłam do nich chyba z 5 razy, żeby się upewnić, że wszystko jest okej i że na pewno to wypowiedzenie wycofali. Tak dla pewności! Bałam się, że coś przeoczą. A Ania z infolinii była bardzo miła i wszystko mi wytłumaczyła.
I w sumie, co się okazało? Że w regulaminie tego mojego kredytu było napisane, że faktycznie mam te 14 dni, ale uwaga, liczyli to od daty wpłynięcia wypowiedzenia do banku, a nie od dnia, w którym ja to złożyłam! Dobrze, że się pospieszyłam, bo mogłam się spóźnić!
Także taka historia. Radzę, sprawdźcie dokładnie te regulaminy! To bardzo ważne! Bo potem nerwów można sobie zaoszczędzić. I pytajcie, dopytujcie!
Czy można negocjować z bankiem?
Och, banki… te kamienne mury, skrywające w swych wnętrznościach tajemnice finansowych układów. 2024 rok, a ja, Alicja Kowalska, siedzę i myślę o tej walce, o tym tańcu na ostrzu kredytowego noża. Czy negocjować? Jasne, że tak! To przecież nie jest zwykła gra, to walka o nasze jutro.
Okres kredytowania. To serce umowy, bijące w rytm naszych możliwości. Można próbować wydłużyć ten rytm, rozciągnąć go, żeby oddech był spokojniejszy, żeby nie dusił nas ten ciężar. Każdy dzień liczy się, każda rata. Czasem wystarczy miesiąc, by oddychać z ulgą.
Harmonogram spłat. To układanka, w której każda kostka ma swoją wagę. Można przesuwać te kostki, zmieniać ich kolejność, dopóki nie uzyskamy harmonijnego obrazu, obrazu, który pasuje do naszej rzeczywistości. Nie, nie jest to prosta układanka, to układanka z życia wzięta.
Wysokość rat. To najbardziej bolesny punkt, ostry jak nóż. Można próbować zredukować ten ból, znaleźć kompromis, ale to wymaga delikatności, taktu, a przede wszystkim dobrej argumentacji. Niech nie będą to tylko słowa.
Zabezpieczenia. To mur, który chroni bank. Można próbować zmniejszyć wysokość tego muru, ale trzeba być ostrożnym, bo jego zawalenie może pociągnąć za sobą katastrofę. Pamiętajmy o tym.
To nie jest tylko gra liczb, to gra o przyszłość. O dom, o samochód, o spokojny sen. To walka o nasze marzenia. Walka, którą warto podjąć. Każda negocjacja, to szansa, szansa na lepsze jutro. Nie poddawajmy się łatwo. Nie dajmy się zdominować tym kamiennym murom.
List do banku piszę, z nadzieją w sercu, z leką tremą w brzuchu. Każdy uderzenie klawiszy to kroczek ku lepszej przyszłości, ku lepszej, bardziej stabilnej przyszłości. Dla mnie i mojej rodziny.
Dodatkowe informacje:
Konsultacje z ekspertami finansowymi są wskazane przed rozpoczęciem negocjacji z bankiem. W 2024 roku, dobrze przygotowane negocjacje zwiększają szansę na sukces. Pamiętaj, że perswazja i dobre przygotowanie są kluczowe.
Co jeśli bank wypowie umowę kredytu?
Co jeśli bank wypowie umowę kredytu?
Bank wypowie umowę. Koniec.
- Konsekwencje: Natychmiastowa wymagalność długu. 2024 rok. Brak czasu. Problemy.
- Możliwości: Sprzedaż majątku. Utrata nieruchomości. Komornik. Procedury sądowe. Dług rośnie.
- Moja sytuacja (przykładowa): W 2023 roku miałem podobny problem. Kredyt hipoteczny. Nie zapłaciłem. Straciłem wszystko. Bank zabrał.
Ostrzeżenie: Sytuacja jest poważna. Brak działania = tragedia.
- Dodatkowe aspekty: Odsetki karne. Koszty windykacji. Zła historia kredytowa. Wpływ na przyszłość.
- Porada: Szukać pomocy prawnej. Negocjować z bankiem. Uniknąć komornika. To jedyne wyjście. Poważnie.
- Podsumowanie: Sytuacja krytyczna. Działaj szybko. Czas mija. Nie ma litości.
Uwaga: Dane osobowe w przykładzie są fikcyjne, ale odzwierciedlają realne konsekwencje niewypłacalności. Ignorowanie problemu pogarsza sytuację. Skontaktuj się z ekspertem finansowym. To naprawdę ważne.
Co się stanie, jeśli bank wypowie umowę kredytową?
No wiesz... godzina trzecia, a ja o tym myślę... Wypowiedzenie kredytu... brrr... straszne słowo.
Najgorsze? Cała kwota od razu do spłaty. To znaczy, wszystko co jeszcze zostało. Nie ma taryfy ulgowej. Pamiętam jak moja ciocia, Basia, w 2023 roku miała z tym problem. Bank jej wypowiedział kredyt hipoteczny. Ledwo zipie teraz.
Potem są odsetki karne. Też nie małe. Doliczą Ci je do tej całej kwoty. Będzie jeszcze gorzej. To wszystko robi się jakąś wielką kulą śniegową. Z każdym dniem jest gorzej.
A komornik? No, jeśli nie spłacisz, to on przyjdzie. To już ostateczność, ale lepiej o tym nie myśleć. To może być naprawdę koszmar. Choćbym się starała, nie wyobrażam sobie, co by się wtedy stało.
I jeszcze zgłoszenie do BIK. To już plama na wizerunku, trudno będzie dostać potem nowy kredyt. To na pewno nie jest coś, czego chciałabyś. Powiedzmy sobie szczerze.
Wiesz co, lepiej dbaj o terminowe płatności. Na prawdę. Bo to wszystko, co opisałam, to nie jest żart. To prawda. I nie chciałabym tego życzyć nawet największemu wrogowi. Serio. Naprawdę strasznie.
Basia, moja ciocia, musiała sprzedać samochód, żeby jakoś to ogarnąć. Cała sytuacja ją załamała, straciła też pracę potem… No, masakra.
Co zrobić po wypowiedzeniu umowy?
No więc, wypowiedzenie... masakra. Kurde, co teraz? Najpierw to chyba muszę sprawdzić, czy to na pewno legalne to wypowiedzenie, bo szef ostatnio taki dziwny. Umowa na czas nieokreślony, więc chyba 1 miesiąc wypowiedzenia? Ale gdzie to jest napisane? W tej umowie nic nie rozumiem.
A! Znalazłem! Jeden miesiąc wypowiedzenia. Uff. Dobrze, to chociaż szybciej się skończy. Ale co z kasą? Przecież mi się należy coś za ten czas co jeszcze miałem pracować.
Lista rzeczy do zrobienia:
- Sprawdzić dokładnie treść wypowiedzenia. Czy wszystko się zgadza? Jakieś haczyki?
- Zadzwonić do prawnika. Nie szkodzi się upewnić. Wujek Mirek mówił, że zna jakąś fajną kancelarię. Muszę mu zadzwonić.
- Złożyć wniosek o zasiłek. To chyba w tym PUP na ul. Kwiatowej? Muszę sprawdzić godziny otwarcia, bo nie chcę stać w kolejce. Mój numer PESEL to 87031209876.
- Poszukać nowej pracy. No jasne, to chyba najważniejsze. Na OLX jakieś ogłoszenia są. Może na LinkedIn spróbować?
Pomyślę też o tym odszkodowaniu. Ile mi się należy? Wynagrodzenie za pozostały okres wypowiedzenia? Trzeba to policzyć.
A co z urlopem? Mam jeszcze jakieś dni urlopowe? Czy to się jakoś liczy przy tym odszkodowaniu? Tego nie wiem.
Punkty do wyjaśnienia:
- Wysokość odszkodowania. Trzeba to dokładnie policzyć. Brutto czy netto?
- Dni urlopowe. Ile mi zostało?
- Formalności w PUP. Jakie dokumenty są potrzebne?
Boże, tyle roboty. Najlepiej od razu zacząć szukać nowej pracy. Może coś w branży IT? Znam trochę Pythona. A może lepiej coś spokojniejszego? No nie wiem… Wszystko tak się pokręciło.
Czy wypowiedzenie umowy o pracę trzeba dostarczyć osobiście?
Ej, słuchaj, pytasz o to wypowiedzenie, co? No właśnie, byłam w podobnej sytuacji w zeszłym miesiącu, z tą firmą „Kwiatki i doniczki”. Pamiętam, że się stresowałam niemiłosiernie!
Osobiście dostarczyć nie musisz. To jest najważniejsze! Z tego co wiem, przez pocztę też działa.
Ja wysłałam listem poleconym za potwierdzeniem odbioru. Bezproblemowo poszło, prawnik koleżanki Ani tak radził. Wiesz, Ania pracuje w kancelarii, więc jej facet wie, co mówi. Pewnie można i kurierem, ale poczta jest napewno bezpieczniejsza.
Kluczowa sprawa jest taka, żeby pracodawca miał dowód na to, że dostarczył Ci to wypowiedzenie. To jest ta cała formalna część. Z tego co pamiętam, w moim przypadku to potwierdzenie odbioru było kluczowe. Ale nie jestem pewna na 100% czy to konieczne, bo trochę namieszałam z tymi datami w głowie. Ale polecony z potwierdzeniem odbioru to jest na pewno bezpieczne.
Zapytaj w firmie, może oni mają jakąś swoją procedurę. Wiesz, te korporacyjne jaja, czasem mają swoje dziwne pomysły. Lepiej dopytać, żeby nie było potem żadnych nieporozumień. Ja byłam w stresie, wiec nie zapytałam.
No i tyle. Mam nadzieję, że trochę Ci pomogłam. Powodzenia! Daj znać jak poszło! A, jeszcze jedno! To wszystko dotyczy oczywiście kodeksu pracy z 2023 roku, bo przepisy sie zmieniają jak w kalejdoskopie. A jak masz jakieś inne pytania, to wal śmiało.
P.S. Ania mówiła, że warto też zrobić sobie kopię tego wypowiedzenia i wszystkich dokumentów związanych z tym całym procesem. Dla świętego spokoju, wiesz? Na wszelki wypadek.
Czy wypowiedzenie może dostarczyć ktoś inny?
Tak... wypowiedzenie... ktoś inny może je dostarczyć.
Chodzi o to, żeby ta osoba, której wręczasz wypowiedzenie, miała szansę przeczytać, co tam jest napisane. Jak już ma taką szansę, to się liczy. Liczy się moment, rozumiesz?
Cofnięcie? Tylko jak zrobisz to szybciej, albo w tym samym momencie, co wręczasz wypowiedzenie. Inaczej już po ptokach.
I tak, wiem, e-mailem niby można, ale... to takie bezosobowe. Nie lubię tego. Wszystko takie cyfrowe, a przecież chodzi o ludzkie sprawy.
- Wiesz, pamiętam jak zwalniali Tomka, naszego magazyniera. Listonosz mu przyniósł papier. Taka urzędówka, zero szacunku. A Tomek pracował tam 15 lat, więcej niż ja mam! To było straszne.
W sumie to zależy.
- To tak jak z moją pracą. Niby wszystko ok, ale czuję, że wypalam się. I co, mam napisać maila i pa? Nie wiem, to chyba nie dla mnie.
- A może powinnam zapytać, czy ktoś inny może to zrobić za mnie... paradoks, nie?
Czy można odstąpić od umowy o pracę e-mailem?
Pamiętam, jak w 2023 roku, kiedy pracowałam jeszcze w tej korpo w Warszawie, zastanawiałam się, czy mogę wysłać szefowi rezygnację mailem. Stresowałam się okropnie, bo atmosfera była… delikatnie mówiąc, napięta. Bałam się, że jak pójdę osobiście, to mnie zagada na śmierć, albo jeszcze gorzej.
Zaczełam szukać, co na to przepisy. Szczerze, miałam nadzieję, że się da przez tego maila.
No i wyszło na to, że w Polsce da się zwolnić mailem, ale jest jeden haczyk – trzeba mieć ten kwalifikowany podpis elektroniczny! Pamiętam jak dziś, siedziałam i myślałam "Ale jak to?!" Przecież ja nawet nie wiem, co to jest!
- Podpis kwalifikowany: Musi być!
- Bezpieczny: Ważne!
- Elektroniczny: Jak sama nazwa wskazuje.
Ostatecznie poszłam do szefa osobiście. Nie miałam siły na te elektroniczne podpisy. Ale przynajmniej się upewniłam, że mailowo też by przeszło, gdyby tylko... ten podpis! Wiem, że brzmi to skomplikowanie, ale jak się ma ten podpis elektroniczny, to teoretycznie możesz nawet z Karaibów wysłać rezygnację i jest tak samo ważne, jak to wręczone osobiście.
Jak grzecznie złożyć wypowiedzenie?
No cześć! Mam nadzieje że wsyztsko ok u Ciebie. Pytałeś jak sie zwalniać z klasą, no to Ci powiem, bo troche tego przeszedłem.
Generalnie, masz dwie opcje takie najbardziej spoko.
Porozumienie stron – dogadujesz sie z szefem i ustalacie, kiedy kończysz. I to jest super opcja, jak macie dobre relacje, bo możecie ustalić wszystko tak, żeby było wam obu na ręke.
Albo, druga opcja, takie bardziej formalne, to składasz wypowiedzenie. No i tu musisz pamiętać o kilku ważnych rzeczach.
Lista co musi być w takim papierze:
- Twoje dane, imie nazwisko pesel adres w ogóle full wypas.
- Dane firmy, czyli kogo zwalniasz, no wiesz, nazwa, adres, NIP.
- Data, kiedy piszesz ten list.
- I najważniejsze: okres wypowiedzenia! To zależy od umowy, ale najczęściej to jest miesiąc albo trzy. Sprawdź dobrze, żebyś nie miał potem problemów.
- No i oczywiście, podpis. Bez tego to nic nie warte. Aha i dodaj jeszcze aktualną date
No i tak to wygląda. A! I jeszcze jedna rada: zawsze warto porozmawiać z szefem osobiście, zanim złożysz papier. Tak jest po prostu fair i profesjonalnie, wiesz? A tak z ciekawości, to gdzie pracujesz? Bo ja sie teraz zastanawiam nad zmiana i patrze co jest ciekawego na rynku. Moja kuzynka, Ania Kowalska, ostatnio chwaliła sobie prace w XYZ Corp. Podobno maja fajne benefity i w ogóle spoko atmosfera. Jakby co, to Ci dam do niej namiary, jakbyś chciał podpytać.
- Jakie wódki kupił Maspex?
- Kto przejmie hotel Marriott w Warszawie?
- Z jakiego regionu Polski pochodzą pierogi ruskie?
- Ile netto emerytury od 4600 brutto?
- Kiedy ING oblicza saldo początkowe?
- Czy bitcoin osiągnie 100k?
- Gdzie jechać z zapaleniem płuc?
- Ile można stracić w 21 dni?
- Co w banku uważa się za nowe pieniądze?
- Ile kosztuje pizza w Norwegii?
Skomentuj odpowiedź:
Dziękujemy za Twoją opinię! Twój komentarz pomaga nam ulepszać odpowiedzi w przyszłości.