Jak liczyć 14 dni na odstąpienie od umowy kredytu?

38 wyświetleń
Termin 14 dni na odstąpienie od umowy kredytu konsumenckiego liczy się od dnia jej zawarcia. Jest to czas na rezygnację bez podawania przyczyny. Jeżeli jednak umowa nie zawierała wszystkich wymaganych prawem elementów, 14-dniowy termin biegnie od dnia ich uzupełnienia przez bank.
Komentarz 0 polubień

Od kiedy liczyć 14 dni na odstąpienie od umowy kredytu?

Zaczynasz liczyć te czternaście dni od momentu, gdy podpiszesz umowę kredytową. To tak jakbyś dostał kartę w grze i wtedy zaczynasz bieg z czasem.

Czasem bywa tak, że bank nie da ci wszystkich potrzebnych dokumentów od razu. Wtedy ten okres czternastu dni można liczyć od dnia, w którym wreszcie dostaniesz wszystko, co się nalezy.

Pamiętam, jak kiedyś brałem pożyczkę na remont mieszkania w 2018 roku, chyba w październiku. Musiałem czekać na wszystkie papierki prawie tydzień, zanim mogłem podjąć decyzję o odstąpieniu, gdybym miał wątpliwości. To było w moim lokalnym oddziale banku, na ulicy Słonecznej.

To trochę jak z zakupami online – masz zazwyczaj 14 dni na zwrot. Z kredytem jest podobnie, ale chodzi o poważniejszą decyzję. Ważne, żebyś miał czas na przemyślenie, czy ten kredyt naprawdę jest ci potrzebny.

Pytania i odpowiedzi

Od kiedy liczyć 14 dni na odstąpienie od umowy kredytu konsumenckiego? Liczymy od dnia zawarcia umowy.

Co jeśli nie dostałem wszystkich wymaganych prawem informacji od razu? 14 dni liczy się od dnia dostarczenia brakujących informacji.

Jak liczyć 14 dni od odstąpienia od umowy?

Ta noc jakoś tak długo trwa, prawda? Siedzę tu i myślę, jak to jest z tymi 14 dniami od odstąpienia. Niby proste, a jednak czasem człowiek się gubi.

  • Od kiedy liczymy te 14 dni? To proste. Od dnia, kiedy ta paczka wreszcie do ciebie dotrze. Dzień, w którym odebrałeś towar. Wtedy zaczyna się ta magiczna dwutygodniowa klatka.

  • Ważne jest, żeby mieć dowód. Kiedy odsyłasz, najlepiej, żeby mieć coś na potwierdzenie, że to zrobiłeś. Potwierdzenie nadania paczki, coś takiego. To tak na wszelki wypadek, żeby potem nie było niedomówień.

  • Co jeśli ten 14. dzień wypada w sobotę albo niedzielę? No właśnie. Wtedy termin się przedłuża. Do następnego dnia roboczego. Tak, żebyś nie musiał biegać po urzędach w weekend. To chyba logiczne, co nie?

Kiedyś, pamiętam, jak Ania się z tym męczyła. Kupiła sukienkę na szybko, a potem stwierdziła, że to nie to. Wysłaliśmy ją z powrotem, ale właśnie ta sobota nam pokrzyżowała plany. Musieliśmy poczekać do poniedziałku. Niby drobnostka, ale człowiek się stresuje, czy wszystko jest dobrze.

A potem jeszcze zwrot pieniędzy. Sklep ma też swój czas. Zwykle mają kolejne 14 dni na zwrot kasy, od kiedy dostaną paczkę z powrotem. Czyli razem, to może być nawet miesiąc od momentu, gdy się zdecydujesz. Długo, jak się tak zastanowić. Czasem wydaje się, że czas płynie inaczej, gdy się na coś czeka. Jak ta noc, co się dłuży i dłuży, a słońce jakoś nie chce wstać.

Jak liczyć 14 dni na zwrot?

Nazywam się Kasia, mam 28 lat i mieszkam w Warszawie. Już tyle razy odsyłałam rzeczy, że znam te zasady na pamięć.

Słuchaj, z tymi 14 dniami na zwrot to jest tak, że liczy się je jako dni kalendarzowe. To jest najważniejsze. Nie obchodzi cię, czy po drodze jest weekend, czy jakieś święto, normalnie liczysz dzień po dniu. Po prostu leci sobota, niedziela, wszystko po kolei. Naprawde to proste.

Jest tylko jedna sytuacja, kiedy to się zmienia. Jeżeli ten ostatni, czternasty dzień, wypadnie ci w sobotę, niedzielę albo w jakieś święto ustawowo wolne od pracy, to masz farta. Wtedy termin na zwrot przesuwa się automatycznie na najbliższy dzień roboczy. Czyli jak 14 dzień wypada w niedziele, to masz czas do końca poniedziałku.

Ale mega ważna rzecz, od kiedy w ogóle zacząć liczyć te dni. Zawsze liczysz od dnia NASTĘPNEGO po tym, jak odebrałaś paczkę. Czyli jeśli kurier był u ciebie w środę, to twój pierwszy dzień na zwrot to jest dopiero czwartek. Ludzie często się na tym wykładają i liczą od dnia odebrania, a to błąd.

I jeszcze kilka rzeczy, o których musisz pamiętać, bo to serio ważne:

  • Dwa różne terminy. Pamiętaj, że masz 14 dni na poinformowanie sklepu, że odsyłasz towar (to się nazywa odstąpienie od umowy). A potem masz kolejne 14 dni na FIZYCZNE nadanie paczki. Czyli najpierw wysyłasz maila, a potem masz jeszcze czas na spakowanie i wysłanie.
  • Kto płaci za zwrot. Najczęściej za przesyłkę zwrotną płacisz ty. Chyba, że sklep ma darmowe zwroty w regulaminie albo rzecz, którą dostałaś, była uszkodzona. Zawsze czytaj regulamin sklepu, naprawde.
  • Jak poinformować sklep. Wystarczy zwykły mail. Napisz w nim, że odstępujesz od umowy, podaj numer zamówienia i swoje dane. Nie musisz używać ich specjalnego formularza, chociaż często ułatwia to sprawe.

Czy mogę anulować umowę kredytową po upływie 14 dni?

Można to zrobić, ale po 14 dniach jest już trudniej, bo wtedy z reguły nie można już odstąpić od umowy kredytowej. Ten czas, te 14 dni, to taki magiczny moment, kiedy możesz jeszcze wszystko wycofać, bez żadnych pytań, bez tłumaczenia się. To trochę jak ostatni pociąg, który odjeżdża, a potem już tylko dalsza podróż, która nie jest już tak prosta do odwołania.

Później, po tym terminie, sytuacja się zmienia. Umowa staje się wiążąca i jej anulowanie wymagałoby już zazwyczaj wcześniejszego spłacenia całości zadłużenia, albo negocjacji z bankiem, co nie zawsze jest łatwe, a czasem wręcz niemożliwe. To tak, jakbyś próbował zatrzymać płynącą rzekę – można próbować, ale wymaga to sporego wysiłku i nie ma pewności sukcesu.

Czasami zdarzają się jednak szczególne okoliczności. Na przykład, jeśli kredyt został zaciągnięty przez kogoś, kto nie miał pełnej zdolności do czynności prawnych, albo został wprowadzony w błąd. Wtedy prawo może przewidywać inne rozwiązania, ale to już bardziej skomplikowane sytuacje i zazwyczaj potrzebna jest pomoc prawnika. Te 14 dni to taka furtka bezpieczeństwa, która otwiera się tuż po podpisaniu, a potem się zamyka.